W zeszłym tygodniu byłem w Berlinie przez kilka dni i udało mi się zebrać wiele ciekawych wrażeń, które chciałbym opisać poniżej. Krótka wycieczka do Berlina była również doskonałą okazją do przetestowania mojego stosunkowo nowego aparatu Nikon Coolpix P300 - dlatego wszystkie galerie zdjęć w tym artykule pochodzą z Nikona P300. Dni w Berlinie były ekscytujące i po raz pierwszy mogłem podziwiać oryginalny stół Microsoft Surface, który jest częścią wyposażenia oddziału „Q110 - The Deutsche Bank of the Future“ przy Friedrichstraße. Ale najpierw najważniejsze. Najpierw chciałbym wyjaśnić, dlaczego dobrym pomysłem dla osób podróżujących służbowo jest pozostawienie samochodu w domu, a następnie opowiem o tym, czego doświadczyłem w Berlinie.
Szybko i tanio dojedź pociągiem do Berlina
Po pierwsze: Nie jestem w żaden sposób opłacany, sponsorowany czy cokolwiek innego przez kolej. Ale jeśli chodzi o stosunek ceny do wydajności, kolej jest liderem pod względem logistyki. Samochodem, przy średnim zużyciu paliwa wynoszącym osiem litrów na 100 kilometrów i nieco poniżej 1000 kilometrów na podróż tam i z powrotem, przy cenie benzyny wynoszącej około 1,70 euro, koszty czystej benzyny wyniosłyby 136 euro. Całkowity koszt samochodu, przy umiarkowanej cenie 0,25 euro za kilometr, wynosi zatem około 250 euro. Ponadto trzeba samemu prowadzić samochód, co nie zawsze jest przyjemne, zwłaszcza na A1 w kierunku Hamburga, i zajmuje łącznie co najmniej cztery godziny. Pociąg może to zrobić lepiej: jeśli zarezerwujesz wystarczająco wcześnie, możesz dostać bilet powrotny na 2 klasę w cenie 108 euro, na 1 klasę w cenie 128 euro, plus rezerwacja w razie potrzeby. Cała podróż trwa zaledwie trzy godziny i 40 minut, a w moim przypadku musiałem przesiąść się tylko raz. Poza dziesięciominutowym opóźnieniem jednego z pociągów ICE, wszystkie pociągi były punktualne co do minuty i wszystko poszło gładko.
Wystawa mStore w ramach „Q110 - Deutsche Bank przyszłości“
mStore, największy niemiecki sprzedawca Apple Premium Reseller, z siedzibą w Oldenburgu, pokazuje, jak produkty Apple mogą uprościć codzienne życie i zwiększyć wygodę na wystawie „Connected Living“ w „Q110 - The Deutsche Bank of the Future“ do końca kwietnia. Dokładnie mój temat, więc chętnie tam pojechałem, aby przyjrzeć mu się z bliska. Na miejscu zostałem bardzo profesjonalnie przywitany przez przyjaznego pracownika Deutsche Bank i oprowadzony po budynku. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wystawie i „Q110 - The Deutsche Bank of the Future“, możesz znaleźć więcej informacji w moim artykule na portalu Apple Mac@Biz. Oto kilka zdjęć Q110:
Nowy iPad 3 w mStore Berlin
Nowy iPad 3 był jedną z innych rzeczy, które mnie zainteresowały. W mStore Berlin Bismarckstraße, znalazłem to, czego szukałem i mogłem osobiście zobaczyć nową generację iPada. Dosłownie, bo nowy wyświetlacz jest naprawdę niesamowity! To oczywiste, biorąc pod uwagę, że rozdzielczość iPada 3 jest teraz wyższa niż standardowego 46-calowego telewizora. Poza tym urządzenie jest bardzo podobne do iPada 2, chociaż zdecydowanie czułem dodatkowe 50 gramów wagi nowego urządzenia. Zgodnie z oczekiwaniami, aparat w nowym iPadzie jest bardzo dobry i zaskakująco jasny.
Sklep Apple na Kurfürstendamm wciąż „szczątkowy“
Ponieważ jestem już w Berlinie, a mój hotel znajduje się w Wilmersdorf, oczywiście rzuciłem okiem na niedokończony sklep Apple przy Kurfürstendamm. Ale tylko z daleka, ponieważ właśnie zdałem sobie sprawę, że przez te wszystkie dni nie byłem nawet po stronie ulicy sklepu Apple... 😉 Oto aktualny status:
Doskonałe zdjęcia i filmy dzięki Nikon P300
Kilka miesięcy temu szukałem aparatu, który byłby jak najbardziej kompaktowy, ale nadal zapewniał bardzo dobrą jakość zdjęć i filmów. W tym miejscu zrobiło się cienko - dowiedziałem się, że tylko Nikon P300, Olympus ZX-1, Canon S95 lub Canon S100 mogą być brane pod uwagę dla moich wymagań. Jednak, jak zawsze, każdy aparat ma swoje zalety i wady. Na przykład Olympus ZX-1 jest największy pod względem wielkości korpusu, więc nadal jest kompaktowy, ale nie tak delikatny jak pozostali kandydaci i nagrywa tylko filmy 720p w przestarzałym formacie - ale ma stosunkowo duży sensor i bardzo dobry obiektyw z 4-krotnym zoomem i przysłoną F1.8-2.5. Canon S95 to świetny (fotograficzny) aparat z bardzo dobrym sensorem na mniej więcej tym samym poziomie co Olympus, ale nie tak szybki. Choć Canon nagrywa filmy w rozdzielczości 1080p Full HD, to niestety nie pozwala na zmianę zoomu czy innych parametrów podczas filmowania. Pod tym względem następca S100 nauczył się czegoś nowego, ale za niecałe 400 euro nadal nie jest to okazja.
Pozostaje więc Nikon P300, który kupiłem kilka miesięcy temu na Amazonie w bardzo dobrej cenie około 190 euro - sugerowana cena detaliczna tego aparatu to 330 euro. Nikon P300 ma bardzo podobny rozmiar do Canona S95. Na górze znajduje się obrotowy przełącznik trybu fotografowania, przełącznik zoomu ze spustem migawki, włącznik/wyłącznik oraz pokrętło wyboru ustawień i menu. Z tyłu aparatu znajduje się oddzielny spust migawki do nagrywania wideo, dodatkowe elementy sterujące do nawigacji po menu i fenomenalnie dobry wyświetlacz o rozdzielczości prawie miliona pikseli. Obiektyw jest również znakomity, z zakresem zoomu 24-100 mm i szybkością obiektywu F1.8-4.9. Myślę, że ten mały Nikon robi naprawdę doskonałe zdjęcia w tej cenie, ale po prostu przekonaj się sam. Wszystkie zdjęcia są nieprzetworzone i zrobione bezpośrednio z aparatu.
Wideo testowe z niezamierzenie zabawną sytuacją
Kiedy przechadzałem się po Wittenbergplatz w Berlinie, grał dosłownie mały zespół, który nie brzmiał źle (chociaż piosenka przed tą na filmie była lepsza, ale teraz...). Ciekawostką na tym filmie jest miły pan w zielonym sweterku na końcu - nie można oprzeć się wrażeniu, że czuł się w tym momencie nieco napastowany. Ale zobaczcie sami... 🙂
Wniosek: Berlin zawsze warto odwiedzić.
Myślę, że w Berlinie zawsze można poczuć się jak w domu, a przede wszystkim można doświadczyć dokładnie tego, co nas interesuje w bardzo krótkim czasie. Cieszę się, że po raz kolejny mogłem odwiedzić to piękne miasto i przyjaciół ze świata Apple, SEO i FileMaker, i wspaniale było zawsze mieć przy sobie małego Nikona, który moim zdaniem wykonał naprawdę dobrą robotę za tę cenę. Byłem pod wrażeniem wystawy mStore, jedyną rzeczą, którą zauważyłem, było to, że stoły Microsoft Surface były lata świetlne za iPadem pod względem użyteczności. Ale może będzie coś nowego. Mając to na uwadze, mam nadzieję, że wszyscy czytelnicy będą się dobrze bawić, być może w Berlinie lub Oldenburgu 🙂