Apple w okresie przejściowym: wczesne urządzenia, osobiste doświadczenia i wystawa w OCM

Apple Macintosh Classic i Colour Classic

Jeśli interesujesz się historią komputerów, wizyta w Muzeum Komputerów w Oldenburgu jest szczególnie warta uwagi. Muzeum jest jednym z tych miejsc, które nie muszą być głośne, aby zrobić wrażenie, a od kwietnia będzie gościć specjalną wystawę pod hasłem „50 lat komputera Apple“. Od wielu lat technologia jest tam nie tylko wystawiana, ale także utrzymywana przy życiu. Urządzenia nie znajdują się za szkłem, ale często są gotowe do użycia na stołach - tak jak były używane w przeszłości.

To właśnie robi różnicę. Na wystawie można nie tylko zobaczyć stare komputery, ale także poczuć, jak to było pracować, bawić się i myśleć za pomocą tych maszyn. Od wczesnych komputerów domowych po klasyczne komputery biurowe i specjalne jednorazowe, wszystko jest reprezentowane - starannie zebrane, utrzymane, a przede wszystkim jasno skategoryzowane.

Czytaj więcej

Od Commodore C16 do WordPressa: podróż przez wczesne lata internetu

Od modemu do Internetu i magazynu

Dzisiejszy smartfon zawiera więcej mocy obliczeniowej niż kiedyś całe sale komputerowe. W latach 80. sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Komputery były rzadkie, drogie i dla wielu ludzi stanowiły tajemniczą maszynę. W tamtych czasach, jeśli miałeś własny domowy komputer, należałeś do małej grupy majsterkowiczów, wynalazców i ciekawskich. Ekscytujące było to, że komputerów nie można było po prostu konsumować. Trzeba było je zrozumieć. Wiele programów nie było dostępnych do kupienia w postaci gotowej. Zamiast tego, czasopisma komputerowe zawierały strony listingów z kodem BASIC, który trzeba było wpisywać linijka po linijce. Dopiero wtedy można było sprawdzić, czy program w ogóle działa.

Dziś brzmi to nużąco, ale miało jedną wielką zaletę. Automatycznie uczyłeś się, jak działają komputery. Jeśli popełniłeś błąd, natychmiast otrzymywałeś komunikat o błędzie - i musiałeś sam dowiedzieć się, gdzie był błąd. W ten sposób wielu młodych fanów komputerów rozwinęło bardzo naturalne podejście do technologii i programowania.

W tym czasie rozpocząłem swoją własną podróż do świata komputerów.

Czytaj więcej

Sztuczna inteligencja i energia: ile naprawdę kosztuje boom AI

Sztuczna inteligencja, energia i zrównoważony rozwój

Na pierwszy rzut oka sztuczna inteligencja wydaje się niemal nieważka. Wpisujesz pytanie, a odpowiedź pojawia się kilka sekund później. Bez hałasu, bez dymu, bez widocznego ruchu. Wszystko wydaje się dziać „w chmurze“. To jest właśnie błąd w myśleniu. Sztuczna inteligencja nie jest abstrakcyjną magią, ale wynikiem bardzo konkretnych, fizycznych procesów. Za każdą odpowiedzią stoją centra danych, linie energetyczne, systemy chłodzenia, chipy i cała infrastruktura. Im bardziej SI wkracza w nasze codzienne życie, tym bardziej widoczna staje się ta rzeczywistość. I tu właśnie zaczyna się kwestia zrównoważonego rozwoju.

Każdy, kto mówi o sztucznej inteligencji, nie wspominając o energii, zasobach i infrastrukturze, opisuje tylko powierzchnię. Ten artykuł sięga głębiej. Nie alarmując, ale trzeźwo patrząc na to, czego sztuczna inteligencja faktycznie potrzebuje do funkcjonowania - dziś i w przyszłości.

Czytaj więcej

Sztuczna inteligencja bez szumu: dlaczego mniej narzędzi AI często oznacza lepszą pracę

Sztuczna inteligencja bez zbędnego szumu

Każdy, kto zajmuje się dziś tematem sztucznej inteligencji, niemal nieuchronnie doświadcza dziwnego uczucia: ciągłego niepokoju. Gdy tylko przyzwyczaisz się do jednego narzędzia, pojawia się dziesięć następnych. Na YouTube jeden film pojawia się za drugim: „To narzędzie AI zmienia wszystko“, „Absolutnie musisz użyć tego teraz“, „Ci, którzy przegapią, zostają w tyle“. I za każdym razem ta sama wiadomość rezonuje podprogowo: Jesteś za późno. Inni są dalej. Musisz nadrobić zaległości.

Dotyczy to nie tylko informatyków. Osoby samozatrudnione, kreatywni profesjonaliści, przedsiębiorcy i zwykli pracownicy również odczuwają presję. Wielu z nich nawet nie wie dokładnie, do czego właściwie służą te narzędzia - ale mają poczucie, że mogą coś tracić. I to właśnie powoduje stres.

Czytaj więcej

Zrozumieć Tajwan: Historia, kwestie statusu i ryzyko związane z połączonym światem

Tajwan jako punkt zwrotny

Tajwan od lat raz po raz pojawia się na pierwszych stronach gazet - czasem z powodu manewrów wojskowych w Cieśninie Tajwańskiej, czasem z powodu napięć dyplomatycznych, a czasem z powodu pytania, na ile wiarygodne są międzynarodowe zasady w sytuacjach kryzysowych. W ostatnich dniach wrażenie to stało się jeszcze bardziej dotkliwe dla wielu obserwatorów: operacja USA w Wenezueli, podczas której zatrzymano prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro, jest przedmiotem kontrowersyjnej debaty międzynarodowej, nie tylko politycznej, ale także pod względem prawa międzynarodowego.

To, dlaczego może to mieć znaczenie dla Tajwanu, jest mniej kwestią “Kto ma rację?”, Kiedy główni gracze wybiórczo interpretują zasady lub surowo je egzekwują, inne mocarstwa zadają sobie pytanie - trzeźwo i kierując się własnymi interesami - gdzie zaczyna się i kończy ich własne pole manewru. I właśnie w tym momencie Tajwan staje się czymś więcej niż tylko odległą wyspą.

Czytaj więcej

Sztuczna inteligencja w chmurze jako dyrektor szkoły: dlaczego przyszłość pracy leży w lokalnej sztucznej inteligencji?

Sztuczna inteligencja w chmurze zostaje dyrektorem szkoły

Kiedy duże modele językowe rozpoczęły swój triumfalny marsz kilka lat temu, wydawały się niemal powrotem do starych cnót technologii: narzędzia, które robi to, co mu się każe. Narzędzie, które służy użytkownikowi, a nie odwrotnie. Pierwsze wersje - od GPT-3 do GPT-4 - miały słabości, owszem, ale były niesamowicie pomocne. Wyjaśniały, analizowały, formułowały i rozwiązywały zadania. I robiły to w dużej mierze bez pedagogicznego balastu.

Rozmawiało się z tymi modelami tak, jakby rozmawiało się z erudytą, który czasami mylił się w słowach, ale zasadniczo po prostu działał. Każdy, kto pisał kreatywne teksty, generował kod programu lub tworzył dłuższe analizy w tamtych czasach, doświadczył, jak płynnie to działało. Istniało poczucie wolności, otwartej przestrzeni twórczej, technologii, która wspierała ludzi, zamiast ich poprawiać.

Czytaj więcej

AI Studio 2025: Który sprzęt naprawdę się opłaca - od Mac Studio do RTX 3090

Sprzęt 2025 dla studia AI

Każdy, kto pracuje dziś ze sztuczną inteligencją, jest niemal automatycznie wypychany do chmury: OpenAI, Microsoft, Google, wszelkie interfejsy internetowe, tokeny, limity, warunki. Wydaje się to nowoczesne - ale zasadniczo jest to powrót do zależności: inni określają, z których modeli możesz korzystać, jak często, z jakimi filtrami i za jaką cenę. Celowo idę w drugą stronę: obecnie buduję własne małe studio AI w domu. Z własnym sprzętem, własnymi modelami i własnymi przepływami pracy.

Mój cel jest jasny: lokalna sztuczna inteligencja tekstu, lokalna sztuczna inteligencja obrazu, uczenie się własnych modeli (LoRA, dostrajanie), a wszystko to w taki sposób, abym jako freelancer, a później także klient MŚP, nie był zależny od codziennych kaprysów jakiegoś dostawcy chmury. Można powiedzieć, że to powrót do starej postawy, która kiedyś była całkiem normalna: „ważne rzeczy robisz sam“. Tyle, że tym razem nie chodzi o własny warsztat pracy, ale o moc obliczeniową i suwerenność danych.

Czytaj więcej

Ciche niebezpieczeństwo związane z urządzeniami wearables: kiedy wygoda staje się inwigilacją

Wearables, smartwatch, słuchawki douszne

Urządzenia ubieralne są obecnie częścią codziennego życia. Wiele osób nosi smartwatcha jako coś oczywistego, liczy kroki, monitoruje jakość snu lub ustawia przypomnienia o przerwach w ciągu dnia. Z przyjemnością się do tego przyznaję: Sam również posiadam zegarek Apple i uważam, że ta technologia jest na swój sposób fascynująca. Potrafi robić rzeczy, które jeszcze kilka lat temu byłyby czystym marzeniem przyszłości. Niemniej jednak rzadko używam mojego zegarka Apple.

I właśnie teraz, po najnowszych raportach i wypowiedziach ekspertów, po raz kolejny zdaję sobie sprawę, że ta powściągliwość nie jest taka zła. W końcu wiele nowoczesnych słuchawek i urządzeń do noszenia zawiera obecnie czujniki, które mogą mierzyć znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Nie wszystkie słuchawki to robią - ale trend jest jasny: coraz więcej technologii przenosi się niepozornie do małych urządzeń, które nosimy blisko ciała.

Czytaj więcej