Gdy Mac słucha: Co zintegrowana sztuczna inteligencja Apple z Gemini i Siri będzie oznaczać dla użytkowników w przyszłości?

Apple, Siri i Gemini

Każdy, kto dziś otwiera komputer Mac, oczekuje niezawodności. Programy uruchamiają się, pliki są na swoim miejscu, procesy są znajome. Wiele osób przez lata - a niektórzy przez dziesięciolecia - wypracowało sobie sposób pracy, który działa. Wiesz, gdzie kliknąć. Znasz swoje narzędzia. I właśnie w tym tkwi cichy komfort. Ale od pewnego czasu nastąpiła zmiana w tle, która jest większa niż nowe kolory, nowe ikony lub dodatkowe elementy menu. Po raz pierwszy forma sztucznej inteligencji wkracza nie tylko jako pojedyncza aplikacja, ale bliżej serca samego systemu operacyjnego. Tam, gdzie tworzone są codzienne rutyny.

Na początku brzmi to abstrakcyjnie. Być może nawet nieco futurystycznie. Ale w gruncie rzeczy chodzi o coś bardzo przyziemnego: komputer powinien lepiej rozumieć, o co chodzi. Nie tylko to, co zostało kliknięte. Jak dotąd wiele osób doświadczyło sztucznej inteligencji poza swoją rzeczywistą pracą. W oknach czatów, na stronach internetowych, jako eksperyment lub sztuczka. Wypróbowujesz coś, jesteś być może zdumiony, zamykasz okno ponownie - i wracasz do normalnego codziennego życia.

Czytaj więcej

Dlaczego posiadanie własnego magazynu jest dziś dla firm ważniejsze niż reklama?

Magazyn jako własność

Kiedy rozmawiasz z przedsiębiorcami o widoczności w dzisiejszych czasach, prawie zawsze chodzi o zasięg. Ludzie mówią o wyszukiwalności w Google, mediach społecznościowych, płatnych reklamach w Google lub na innych platformach, liczbie kliknięć, obserwujących i interakcji. Widoczność jest postrzegana jako warunek wstępny sukcesu komercyjnego i w wielu branżach jest to prawda.

To, o czym rzadko się mówi, to cicha, ale zdecydowana zmiana: większość firm jest dziś widoczna - ale w obszarach, które do nich nie należą. Rozwój ten nie był dramatyczny. Był wygodny, stopniowy i pozornie logiczny. Właśnie dlatego rzadko się go analizuje.

Czytaj więcej

Używanie sztucznej inteligencji jako sparingpartnera: Jak myślenie w dialogu staje się bardziej produktywne

Sztuczna inteligencja jako partner w oszczędzaniu

Używam sztucznej inteligencji od prawie dokładnie dwóch lat. Na początku było stonowanie i technicznie: wprowadzanie tekstu, wpisywanie podpowiedzi, czytanie odpowiedzi, poprawianie ich, zaczynanie od nowa. Tak, jak robiło to wiele osób - ostrożnie, w kontrolowany sposób, z pewnym dystansem. To działało, bez dwóch zdań. Ale wciąż było w tym coś mechanicznego. Zadawałeś pytania, otrzymywałeś odpowiedzi, zaznaczałeś pola.

Stosunkowo wcześnie zdałem sobie sprawę, że czegoś mi brakuje: przepływu. Myślenie nie jest formą. Dobre myśli nie są tworzone w gorsecie starannie sformułowanych danych wejściowych, ale poprzez rozmowę, próby i błędy, myślenie na głos. Zacząłem więc częściej korzystać z aplikacji AI na moim telefonie komórkowym - i w pewnym momencie po prostu zacząłem mówić zamiast pisać. To był prawdziwy punkt zwrotny.

Czytaj więcej

Zasięg to nie własność - dlaczego widoczność już dziś nie wystarcza?

Zasięg a własność

Dobre dziesięć lat temu zdarzyło mi się obejrzeć wykład na temat przejścia od społeczeństwa informacyjnego do społeczeństwa wiedzy. W tamtym czasie wiele z tego brzmiało jeszcze teoretycznie, niemal akademicko. Chodziło o takie pojęcia jak suwerenność danych, własność informacji i pytanie, kto w przyszłości będzie decydował o tym, co jest dostępne, a co nie. Dziś, z odrobiną dystansu, wykład ten wydaje się zaskakująco precyzyjny. W końcu wiele z tego, co wtedy opisywano jako rozwój, teraz stało się rzeczywistością. Coraz więcej danych migruje do chmury. Coraz więcej informacji nie jest już przechowywanych w systemach wewnętrznych, ale w infrastrukturze zewnętrznej. I coraz częściej to już nie użytkownik, ale dostawca, platforma lub zestaw reguł decyduje o tym, co jest możliwe.

Aby zrozumieć ten rozwój, warto cofnąć się o krok. Społeczeństwo informacyjne, w którym wielu z nas dorastało, nie było stanem normalnym. Był to historyczny wyjątek.

Czytaj więcej

Jak można dziś szkolić specjalistów AI - możliwości dla firm i stażystów

Przeszkolenie specjalisty ds. sztucznej inteligencji

Jeszcze kilka lat temu sztuczna inteligencja była tematem dla instytucji badawczych i dużych korporacji. Mówiono o sieciach neuronowych, głębokim uczeniu i rozpoznawaniu mowy - ale nie odgrywało to prawie żadnej roli w życiu codziennym. Dziś sztuczna inteligencja nie jest już tematem przyszłości, ale rzeczywistością: pisze teksty, tworzy obrazy, analizuje dane i kontroluje procesy produkcyjne. Niezależnie od tego, czy chodzi o administrację, handel czy przemysł - można ją teraz znaleźć wszędzie.

Czytaj więcej

Cyfrowa zależność: jak straciliśmy samostanowienie na rzecz chmury

Cyfrowa zależność od systemów w chmurze

Zawsze uważałem, że ludzie popełniają błąd, przekazując swoje dane - czy to w chmurze, czy za pośrednictwem aplikacji lub jakichkolwiek „darmowych“ usług. Dla mnie suwerenność danych nigdy nie była modnym hasłem, ale kwestią szacunku do samego siebie. Każdy, kto korzysta z technologii bez rozważenia konsekwencji, wchodzi w zależność, która często staje się zauważalna dopiero po latach - ale wtedy ma jeszcze głębszy wpływ.

Czytaj więcej

Dlaczego samo oprogramowanie ERP nie wystarczy - i jak naprawdę zrozumieć procesy?

Oprogramowanie ERP: Zrozumienie procesów operacyjnych przed cyfryzacją

W wielu firmach przebiega to zawsze według tego samego schematu: w pewnym momencie kierownictwo zdaje sobie sprawę, że „coś przestało działać płynnie“. Być może procesy stały się zbyt powolne, gromadzą się błędy lub firma coraz bardziej traci kontrolę nad danymi liczbowymi, klientami lub procesami wewnętrznymi. Głośne staje się wołanie o nowe oprogramowanie - najlepiej nowoczesne, wydajne oprogramowanie ERP, które „może wszystko“. Ale to właśnie tutaj często zaczyna się fatalny błąd.

Czytaj więcej

„The somewhat different database book“ wprowadza procesowy sposób myślenia.

Książka bazy danych z różnicą

Co wspólnego mają ze sobą kontakty w telefonie komórkowym, listy rzeczy do zrobienia, kalendarze, a nawet własna garderoba? Zgadza się: mogą być wyświetlane jako tabele - i to nie przypadek. Dane już dawno stały się podstawowym elementem naszego codziennego życia. Jeśli je rozumiesz, rozumiesz świat trochę lepiej. Właśnie w tym miejscu pojawia się „Książka o bazach danych z różnicą“.

W końcu każdy, kto potrafi zrozumieć procesy i kontekst w życiu codziennym, automatycznie jest w stanie szybko i intuicyjnie konceptualizować procesy oprogramowania i wdrażać je w praktyce.

Czytaj więcej