Europa między wolnością słowa a regulacjami: Nowy amerykański portal informacyjny rodzi pytania

Cenzura w UE, mowa nienawiści i nowy portal w USA

Pewnego dnia natknąłem się na informację, która początkowo zainteresowała mnie dość przypadkowo - ale potem już nigdy nie odpuściła. Raport wspominał, że rząd USA planuje nowy portal internetowy. Portal, który udostępniałby treści zablokowane w niektórych regionach świata. Wspomniano o krajach takich jak Iran i Chiny. Ale potem pojawił się inny termin: Europa.

Europa.

Pomysł, że amerykańskie agencje opracowują portal informacyjny, który jest wyraźnie przeznaczony dla obywateli europejskich, ponieważ niektóre treści nie są już dostępne tutaj, wprawił mnie w zdumienie. Nie oburzenie. Nie spanikowany. Ale czujny. Kiedy Europa jest nagle wymieniana tym samym tchem, co tradycyjne obszary cenzury, warto przyjrzeć się temu bliżej.

Czytaj więcej

Johann Sebastian Bach - porządek, postawa i fundament naszej muzyki

Portret Johanna Sebastiana Bacha

Jako dziecko i nastolatek dorastałem w rodzinie muzyków. Oboje moi rodzice są nauczycielami muzyki. Moja mama gra na flecie, a tata na pianinie. Muzyka nie była dekoracyjnym tłem w naszym domu, ale naturalną częścią codziennego życia. Ćwiczyliśmy, uczyliśmy, dyskutowaliśmy, a czasem nawet siłowaliśmy się. Nuty leżały na fortepianie, a nie w szafce.

Sam grałem na pianinie, a później także na saksofonie. I jak wielu ludzi, którzy przeszli przez klasyczne szkolenie, w pewnym momencie skończyłem z Johannem Sebastianem Bachem - a dokładniej z pierwszym preludium z „Dobrze temperowanego klawesynu“. Wciąż potrafię je zagrać. Może nie bezbłędnie, musiałbym poćwiczyć jeszcze raz. Ale struktura tego utworu jest ze mną do dziś. Ta spokojna sekwencja połamanych akordów, klarowna harmonia, oczywisty porządek - nawet jako uczeń można wyczuć, że dzieje się tu coś ważnego. Ten portret dedykuję mojej mamie z okazji jej 70. urodzin, która umożliwiła mi wtedy pobieranie lekcji gry na fortepianie.

Czytaj więcej

Anuluj kulturę na Zachodzie: analiza sportu, uniwersytetów, wojska i sankcji UE

Anuluj kulturę na Zachodzie

Kiedy słyszymy dziś słowo „cancel culture“, szybko myślimy o uniwersytetach, sieciach społecznościowych lub wybitnych osobach, które znalazły się pod presją za nieprzemyślane wypowiedzi. Pierwotnie zjawisko to było silnie zlokalizowane w sferze kulturalnej i akademickiej. Chodziło o bojkoty, protesty i symboliczny dystans. Ale w ostatnich latach coś się zmieniło. Dynamika wzrosła, stała się poważniejsza - a przede wszystkim: stała się bardziej polityczna.

Dziś obserwujemy nie tylko indywidualne debaty na temat wykładów czy wpisów na Twitterze. Widzimy sportowców, którzy nie mogą brać udziału w zawodach. Artystów, których programy są odwoływane. Profesorów znajdujących się pod ogromną presją. Oficerów wojskowych, których wypowiedzi w ciągu kilku godzin wywołują międzynarodową falę. Kraje, które prowadzą listy. Zakazy wjazdu. Sankcje, które dotyczą nie tylko instytucji, ale i konkretnych osób.

To coś więcej niż marginalne zjawisko kulturowe. Stało się mechanizmem politycznym.

Czytaj więcej

Energia, władza i zależność: droga Europy od światowego lidera eksportu do konsumenta

Europa i energia

Jeśli rozejrzysz się dziś po Niemczech, zauważysz jedną rzecz: Sytuacja energetyczna jest inna niż dwadzieścia lat temu. I to zasadniczo. Dwie dekady temu Niemcy były uważane za uosobienie stabilności przemysłowej. Niezawodne dostawy energii elektrycznej, przewidywalne ceny gazu, solidna infrastruktura sieciowa. Energia nie była bieżącą kwestią polityczną, ale czymś oczywistym. To już było. Działała. Była przystępna cenowo. Była - i to jest kluczowe - możliwa do zaplanowania.

Obecnie jednak energia stała się strategicznym czynnikiem niepewności w Europie, zwłaszcza w Niemczech. Ceny ulegają wahaniom, przemysł przesuwa inwestycje, debaty polityczne koncentrują się wokół dotacji, rezerw awaryjnych i zależności. Energia to już nie tylko infrastruktura - to czynnik władzy, pole do negocjacji i geopolityczna dźwignia.

W tym artykule chcemy spokojnie prześledzić ten rozwój. Nie w alarmistyczny czy konspiracyjny sposób, ale krok po kroku. Co się zmieniło? Jakie decyzje zostały podjęte? Kto na tym skorzystał? A przede wszystkim: w jaki sposób kontynent, który był suwerenny pod względem polityki energetycznej, znalazł się w sytuacji, w której prawie nie ma niezależnej kontroli nad swoim najbardziej podstawowym fundamentem - dostawami energii?

Czytaj więcej

Jak zwierzęta postrzegają czas - i co to oznacza dla przyszłości sztucznej inteligencji?

Zwierzęta, sztuczna inteligencja i postrzeganie czasu

Kot leży na dywanie. Nie rusza się. Może krótko mrugnąć, obrócić ucho, westchnąć w duchu na narzucone mu warunki egzystencji - i nic więcej się nie dzieje. Człowiek patrzy na niego i myśli: „Typowe. Leniwe bydło“. Ale co, jeśli jest dokładnie odwrotnie? Co jeśli kot nie jest zbyt wolny - ale my jesteśmy? Ten artykuł powstał po tym, jak obejrzałem film Gerda Ganteföra na ten temat i uznałem go za tak interesujący, że chciałbym go tutaj zaprezentować.

Ludzie obserwują zwierzęta od wieków i zawsze dochodzą do tych samych błędnych wniosków. Interpretujemy ich zachowanie z naszą szybkością, naszą percepcją, naszym wewnętrznym zegarem. A ten zegar jest, trzeźwo patrząc, bardziej przytulnym kalendarzem ściennym niż szybkim procesorem. Być może kot wydaje się tak niezainteresowany tylko dlatego, że jego otoczenie jest dla niego tak dynamiczne, jak kolejka w urzędzie w piątkowe popołudnie.

Czytaj więcej

Rosja, NATO i strach przed wojną: co można udowodnić, a czego nie

NATO, Rosja i strach przed wojną

Niniejszy artykuł nie jest wynikiem bieżącego impulsu, oburzenia czy stronniczości. Jest raczej wynikiem długiego okresu obserwacji - i rosnącego poczucia niepokoju. Rosją interesuję się nie tylko od czasu wojny w Ukrainie. Moje zainteresowanie sięga dalej wstecz. Już w szkole uczyłem się rosyjskiego jako języka obcego i w tamtym czasie interesowałem się językiem, historią i mentalnością w bardzo zrelaksowany sposób. To wczesne zainteresowanie sprawiło, że przez lata śledziłem rozwój sytuacji w Rosji bez ciągłej zmiany perspektywy.

Właśnie dlatego jestem dziś zszokowany tym, jak prymitywne, jak uproszczone i jak pewne siebie są liczne obrazy Rosji i jej rzekomych celów umieszczane w sferze publicznej - często bez źródeł, bez kontekstu, a czasem nawet bez jakiejkolwiek wewnętrznej logiki. Staje się to szczególnie irytujące, gdy takie narracje pojawiają się nie tylko w talk show lub kolumnach komentarzy, ale są również przyjmowane niemal bez refleksji przez dziennikarzy, polityków lub inne oficjalne głosy. W pewnym momencie nieuchronnie pojawia się pytanie:

Czy to prawda?

Czytaj więcej

Helge Schneider: Postawa, humor i wolność od konieczności tłumaczenia się

Helge Schneider Portret

Helge Schneidera zauważyłem bardzo wcześnie. Nie dlatego, że był szczególnie głośny czy wysuwał się na pierwszy plan - wręcz przeciwnie. To właśnie ta osobliwa mieszanka inteligentnego absurdu, językowego myślenia na boku i muzycznej rzeczowości utkwiła mi w pamięci. Od samego początku coś w nim wydawało się inne. Nie podekscytowany. Bez wrażenia. A przede wszystkim: nie wymagająca wyjaśnień.

Ten portret nie jest więc tekstem fanowskim. Nie jest też ironicznym mrugnięciem okiem ani próbą zaszufladkowania Helge Schneidera w kulturowym szufladkowaniu. Jest to raczej próba spojrzenia na osobowość, która od dziesięcioleci konsekwentnie opiera się wszelkim formom zawłaszczania - i która właśnie z tego powodu wykazuje postawę.

Czytaj więcej

Traktat Dwa Plus Cztery, NATO i Bundeswehra: co obowiązuje do dziś?

Kiedy dziś dyskutuje się o polityce bezpieczeństwa, Bundeswehrze i zobowiązaniach międzynarodowych, zwykle odbywa się to w trybie teraźniejszości: liczby, sytuacje zagrożenia, zdolności sojusznicze. Rzadko jednak zadaje się pytanie, na jakim fundamencie prawnym to wszystko się opiera. Istnieje jednak traktat, który stanowi dokładnie taki fundament - a mimo to jest ledwo zakotwiczony w świadomości publicznej: Traktat Dwa Plus Cztery.

Wiele osób zna ją z nazwy. Niewielu wie, co dokładnie zostało w nim uregulowane. Jeszcze mniej osób zastanawia się nad tym, jakie znaczenie umowy te mają do dziś - ponad trzy dekady po zjednoczeniu Niemiec, w świecie, który zmienił się zasadniczo pod względem politycznym, wojskowym i społecznym.

Czytaj więcej