Urządzenia ubieralne są obecnie częścią codziennego życia. Wiele osób nosi smartwatcha jako coś oczywistego, liczy kroki, monitoruje jakość snu lub ustawia przypomnienia o przerwach w ciągu dnia. Z przyjemnością się do tego przyznaję: Sam również posiadam zegarek Apple i uważam, że ta technologia jest na swój sposób fascynująca. Potrafi robić rzeczy, które jeszcze kilka lat temu byłyby czystym marzeniem przyszłości. Niemniej jednak rzadko używam mojego zegarka Apple.
I właśnie teraz, po najnowszych raportach i wypowiedziach ekspertów, po raz kolejny zdaję sobie sprawę, że ta powściągliwość nie jest taka zła. W końcu wiele nowoczesnych słuchawek i urządzeń do noszenia zawiera obecnie czujniki, które mogą mierzyć znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Nie wszystkie słuchawki to robią - ale trend jest jasny: coraz więcej technologii przenosi się niepozornie do małych urządzeń, które nosimy blisko ciała.
Pierwsza część ma na celu proste wyjaśnienie, czym jest Urządzenia do noszenia dziś, dlaczego są one przydatne dla wielu osób - i dlaczego mimo to należy przyjrzeć się im bliżej, zanim ślepo na nich polegać.
Co potrafią współczesne urządzenia wearables
Mówiąc najprościej, urządzenia ubieralne to małe komputery, które nosi się na ciele. Najbardziej znaną formą jest smartwatch - czy to od Apple, Samsunga czy Garmina. Istnieją również opaski fitness, pasy na klatkę piersiową, pierścienie, takie jak pierścień Oura i oczywiście słuchawki douszne, które robią więcej niż tylko odtwarzanie muzyki. Większość ludzi zna podstawowe funkcje:
- Liczenie kroków
- Szacunkowa liczba kalorii
- Pomiar ruchu
- Rejestrowanie tętna
- Monitorowanie snu
- Analiza szkoleń
Są to praktyczni pomocnicy, którzy zbierają dane bez żadnego wysiłku i przekształcają je w przydatne informacje. Dla wielu osób jest to motywujące - na pierwszy rzut oka widać, czy wystarczająco się ruszałeś, jak spałeś lub czy potrzebujesz więcej przerw.
Dlaczego urządzenia te stały się tak popularne
Istnieje kilka powodów sukcesu tych małych gadżetów. Po pierwsze, sprawiają one, że wiele rzeczy jest widocznych, a wcześniej były one jedynie odczuwalne. Po drugie, są wygodne. Nie trzeba niczego zapisywać, mierzyć ani planować - zegarek zajmuje się wszystkim. Po trzecie, dają poczucie, że masz swoje życie pod kontrolą. Ruch, sen, bicie serca - wszystko można nagle śledzić.
I wreszcie, co nie mniej ważne, wyglądają nowocześnie. Producenci oczywiście robią wszystko, by wzmocnić to wrażenie: nowe kolory, nowe paski, nowe funkcje. Zasada jest zawsze taka sama:
„Noś nas - a będziesz częścią postępu“.“
Uzasadnione zalety urządzeń wearables
Mimo całej ostrożności, należy pozostać uczciwym. Wiele urządzeń wearables ma realne zalety:
- Można rozpoznać nieprawidłowy rytm serca.
- Ostrzegają o nietypowych obciążeniach.
- Motywują do wyjścia na spacer lub uprawiania sportu.
- Przypominają o robieniu przerw, jeśli siedzisz zbyt długo.
- Rejestrują one fazy snu, dzięki czemu można lepiej zrozumieć własne wzorce.
- W sytuacji awaryjnej mogą nawet automatycznie wezwać pomoc.
Błędem byłoby zatem udawanie, że technologia ta jest z gruntu zła. W przeszłości, aby wykonać takie pomiary, trzeba było udać się do laboratorium snu lub kardiologa. Dziś technologia ta - przynajmniej w uproszczonej formie - jest dostępna bezpośrednio na nadgarstku.
Właśnie dlatego ważne jest, aby podejść do tematu z czystą głową. Technologia może być przydatna. Może ułatwiać życie. Ale zawsze należy być świadomym ceny, jaką za to płacimy - i nie zawsze są to tylko pieniądze.
Jakie dane są mierzone przez urządzenia wearables?
Pierwsza część skupiła się na widocznych zaletach i fascynacji tymi małymi urządzeniami. Ale to tylko powierzchnia. Teraz dochodzimy do części, którą tak naprawdę mało kto rozumie: Co urządzenia wearables mierzą w tle. Większość użytkowników uważa, że ich zegarek jedynie liczy kroki i pokazuje puls. Ale nowoczesne czujniki sięgają znacznie głębiej. Rejestrują sygnały, które wcześniej były mierzone tylko w laboratoriach medycznych lub psychofizjologicznych. Sygnały te można wykorzystać do wyciągnięcia wniosków wykraczających daleko poza stwierdzenie „dużo dziś chodziłem“.
W tym miejscu robi się ekscytująco - a czasem trochę przerażająco. Ponieważ wiele z tych pomiarów jest całkowicie automatycznych i niewidocznych dla użytkownika.
Widoczne dane: Co wszyscy wiedzą
Zanim przejdziemy do ukrytych czujników, zacznijmy od tego, co każdy może zobaczyć. W końcu te oczywiste dane są punktem sprzedaży.
- Kroki i ruchSą to proste dane dotyczące ruchu. Zegarek rozpoznaje, jak często i jak mocno porusza się nadgarstek. Jest to wykorzystywane do obliczania kroków, minut aktywności i kalorii.
- Tętno (puls)Jest to główna funkcja. Czujniki optyczne wykorzystują zmiany światła do pomiaru szybkości pulsowania krwi w nadgarstku. Jest to nieproblematyczne i stosunkowo szorstkie - ale pomocne.
- Śledzenie snuWiele osób myśli, że zegarek „rozpoznaje“ fazy snu bezpośrednio - ale tak nie jest. Łączy on brak ćwiczeń, puls, wzorce oddechowe i kilka innych wartości, aby uzyskać szacunkową wartość. Niemniej jednak dostarcza zaskakująco przydatnych informacji.
- Nasycenie tlenem (SpO₂)Czasami dość dokładne, czasami bardziej sztuczka - ale działa tak długo, jak długo leżysz nieruchomo.
Wszystko, o czym wspomniano do tej pory, jest w zasadzie nieszkodliwe. Opinia publiczna jest świadoma tych wartości, są one reklamowane i można zdecydować, czy chce się je mierzyć. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej.
Niewidzialne biosygnały: to, czego prawie nikt nie zauważa
Teraz dochodzimy do kluczowego punktu. Nowoczesne urządzenia ubieralne - zwłaszcza smartwatche i słuchawki douszne - rejestrują biosygnały, które wykraczają daleko poza to, co użytkownik świadomie widzi. Dzieje się to po cichu, automatycznie i w tle. I to właśnie te dane pozwalają wyciągać wnioski na temat nastroju, stresu, stanu emocjonalnego, a nawet podstawowego charakteru. Omówię po kolei najważniejsze niewidzialne metody pomiarowe:
Zmienność rytmu serca (HRV)
Liczba ta pojawia się czasem w aplikacjach, ale wiele osób nawet nie wie, co ona oznacza. HRV mierzy, jak nieregularnie bije serce. Zdrowe serce NIE bije jak metronom - bije nieregularnie. Im bardziej nieregularne (w zdrowym zakresie), tym bardziej zrelaksowane jest ciało.
- Niskie HRV → stres, obciążenie, zmęczenie
- Wysokie HRV → relaks, regeneracja, wysoka wydajność
Urządzenia ubieralne stale mierzą HRV, często nie zdając sobie z tego sprawy. Dlaczego jest to ważne? Ponieważ HRV jest najbardziej wiarygodnym codziennym wskaźnikiem:
- Poziom stresu
- Napięcie psychiczne
- Ryzyko wypalenia zawodowego
- pobudzenie emocjonalne
- Irytacja
- Nerwowość
- Wyczerpanie fizyczne
Oznacza to, że emocje mogą być rozpoznawane bez wiedzy użytkownika.
Mikrozmiany w przewodności skóry
Wiele nowoczesnych czujników może wykorzystywać niewielkie zmiany napięcia do pomiaru „przewodności“ skóry. Jest to w zasadzie ta sama metoda pomiaru, co w przypadku wykrywacza kłamstw.
- Więcej potu → wyższa przewodność → stres/pobudzenie
- Mniej potu → niższa przewodność → odpoczynek
Wartości te mogą być rejestrowane przez słuchawki, czujniki douszne, smartwatche i opaski fitness - bez żadnej aktywnej interwencji.
Przepływ krwi w uchu i sygnały z tkanek (ze słuchawkami dousznymi)
Jest to część, o której wiele osób nawet nie myśli. Kanał słuchowy jest idealnym miejscem do pomiaru:
- Bardzo dobre krążenie krwi
- Stabilna temperatura
- prawie żadnych zaburzeń ruchowych
Skóra jest cienka i dobrze nadaje się do pomiaru światła. Dlatego też niektóre urządzenia douszne mogą już to robić:
- Wzorzec cyrkulacji
- Reakcje na stres
- Rytm oddychania
- Aktywność współczulna (tryb walki/ucieczki)
rozpoznają - z zadziwiającą dokładnością. Wielu użytkowników nie ma pojęcia, że takie czujniki w ogóle istnieją.
Wzorce oddechowe i mikro-ruchy
Zegarek widzi, jak porusza się klatka piersiowa - minimalnie, ale mierzalnie. Na tej podstawie można wnioskować o oddychaniu:
- Płytki, przyspieszony oddech → Stres
- Głęboki, rytmiczny oddech → Odpoczynek
- Nieregularny oddech → reakcje emocjonalne
W połączeniu z HRV daje to dość jasny obraz układu nerwowego.
EMG-Light: Mini aktywność mięśni
Nawet bez elektrod można rozpoznać niewielkie drgania mięśni i wzorce napięcia - na przykład na przedramieniu lub za uchem. Pozwala to na:
- Napięcie w szczęce
- niestabilne ruchy
- Mikrogesty
- subtelne sygnały stresu
rejestr.
Wzorce częstotliwości umożliwiające wyciągnięcie wniosków na temat autonomicznego układu nerwowego
Przepływ krwi ma częstotliwości. Oddychanie ma częstotliwości. Mikro-ruchy mają częstotliwości. Mikroreakcje elektryczne w skórze mają częstotliwości. Jeśli połączysz te wzorce, możesz:
- Rozpoznawanie podekscytowania / spokoju
- Określenie poziomu stresu
- wyprowadzić podstawowe tendencje emocjonalne
- nawet kategoryzować tendencje osobowościowe
A wszystko to bez „czytania w myślach“.
Czy Twój smartwatch Cię szpieguje? Przeanalizowaliśmy 17 polityk prywatności, aby się tego dowiedzieć. (English)
Co tak naprawdę można wywnioskować z tych danych
Wiele osób zupełnie tego nie docenia. Myślą: „To tylko mierzenie pulsu“. Nie. Z opisanych powyżej biosygnałów można wyprowadzić złożone wzorce - wzorce, które wcześniej mogli odczytać tylko psychologowie, neuronaukowcy lub badacze wojskowi. Oto kilka najważniejszych wniosków:
- Stres i sytuacja emocjonalnaBardzo precyzyjny, czasem z dokładnością co do minuty. Można rozpoznać: złość, strach, wyczerpanie, podekscytowanie, zaskoczenie, radość lub powolny powrót do zdrowia. Działa to prawie idealnie poprzez HRV + oddychanie.
- Codzienne wzorce i nawykiPo kilku tygodniach zegarek zna Cię lepiej niż Ty sam siebie: Kiedy jesteś zmęczony, kiedy jesteś najbardziej skoncentrowany, kiedy jesteś niestabilny emocjonalnie lub kiedy jesteś najbardziej produktywny.
- Ryzyko wypalenia zawodowego, stresu lub depresjiAlgorytmy mogą wyciągać niesamowite wnioski z wieloletnich krzywych HRV. W dłuższej perspektywie można rozpoznać wzorce, takie jak: impulsywny vs. kontrolowany, spokojny vs. łatwo pobudzony, odporny vs. wrażliwy, stabilny vs. zmienny i zrównoważony vs. napięty. Dzieje się to całkowicie automatycznie. Użytkownik tego nie zauważa.
- Psychologiczne reakcje na sytuacjeW połączeniu z danymi o lokalizacji, systemy wiedzą, co cię stresuje, a co uspokaja, które miejsca cię denerwują, którzy ludzie cię denerwują, jak reagujesz na wiadomości lub które czasy są dla ciebie wrażliwe emocjonalnie.
- Potencjalne prognozyMając wystarczającą ilość danych, można przewidzieć następujące rzeczy: kiedy będziesz potrzebował wolnego, kiedy zachorujesz, jak będzie wyglądał twój profil stresu jutro, czy jesteś „w czerwonej strefie“, czy śpisz za mało, czy rozwijasz ryzykowne wzorce. Jest to cenne diagnostycznie - ale społecznie niebezpieczne.
Urządzenia wearables mierzą znacznie więcej niż tylko puls i kroki. W tle tworzone są zapisy danych psychofizjologicznych, które pozwalają wyciągać wnioski na temat nastroju, stresu, napięcia, a nawet osobowości. Większość użytkowników nie zdaje sobie z tego sprawy.
I właśnie w tym tkwi późniejsze ryzyko - nie w samej technologii, ale w tym, co zostanie zrobione z tych danych w pewnym momencie.
Aktualna ankieta na temat cyfryzacji w życiu codziennym
Gdzie tak naprawdę trafiają te wszystkie dane - i dlaczego często jest inaczej, niż wiele osób myśli
Mając do czynienia z urządzeniami ubieralnymi, prędzej czy później pojawia się proste, ale kluczowe pytanie: gdzie tak naprawdę trafiają te wszystkie dane? Wielu użytkowników ślepo ufa, że ich producent „wykona dobrą robotę“. Zaufanie to jest jednak często oparte na przeczuciu, a nie na wiedzy. A różnice między producentami są większe, niż się wydaje.
Prawda jest taka, że nie ma urządzeń ubieralnych bez przetwarzania danych. Pytanie tylko, gdzie dane są przetwarzane i jak długo tam pozostają.
Apple: dużo pamięci lokalnej, dużo szyfrowania - ale nie całkowicie niezależne
Przez lata firma Apple świadomie pozycjonowała się jako „firma zajmująca się ochroną danych“. I dla porównania, jest to prawda - są oni faktycznie najbardziej ostrożni spośród głównych producentów. Najważniejsze punkty:
- The Aplikacja Zdrowie na iPhonie oszczędza dużo lokalnie.
- Gdy dane są wprowadzane do iCloud Zazwyczaj są one szyfrowane od końca do końca - przynajmniej według Apple.
- Wiele danych jest przetwarzanych tylko wtedy, gdy iPhone jest odblokowany.
- Apple nie analizuje danych dotyczących zdrowia w celach reklamowych.
Brzmi to dobrze - i w tej chwili tak jest. Ale nie ma gwarancji, że tak będzie zawsze. Apple może zmienić swoje zasady. Państwa mogą zmienić prawo. Władze mogą zażądać dostępu. Apple jest spółką giełdową, a nie organizacją charytatywną.
Jednak najważniejsza jest inna kwestia: nawet dane przechowywane lokalnie zmieniają swoje ryzyko w dłuższej perspektywie, im więcej ich powstaje. Dwadzieścia lat danych zdrowotnych na urządzeniu jest bardziej wartościowe - i bardziej zagrożone - niż kilka tygodni.
Google (Android): dużo chmury, dużo analiz, dużo marketingu - mało przejrzystości
W Google sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Google nie zarabia na urządzeniach, ale na danych. I to się czuje. Typowe funkcje:
- Dane z urządzeń do noszenia są przesyłane do chmury Google znacznie częściej.
- Dane dotyczące zdrowia są wykorzystywane do optymalizacji usług - co zawsze jest szerokim obszarem.
- Fitbit jest teraz własnością Google, a ich systemy są jeszcze bardziej skoncentrowane na chmurze.
Google oficjalnie nie wykorzystuje danych zdrowotnych do celów reklamowych - ale system opiera się na analizie danych. Android jest technicznie otwarty, ale nie oznacza to automatycznie większej ochrony danych. Wręcz przeciwnie: im więcej aplikacji installiert, tym więcej interfejsów dostępu do czujników.
Podczas gdy Apple restrykcyjnie blokuje dostęp do wielu aplikacji, Android w praktyce pozwala na znacznie więcej - a użytkownicy prawie tego nie zauważają. Jeśli spojrzeć na to trzeźwo, ma to następujące zastosowanie:
- Apple pobiera mniej, ponieważ sprzedaje urządzenia.
- Google zbiera więcej, ponieważ sprzedaje dane.
Po prostu musisz to wiedzieć, zanim podejmiesz decyzję.
Samsung, Garmin, Huawei, Xiaomi i inne: Pośredni komfort i mgławica gromadzenia danych
Następnie jest duża grupa „innych producentów“. I tutaj sprawa robi się zagmatwana, ponieważ spektrum waha się od wzorowego do całkowicie nieprzejrzystego.
- Samsung (Wear OS + własna chmura)Samsung jest swego rodzaju hybrydą: opiera się na Androidzie, ale ma własne usługi i własne systemy chmurowe. Wiele danych trafia do usług zdrowotnych Samsunga, chmur Google i interfejsów zewnętrznych dostawców. Typowy przykład nowoczesnej polityki dotyczącej urządzeń: wielu kucharzy mieszających ten sam zacier danych.
- Garmin (zorientowany na sport, ale oparty na chmurze)Garmin działa tylko w ograniczonym zakresie bez chmury. Platforma „Garmin Connect“ jest jej centralnym elementem. Dane są trwale przechowywane, analizowane i archiwizowane przez lata. Garmin cieszy się dobrą reputacją, ale suwerenność danych nie leży po stronie użytkownika. Nie można go obsługiwać całkowicie offline.
- Huawei, Xiaomi, Amazfit (część azjatycka)W tym miejscu sprawa staje się trudna. Nie z powodu paniki politycznej, ale dlatego, że firmy dostarczają bardzo mało dokumentacji. To, co zwykle łączy te urządzenia, to fakt, że są one bardzo tanie, mają niezwykle dużą liczbę czujników i przechowują analizy prawie wyłącznie w chmurze. Przejrzystość jest również niewielka, a lokalizacje serwerów są często niejasne. Każdy, kto ceni sobie ochronę danych, zazwyczaj nie będzie z nich korzystał.
Słuchawki do noszenia: najbardziej niewidoczne źródło danych ze wszystkich
Wiele osób nie myśli o czujnikach, gdy myśli o słuchawkach. Jednak urządzenia douszne są technicznie idealnie przystosowane do pomiaru biosygnałów:
- Cyrkulacja
- Mikroruchy
- Przewodność skóry
- Wzorzec oddychania
- czasami nawet temperatura skóry
Nie wszyscy producenci wykorzystują te możliwości - ale od dawna jest to technicznie wykonalne. Producenci niechętnie o tym informują, ponieważ „słuchacze muzyki“ tak naprawdę nie oczekują „śledzenia biosygnałów“. Będąc całkowicie szczerym, dzisiejsze słuchawki są czasami małymi urządzeniami do pomiaru zdrowia - przebranymi za akcesoria lifestyle'owe.
Prawdziwa różnica: który producent na czym zarabia? Jest to punkt, o którym nigdy nie wolno zapominać w całej dyskusji:
- Apple zarabia pieniądze na urządzeniach. Dane są dla Apple bonusem, a nie głównym przedmiotem działalności.
- Google zarabia pieniądze na danych. Urządzenia ubieralne są dodatkiem dla Google, a nie jego podstawową działalnością.
- Samsung a inne znajdują się gdzieś pomiędzy. Trochę sprzętu, trochę usług, trochę chmury.
- Tani producent zarabiają masowo - a dane przepływają gdziekolwiek się znajdą.
Im bardziej producent jest zależny finansowo od danych, tym większe ryzyko dla użytkownika. To stara zasada, która nigdy się nie zmieniła.
Jaki jest wynik końcowy?
To nie technologia wiąże się z ryzykiem, ale struktura, która za nią stoi:
- Kto za co płaci?
- Gdzie znajdują się serwery?
- Co mówią OWU?
- Jak często producent zmienia swoje zasady?
- Jakie prawa będą obowiązywać jutro?
Wiele osób widzi tylko piękny interfejs, kolorowe diagramy i praktyczne funkcje. Ale długoterminowe pytanie zawsze brzmi:
Jakie dane są gdzie przechowywane i kto może ich kiedyś potrzebować?
Przegląd zarejestrowanych danych i ich powiązań
| Zarejestrowane dane | Czujnik / źródło | Jak łączone są dane | Możliwe wnioski | Ryzyko długoterminowe |
|---|---|---|---|---|
| Tętno | Optyczny czujnik pulsu (PPG) | Połączenie z ruchem, oddychaniem, HRV | Stres, poziom sprawności fizycznej, reakcje emocjonalne | Profile ryzyka dla firm ubezpieczeniowych, rozpoznawalna podatność na stres |
| Zmienność rytmu serca (HRV) | PPG + analiza algorytmiczna | Powiązanie z danymi dotyczącymi snu i wzorcami oddychania | Poziom stresu, powrót do zdrowia, stan wegetatywny | Przewidywanie wypalenia zawodowego, widoczna odporność psychiczna |
| Częstotliwość oddechów | Czujniki ruchu, ruch klatki piersiowej/ciała | Połączenie z HRV i fazami snu | Spokój/nerwowość, stan emocjonalny | Wczesne wykrywanie wzorców stresu lub paniki |
| Wzorce snu | Czujniki ruchu + algorytmy analizy pulsu | Połączenie z HRV, częstością oddechów i profilami dziennymi | Regeneracja, jakość snu, nocne fazy stresu | Wyznaczanie zagrożeń dla zdrowia, profile energetyczne |
| Profile ruchu / kroki | Żyroskop, akcelerometr | Powiązanie z lokalizacją, pulsem i rytmem dobowym | Zachowania związane z aktywnością, rutyna, poziom zdrowia | Profile stylu życia, możliwe oceny ryzyka |
| Lokalizacja i trasy przemieszczania się | GPS, WLAN, radio komórkowe | Porównanie z reakcjami emocjonalnymi (HRV/stres) | Które miejsca wywołują stres, rutyna społeczna | Profil behawioralny, zachowanie predykcyjne |
| Przewodność skóry | Czujniki EDA (np. w słuchawkach/zegarkach) | Połączenie wartości stresu, oddechu, pulsu | Pobudzenie emocjonalne, szczyty stresu | Profile psychologiczne, analizy kłamstw/reakcji |
| Przepływ krwi w przewodzie słuchowym | Douszne czujniki PPG | Związek z HRV i reakcjami emocjonalnymi | Dokładny profil stresu/pobudzenia w czasie rzeczywistym | Rozpoznawanie emocji w wysokiej rozdzielczości bez zgody |
| Temperatura ciała | Czujniki temperatury w zegarach/pierścieniach | Połączenie z danymi dotyczącymi snu, HRV i cyklu | Stan zdrowia, cykl i status hormonalny | Wrażliwy profil zdrowotny, dane reprodukcyjne |
| Mikroruchy / napięcie mięśni | Czujniki IMU, algorytmy podobne do EMG | Synchronizacja z HRV, oddychaniem i zdarzeniami dźwiękowymi | Nerwowość, wewnętrzny niepokój, utrata koncentracji | Analiza odporności psychicznej |
| Codzienne rutyny i wzorce czasowe | Automatyczne rozpoznawanie wzorców | Łączenie wszystkich zebranych danych | Codzienna energia, produktywność, nawyki | Przewidywalność ludzkich zachowań |
Psychologiczna niewidzialność gromadzenia danych
Każdy, kto nosi dziś smartwatch lub wkłada słuchawki do uszu, zwykle myśli, że po prostu słucha ulubionej muzyki, liczy kroki lub być może lepiej rozumie swój sen. Mało kto jednak poważnie zastanawia się nad tym, co te urządzenia robią w tle - i jak wiele o sobie ujawniają.
Niekoniecznie wynika to z braku inteligencji czy naiwności. Wynika to z czegoś głębszego: Sposób działania tej technologii jest dla ludzi trudny do zrozumienia. Jest niewidoczna, cicha, dyskretna - i właśnie w tym tkwi prawdziwe niebezpieczeństwo. Tworzy to rodzaj psychologicznej ślepoty, która prowadzi wielu ludzi do gromadzenia danych, nie zdając sobie z tego sprawy.
Niewidzialna natura pomiaru: wszystko działa automatycznie
W przeszłości trzeba było udać się do lekarza, zostać podłączonym, leżeć nieruchomo, a następnie coś mierzono. Wiedziałeś, że pomiar ma miejsce - i aktywnie się na niego decydowałeś. Dziś natomiast wszystko dzieje się mimochodem.
- Rano zakładasz swoje Smartwatch włączony - zaczyna mierzyć.
- Umieszczasz słuchawki w uchu - rejestrują, czy jesteś niespokojny.
- Idziesz na spacer - Twój puls, oddech i wzorce ruchowe są analizowane.
- Jesteś mierzony - bez świadomego zdawania sobie z tego sprawy.
A ponieważ technologia jest tak delikatna, tak cicha, tak inteligentna, myślisz: „To tylko dla mnie“. Ale to nie zawsze jest prawda. Ta niewidzialność wykrywania jest psychologicznie zdradliwa. Ponieważ to, czego nie widać, nie jest odczuwane jako interwencja.
Terminy te ukrywają funkcje
Kolejnym problemem jest język. W ustawieniach aplikacji lub w regulaminie można przeczytać takie rzeczy jak:
- „Aktywuj fuzję czujników“
- „Popraw obsługę biosygnałów“
- „adaptacyjna analiza zdrowia“
- „Optymalizacja skoncentrowana na użytkowniku“
- „Przetwarzanie ruchu“
Wszystko to brzmi nieszkodliwie, a nawet pomocnie. W rzeczywistości terminy te tłumaczone są jako:
„Mierzymy cię tak kompleksowo, jak to tylko możliwe - i wiemy, jak reagujesz wewnętrznie“.“
Ale oczywiście tego nie mówi. I to jest właśnie sztuczka. Słowa brzmią technicznie, nowocześnie, z dobrymi intencjami - i celowo pozostawiają to, co oznaczają w ciemności. W ten sposób nie ma obrony. Użytkownik kiwa głową na wszystko - nie z aprobaty, ale z braku dyskomfortu.
Marketing przyćmiewa świadomość ryzyka
Apple, Google & Co. to prawdziwi mistrzowie marketingu. Ich kampanie reklamowe pokazują szczęśliwych ludzi, zdrowie, samooptymalizację i radość życia. Wearables są kolorowe, inteligentne, eleganckie - i dają ci poczucie, że robisz coś dobrego dla siebie. Nie ma żadnych ostrzeżeń, żadnych towarzyszących informacji, żadnej prawdziwej refleksji.
Rezultat: współczesny użytkownik jest emocjonalnie zaangażowany - i technicznie zaskoczony. Urządzenia wyglądają jak pomocnicy - ale w rzeczywistości są to stacje pomiarowe, które trwale i niezawodnie rejestrują sygnały ciała. Fakt, że dane te mogą pewnego dnia zostać wykorzystane do innych celów, jest czymś, o czym nikt obecnie nie myśli.
Wygoda bije na głowę myślenie
Kolejnym czynnikiem psychologicznym jest wygoda. Po skonfigurowaniu wszystko działa samo. Aplikacja pokazuje ładne wykresy, bateria działa długo, zegarek jest przyjemny w dotyku - więc po co to kwestionować?
Ale ta strefa komfortu jest niebezpieczna. Uśpi cię. Zapobiega pytaniom takim jak:
- Co stanie się z moimi danymi, gdy sprzedam urządzenie?
- Co tak naprawdę przechowuje chmura?
- Jakie wzorce można rozpoznać na podstawie danych HRV?
- Czego algorytm mógłby się o mnie dowiedzieć z moich wzorców snu?
Odpowiedź zazwyczaj brzmi: więcej niż myślisz.
Normy społeczne sprawiają, że krytyka jest podejrzana
Jeszcze kilka lat temu noszenie smartwatcha było czymś normalnym. Dziś jesteś szybko uważany za „staroświeckiego“, „dalekiego od technologii“ lub „nieufnego“.
Ci, którzy świadomie decydują się nie korzystać z wearables, są często wyśmiewani, a czasem nawet subtelnie marginalizowani. Tworzy to normy społeczne, które sprawiają, że korzystanie z technologii staje się obowiązkowe - bez żadnego przymusu. Jeśli chcesz „iść z duchem czasu“, musisz być wyważony. Rozsądniej byłoby zapytać:
Kto tak naprawdę korzysta z tych danych - ja czy ktoś inny?
Tradycyjna ostrożność jest przedstawiana jako słabość
W przeszłości całkowicie normalna była zdrowa nieufność wobec technologii. Ludzie wiedzieli, że wszystko, co nowe, ma dwie strony.
Dziś natomiast każdy sceptycyzm jest szybko uznawany za „spisek“, „paranoję“ lub „technofobię“.
To nie jest przypadek. Jest to wynik ukierunkowanych kampanii, które ośmieszają niepewność - tak, aby nikt nie przyglądał się jej zbyt uważnie. Jednak to właśnie to kwestionowanie jest konieczne. Nie po to, by demonizować technologię, ale by uniknąć ślepego popadnięcia w uzależnienie.
Zbieranie danych przez urządzenia wearables jest tak umiejętnie zaprojektowane, że nie wydaje się być ingerencją. Wydaje się pomocne, przyjazne, inteligentne - prawie jak dobry przyjaciel. I właśnie dlatego jest tak skuteczne. Nie ma sygnału dźwiękowego. Żadnego sygnału. Żadnego ostrzeżenia. Tylko dane - mnóstwo dyskretnych, ciągłych danych.
A w pewnym momencie, za pięć lub dziesięć lat, dane te staną się czymś, czego użytkownik nigdy nie zamierzał: kompleksowym, analizowalnym, rynkowym profilem samego siebie. Dlatego warto znów myśleć klasycznie:
Technologia nie jest neutralna. Technologia realizuje interesy. A jeśli nie wiesz, kto ma kontrolę, to sam już jej nie masz.
Aktualna ankieta na temat planowanego identyfikatora cyfrowego
Kontrpropozycja: korzystanie z technologii bez bycia na łasce innych
Po tych wszystkich krytycznych obserwacjach naturalnie nasuwa się pytanie: co teraz? Czy wszyscy musimy wyrzucić nasze smartwatche, nigdy więcej nie używać słuchawek i wrócić do zegarków na rękę?
Nie, nie o to chodzi. Technologia może być przydatna. Może motywować, pomagać, dostarczać przypomnień, promować zdrowie - jeśli jest używana świadomie. Problemem nie jest sama technologia, ale bezmyślne, ciągłe korzystanie z niej, które ujawnia więcej danych, niż większość ludzi zdaje sobie sprawę. I tu właśnie pojawia się zdrowa kontrpropozycja: Technologia tak - ale nie za wszelką cenę.
Świadoma obsługa zamiast stałego śledzenia
Sam również posiadam zegarek Apple. Uważam, że technologia jest fascynująca, działa zadziwiająco dobrze, ma styl - i od czasu do czasu lubię go założyć. Ale: nie noszę go przez cały czas. Na przykład, jeśli chcę wiedzieć, ile kroków zrobiłem na określonej trasie lub czy wykonałem wystarczającą ilość ćwiczeń w danym tygodniu - wtedy używam go specjalnie. Następnie ponownie go wyłączam. W przeciwnym razie aktywuję funkcje śledzenia tylko świadomie i specjalnie - nigdy na stałe.
Ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że mam - pod pewnymi względami dość tradycyjnie - pewną ostrożność. Na przykład nigdy nie korzystałem ze słuchawek Bluetooth. Jeśli już, to sięgam po klasyczne wersje kablowe. Nie z nostalgii, ale dlatego, że nie chcę promieniowania bezprzewodowego bezpośrednio na moje ucho.
To ja decyduję, kiedy urządzenie mierzy - nie ono. Dla mnie taka postawa nie jest ograniczeniem, ale elementem samostanowienia.
Słuchawki: niedoceniana bliskość układu nerwowego
Jestem szczególnie sceptycznie nastawiony do dousznych słuchawek Bluetooth, tj. słuchawek bezprzewodowych, które znajdują się bezpośrednio w przewodzie słuchowym. Wiem, że wiele osób nosi je obecnie przez cały dzień. Niektórzy używają ich nawet podczas snu.
Ale szczerze zadaję sobie pytanie: czy naprawdę zdrowo jest mieć radio w uchu - tuż obok najdelikatniejszych komórek nerwowych ciała? Osobiście całkowicie unikam takich urządzeń. Jeśli chcę słuchać muzyki, gdy jestem poza domem, używam tradycyjnych słuchawek z kablem.
Staroświecki? Być może. Ale wolę mieć trochę plątaniny kabli niż ciągłe połączenie bezprzewodowe na mojej głowie. A teraz, gdy stało się jasne, że wiele z tych urządzeń zawiera również czujniki pomiarowe - niektóre nawet dla sygnałów biometrycznych - tym bardziej wolę tę decyzję.
Suwerenność danych zaczyna się w życiu codziennym
Nie trzeba podejmować żadnych poważnych kroków, aby odzyskać większą kontrolę nad własnymi danymi. Nawet niewielkie zmiany w zachowaniu mogą wiele zmienić:
- Noś smartwatch tylko wtedy, gdy naprawdę go potrzebujesz.
- Udostępnianie lokalizacji można aktywować tylko w określony sposób
- Sprawdzaj aplikacje, które chcą pobierać „dane fitness“.
- Nie pozostawiaj Bluetooth włączonego na stałe
- Regularnie odłączaj urządzenia od konta, gdy nie są używane.
- Regularnie sprawdzaj eksportowane dane i usuwaj je w razie potrzeby.
Krótko mówiąc: nie pozwól, by wszystko działało automatycznie. Właśnie dlatego, że technologia jest tak wygodna, ważne jest, aby pamiętać, że wygoda nie zawsze idzie w parze z bezpieczeństwem.
Tradycyjne cnoty we współczesnym świecie
To, co kiedyś uważane było za oczywiste, dziś często uważane jest za „zbyt ostrożne“. Jednak to właśnie ta ostrożność jest oznaką przezorności. W przeszłości ludzie nie wierzyli po prostu we wszystko, co było na opakowaniu. Ludzie wiedzieli, że technologia podąża za interesami. Ludzie byli przygotowani do formułowania własnych osądów. I nie pozwalali sobie na bycie królikami doświadczalnymi - tylko dlatego, że coś było nowe.
Takie podejście jest dziś ważniejsze niż kiedykolwiek. Właśnie dlatego, że wszystko rozwija się tak szybko, ponieważ funkcje i ogólne warunki są regularnie zmieniane, ponieważ nikt tak naprawdę nie wie, jak systemy będą wyglądać za dziesięć lat. Technologia jest narzędziem - ale nie niewidzialnym towarzyszem, któremu należy ślepo mówić wszystko o sobie.
Napisanie tego artykułu było dla mnie ważne, ponieważ wciąż obserwuję w moim otoczeniu - a także w szerszym kontekście społecznym - jak beztrosko wiele osób korzysta z urządzeń do noszenia i technologii czujników. Często z ciekawości, czasem z przyzwyczajenia - ale prawie nigdy z prawdziwą świadomością. Niektórzy ludzie dosłownie noszą urządzenia na ciele lub w uszach przez cały dzień, które po cichu zbierają dane - dane, które dziś mogą wydawać się nieszkodliwe, ale jutro mogą stać się decydującym czynnikiem: jeśli chodzi o taryfy, ubezpieczenia, konsultacje medyczne, algorytmy, których nie można już nawet zrozumieć.
Nie chodzi o straszenie ludzi. Chodzi o to, by widzieć wyraźnie. Technologia jest tutaj, aby pozostać - ale to, jak z niej korzystamy, zależy od nas. A jeśli zaczniesz podejmować świadome decyzje na wczesnym etapie, nie tylko chronisz swoje dane - ale także swoje prawo do samostanowienia o życiu. I oczywiście chodzi również o suwerenność danych. Bo choć mierzy się wiele, analiza danych jest tylko tak dobra, jak aplikacja i to, na co pozwala producent.
Jeśli chcesz pójść jeszcze dalej i mierzyć całe ciało przez długi czas, podobnie jak w „Star Trek z trikorderem“, możesz to zrobić za pomocą urządzenia NLS, o którym pisałem kilka lat temu. Artykuł napisany miałem. Muszę jednak przyznać, że mierzę się nim regularnie od ponad 5 lat, ale poza zbieraniem danych nie analizowałem zbyt wiele. Ale nadal mam przewagę: wszystkie dane, które zmierzyłem do tej pory, znajdują się na moim dysku twardym i mam chronologię wszystkich pomiarów na własnym dysku twardym i nigdy nie będę miał dostępu do systemu w chmurze.
Ważne badania dotyczące wearables i gromadzenia danych
- Spersonalizowane wykrywanie stresu za pomocą biosygnałów z urządzeń ubieralnych (Bolpagni i in., 2024) - bada, w jaki sposób urządzenia ubieralne rejestrują biosygnały w środowisku naturalnym i rozpoznają poziomy stresu za pomocą modeli uczenia maszynowego.
- Wykrywanie stresu psychicznego za pomocą noszonego na uchu systemu PPG (Barki i in., 2023) - Badanie nad systemem czujników dousznych (dousznych) do rozpoznawania stresu psychicznego za pomocą PPG.
- Wykrywanie i monitorowanie stresu za pomocą urządzeń wearables (Pinge et al., 2024) - przegląd systematyczny dotyczący czujników i urządzeń do noszenia w celu wykrywania stresu.
- Aktualny stan wiedzy na temat przewidywania stresu na podstawie danych dotyczących zmienności tętna (Haque et al., 2024) - pokazuje znaczenie danych HRV dla przewidywania stresu i sposób wykorzystania algorytmów do tego celu.
- Pomiar snu i zmienności tętna spoczynkowego za pomocą urządzenia do noszenia... (de Vries et al., 2023) - Badanie z wykorzystaniem urządzeń do noszenia, czasu snu i HRV jako predyktorów subiektywnie mierzonego stresu.
- Hearables, douszne urządzenia czujnikowe do pozyskiwania biosygnałów (Ne et al., 2021) - Przegląd „urządzeń do słuchania“ (tj. urządzeń dousznych) i ich zdolności do wykrywania sygnałów fizjologicznych.
Często zadawane pytania
- Co dokładnie mierzy nowoczesny smartwatch?
Smartwatch mierzy znacznie więcej niż tylko tętno i liczbę kroków. Może on rejestrować wzorce ruchu, zachowanie podczas snu, częstotliwość oddechu, zmienność tętna (HRV), nasycenie tlenem, a - w zależności od modelu - nawet temperaturę skóry lub wzorce stresu. Wiele z tych danych jest gromadzonych automatycznie, bez świadomego uruchamiania lub oglądania ich przez użytkownika. - Czym jest zmienność rytmu serca (HRV) i dlaczego jest tak ważna?
HRV opisuje drobne odstępy między poszczególnymi uderzeniami serca. Wysoki HRV jest oznaką dobrej regeneracji i wewnętrznej równowagi, podczas gdy niski HRV wskazuje na stres lub wyczerpanie. Sprawia to, że jest to bardzo istotny parametr dla autonomicznego układu nerwowego - a tym samym dla równowagi emocjonalnej i fizycznej. - Czy smartwatche lub słuchawki naprawdę rozpoznają mój nastrój?
Nie bezpośrednio, ale pośrednio: jeśli kilka biosygnałów jest analizowanych jednocześnie - np. HRV, częstość oddechów, wzorce ruchowe i napięcie mięśni - można wyciągnąć wnioski na temat stanów emocjonalnych. Systemy rozpoznają na przykład stres, napięcie, spokój lub niepokój. Chociaż dane te nie mówią nic o konkretnych myślach, mówią wiele o stanach wewnętrznych. - Kto właściwie otrzymuje te wszystkie dane?
Zależy to w dużej mierze od producenta. W przypadku Apple wiele danych jest przechowywanych lokalnie na iPhonie; w przypadku systemów opartych na Google lub Androidzie dane często trafiają do chmury. W przypadku wielu dostawców zewnętrznych, zwłaszcza w Azji, nie jest jasne, dokąd trafiają dane. W zależności od aplikacji i urządzenia, dostawcy zewnętrzni mogą również uzyskać dostęp - często zgadzając się na warunki, których prawie nikt nie czyta. - Jaki jest problem z tym stałym gromadzeniem danych?
Głównym problemem jest efekt długoterminowy: przez miesiące i lata tworzony jest coraz bardziej szczegółowy profil użytkownika - z nawykami, wzorcami stresu, reakcjami i potencjalnymi słabościami. W przyszłości dane te mogą być wykorzystywane przez firmy ubezpieczeniowe, pracodawców lub platformy do kontrolowania cen, ofert lub decyzji - nawet bez świadomej zgody użytkownika. - Jak mogę zapobiec gromadzeniu zbyt dużej ilości danych przez urządzenia wearables?
Najprostszym sposobem jest noszenie urządzenia tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Dezaktywuj Bluetooth, usługi lokalizacyjne i aktualizacje w tle, jeśli nie są potrzebne. Dokładnie sprawdzaj aplikacje i udzielaj tylko niezbędnych uprawnień. W ustawieniach wielu urządzeń można wyłączyć niektóre czujniki lub ograniczyć dostęp do niektórych danych. - Czy słuchawki naprawdę są w stanie mierzyć biosygnały?
Tak, nowoczesne słuchawki douszne mogą na przykład mierzyć przepływ krwi w przewodzie słuchowym lub przewodność skóry. Niektóre modele wykorzystują również małe czujniki ruchu lub napięcia do rejestrowania wzorców oddychania lub mikroreakcji. Funkcje te często nie są otwarcie komunikowane, ale od dawna są technicznie realizowane - zwłaszcza przez głównych producentów, takich jak Apple, Samsung czy Bose. - Co wyróżnia Apple na tle innych producentów w tym obszarze?
Apple opiera się na lokalnej pamięci masowej, kompleksowym szyfrowaniu i zasadniczo bardziej przyjaznej dla ochrony danych strategii. Większość danych zdrowotnych pozostaje na urządzeniu tak długo, jak iCloud nie jest aktywnie włączony. Jednak Apple może również zmienić swoją strategię - a dostępu władz nigdy nie można całkowicie wykluczyć. - A co z urządzeniami Google lub Android?
Google gromadzi znacznie więcej danych i często przetwarza je w chmurze. Urządzenia takie jak Fitbit (należące do Google) również wysyłają dane do scentralizowanych systemów. Chociaż istnieją tu również ustawienia ochrony danych, wiele z nich jest aktywowanych domyślnie - i trudno je zrozumieć. Model biznesowy Google jest również w dużym stopniu oparty na danych, co zwiększa ryzyko ich ponownego wykorzystania. - A co z innymi producentami, takimi jak Garmin, Samsung czy Xiaomi?
Garmin przechowuje wiele danych w chmurze, ale ma podejście skoncentrowane na sporcie. Samsung łączy własne usługi z systemami Google, co daje mieszankę danych lokalnych i chmurowych. Azjatyccy producenci, tacy jak Xiaomi i Huawei, są mniej transparentni. Wiele danych trafia na serwery poza Europą - często bez wyraźnej kontroli użytkownika. - Czy mówienie o inwigilacji za pomocą wearables to przesada?
Niekoniecznie. Jest to rodzaj samokontroli, która jest dobrowolna - ale może bardzo łatwo przekształcić się w monitorowanie zewnętrzne ze względu na strukturę techniczną. Im więcej danych jest gromadzonych, tym większe jest zainteresowanie stron trzecich wykorzystaniem tych danych. Niezależnie od tego, czy chodzi o reklamę, ocenę ryzyka czy rozpoznawanie zachowań: granica się zaciera. - Czy słuchawki Bluetooth stanowią zagrożenie dla zdrowia?
Badania w tym zakresie nie są jednoznaczne. Wielu użytkowników zgłasza mrowienie, uczucie ucisku lub nadwrażliwość podczas noszenia ich przez długi czas. Nawet jeśli promieniowanie radiowe jest poniżej limitów prawnych, stała bliskość wrażliwych obszarów nerwowych, takich jak ucho wewnętrzne, może być nieprzyjemna lub stresująca dla wrażliwych osób. Zachowanie ostrożności nie jest więc paranoją. - Dlaczego tak niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, co robią ich urządzenia?
Ponieważ dzieje się to cicho, automatycznie i w tle. Terminy w ustawieniach brzmią nieszkodliwie („fuzja czujników“, „optymalizacja“, „dane fitness“) - a obrazy marketingowe pokazują zdrowych, szczęśliwych ludzi. Nie ma więc żadnego dyskomfortu. A to, co nie jest postrzegane jako zagrożenie, nie jest kwestionowane. - Jak można rozpoznać wzorce osobowości na podstawie danych w dłuższej perspektywie?
Łącząc biosygnały na przestrzeni tygodni i miesięcy, oprogramowanie rozpoznaje stałe wzorce reakcji: kiedy ktoś odczuwa stres, jak sobie z nim radzi, kiedy jest spokojny, a kiedy się rozwija. Wzorce te są indywidualne i bardzo znaczące - i mogą później stać się istotne dla decyzji w sektorze ubezpieczeń, finansów lub pracy. - Co mogę zrobić, jeśli ujawniłem już wiele danych?
Po pierwsze: stań się świadomy. Następnie sprawdź, które aplikacje mają dostęp i usuń je, jeśli to konieczne. Wyeksportuj dane do odpowiednich platform (np. Google Fit, Garmin Connect) i zatrzymaj synchronizację. W niektórych przypadkach można również zażądać usunięcia danych z chmury. I ogólnie: od teraz bądź bardziej selektywny w śledzeniu. - Czy realne jest życie całkowicie bez urządzeń wearables?
Oczywiście. Ludzie przetrwali wieki bez cyfrowych krokomierzy i czujników snu - i wielu z nich robi to do dziś. Nie chodzi o to, by się bez nich obyć, ale by podjąć świadomą decyzję. Każdy, kto chce korzystać z technologii, może to robić - ale w sposób ukierunkowany, nie przez całą dobę i nie bez wiedzy, co się za tym kryje. - Czy są jakieś urządzenia lub aplikacje, które są szczególnie przyjazne dla ochrony danych?
Tak, istnieją teraz projekty open source, alternatywne urządzenia do monitorowania kondycji bez połączenia z chmurą i aplikacje działające całkowicie offline. Są one często mniej wygodne, ale znacznie bardziej przejrzyste. Każdy, kto ceni sobie suwerenność danych, może poszukać takich alternatyw - są one rzadkie, ale istnieją. - Jaki był główny cel artykułu?
Ważne było, aby autor - w tym przypadku ja - wyjaśnił sytuację. Sam korzystam z zegarka Apple i uważam tę technologię za ekscytującą, ale dostrzegam też zagrożenia. Dlatego właśnie chciałem napisać ten artykuł: Ponieważ widzę, że wiele osób zupełnie nie przejmuje się korzystaniem z urządzeń, które po cichu zbierają intymne dane. Nie z powodu paniki, ale z poczucia odpowiedzialności. Chodzi o wyostrzenie naszej uwagi - na to, co dziś jest niewidoczne, ale jutro może mieć ogromne znaczenie.












Z czego autor artykułu zdawał sobie sprawę, nie wiedząc jak zabezpieczyć swój artykuł przed usunięciem przez osoby trzecie. To, co mogę jednak pozwolić sobie napisać jako osoba bezstronna, jest następujące: Z pomocą całej dzisiejszej elektroniki jesteśmy nie tylko kontrolowani (monitorowani), ale także manipulowani (kierowani), a nasze życie jest zdeterminowane. Jesteśmy kierowani, definiowani i prowadzeni. To rodzaj społeczeństwa niewolników, które manipuluje (kontroluje) ludźmi bez ich wiedzy. Przykład: Czytasz reklamę na telefonie komórkowym, tj. artykuł. Przednia kamera (której prawie nikt nie zakrywa) rejestruje Twoje spojrzenie. Jest ono analizowane. Jest to wykorzystywane do określenia skuteczności artykułu (reklamy). Reklama jest następnie dalej optymalizowana, aby manipulować jeszcze większą liczbą osób - aby doprowadzić ich do tego, co chce osiągnąć reklamodawca. Albo: Urządzenie (smartfon) wie, gdzie śpisz (gdzie znajduje się Twój smartfon od około 21:00 do 5:00 rano), gdzie pracujesz (gdzie znajduje się Twój smartfon od około 9:00 do 14:00) itd. Na tej podstawie rozpoznaje, kim jesteś (Twoja lokalizacja itp.), a reklamy mogą manipulować Tobą w jeszcze bardziej ukierunkowany sposób.
Wniosek: Jeśli chcesz być wolny, unikaj elektroniki, jeśli jej nie potrzebujesz. Używaj ich jak najmniej. Inteligentna osoba rozumie to i odpowiednio się dostosowuje. Mniej inteligentna osoba po prostu to akceptuje lub nawet rozumie, ale nic nie robi - nie dostosowuje się. Była to manipulacja na osobach o przeciętnej inteligencji.
Im mniej czasu spędza się przed ekranem, tym bardziej inteligentna jest dana osoba.