Istnieją decyzje, które osoby samozatrudnione lubią odkładać, ponieważ są niewygodne. Zmiana dostawcy hostingu jest niewątpliwie jedną z nich. Dopóki strony internetowe działają, e-maile przychodzą, a faktury są opłacane, myślisz: Po co zmieniać coś, co działa?
Czasami jednak zbyt późno zdajemy sobie sprawę, że „działające“ nie oznacza już „właściwe“. Mój dostawca hostingu Hosteurope był zdania, że musi zmusić swoich klientów do płatnej migracji do Microsoft 365 bez ich aktywnej zgody. Poniżej przedstawiam moje doświadczenia, które zakończyły się dla mnie migracją do innego dostawcy hostingu.