Z przepuklinami borykam się od 2020 roku. Patrząc wstecz, nie zaczęło się od dramatycznego wypadku, ale raczej od momentu, w którym ciało nagle wysłało wyraźny sygnał: Coś jest nie tak. Przepuklina może ujawnić się w zaskakująco niepozorny sposób - aż do momentu, gdy nie można jej już dłużej ignorować. U mnie pojawiło się to stosunkowo nagle.
Pierwsza operacja nastąpiła kilka miesięcy później, ale podróż nie była „zakończona“. Właśnie dlatego warto najpierw dobrze zrozumieć temat - zgodnie z medycznym przeznaczeniem, a jednocześnie z uważnym okiem na rzeczy, które często schodzą na dalszy plan.