Wyjaśnienie eksportu danych ChatGPT: Jak czaty AI stają się osobistym systemem wiedzy

Eksport danych ChatGPT

Jeśli regularnie pracujesz ze sztuczną inteligencją, prawdopodobnie wiesz, że jedna myśl prowadzi do następnej. Zadajesz pytanie, otrzymujesz odpowiedź, przeformułowujesz, rozwijasz pomysł. Krótkie pytanie nagle przeradza się w dłuższy dialog. Czasami prowadzi to nawet do całych projektów.

Ale większość z tych rozmów znika. Leżą gdzieś na liście czatów, przesuwają się w dół i z czasem zostają zapomniane. Jest to właśnie jedna z największych zalet nowoczesnych systemów AI: Podczas gdy poprzednie rozmowy z kolegami, przyjaciółmi lub doradcami istniały tylko w naszej pamięci, dialogi AI są całkowicie zachowane.

Oznacza to coś kluczowego: Z każdą rozmową tworzone jest cyfrowe archiwum twoich przemyśleń. Jest to pierwsza część małej serii artykułów, które pozwolą ci wyeksportować historię czatu z ChatGPT i skutecznie wykorzystać ją jako osobistą skarbnicę wiedzy z lokalnym systemem AI.

Czytaj więcej

Od Commodore C16 do WordPressa: podróż przez wczesne lata internetu

Od modemu do Internetu i magazynu

Dzisiejszy smartfon zawiera więcej mocy obliczeniowej niż kiedyś całe sale komputerowe. W latach 80. sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Komputery były rzadkie, drogie i dla wielu ludzi stanowiły tajemniczą maszynę. W tamtych czasach, jeśli miałeś własny domowy komputer, należałeś do małej grupy majsterkowiczów, wynalazców i ciekawskich. Ekscytujące było to, że komputerów nie można było po prostu konsumować. Trzeba było je zrozumieć. Wiele programów nie było dostępnych do kupienia w postaci gotowej. Zamiast tego, czasopisma komputerowe zawierały strony listingów z kodem BASIC, który trzeba było wpisywać linijka po linijce. Dopiero wtedy można było sprawdzić, czy program w ogóle działa.

Dziś brzmi to nużąco, ale miało jedną wielką zaletę. Automatycznie uczyłeś się, jak działają komputery. Jeśli popełniłeś błąd, natychmiast otrzymywałeś komunikat o błędzie - i musiałeś sam dowiedzieć się, gdzie był błąd. W ten sposób wielu młodych fanów komputerów rozwinęło bardzo naturalne podejście do technologii i programowania.

W tym czasie rozpocząłem swoją własną podróż do świata komputerów.

Czytaj więcej

Wyjaśnienie własności cyfrowej - jak tworzone są trwałe zasoby online

Czym jest własność cyfrowa

Przez wieki własność była czymś bardzo namacalnym. Można było jej dotknąć, chodzić po niej lub trzymać ją w dłoni. Dom, kawałek ziemi, warsztat, książki na półce lub narzędzia w szufladzie - to wszystko były rzeczy, które można było wyraźnie przypisać. Należały do kogoś, były w widoczny sposób obecne i zwykle pozostawały takie nawet wtedy, gdy zmieniały się okoliczności polityczne, gospodarcze lub społeczne.

Ten artykuł wyjaśnia, czym jest własność cyfrowa, jakie formy przybiera i jak można ją tworzyć, zwłaszcza w dzisiejszej erze sztucznej inteligencji.

Czytaj więcej

Dlaczego posiadanie własnego magazynu jest dziś dla firm ważniejsze niż reklama?

Magazyn jako własność

Kiedy rozmawiasz z przedsiębiorcami o widoczności w dzisiejszych czasach, prawie zawsze chodzi o zasięg. Ludzie mówią o wyszukiwalności w Google, mediach społecznościowych, płatnych reklamach w Google lub na innych platformach, liczbie kliknięć, obserwujących i interakcji. Widoczność jest postrzegana jako warunek wstępny sukcesu komercyjnego i w wielu branżach jest to prawda.

To, o czym rzadko się mówi, to cicha, ale zdecydowana zmiana: większość firm jest dziś widoczna - ale w obszarach, które do nich nie należą. Rozwój ten nie był dramatyczny. Był wygodny, stopniowy i pozornie logiczny. Właśnie dlatego rzadko się go analizuje.

Czytaj więcej

Zrozumieć cyfrowe pieniądze: Bitcoin, stablecoiny i CBDC wyjaśnione w prosty sposób

CBDC, kryptowaluty i stablecoiny

Były czasy, kiedy pieniądze po prostu „były“ w codziennym życiu. Zarabiałeś je, wypłacałeś, płaciłeś nimi, przelewałeś rachunki - gotowe. I to była jedna z cichych cech starego systemu: był tak niezawodny, że prawie się go nie zauważało.

Wiele rzeczy technicznych działa najlepiej, gdy pozostają niewidoczne. Gotówka jest tego dobrym przykładem: jest namacalna, łatwa do zrozumienia i pozwala na wymianę bez systemu natychmiast działającego w tle, który rejestruje lub analizuje wszystko. Było to normalne przez dziesięciolecia. Nie trzeba było być ekspertem, aby uczestniczyć w życiu biznesowym. W przyszłości to się zmieni.

Czytaj więcej

Zasięg to nie własność - dlaczego widoczność już dziś nie wystarcza?

Zasięg a własność

Dobre dziesięć lat temu zdarzyło mi się obejrzeć wykład na temat przejścia od społeczeństwa informacyjnego do społeczeństwa wiedzy. W tamtym czasie wiele z tego brzmiało jeszcze teoretycznie, niemal akademicko. Chodziło o takie pojęcia jak suwerenność danych, własność informacji i pytanie, kto w przyszłości będzie decydował o tym, co jest dostępne, a co nie. Dziś, z odrobiną dystansu, wykład ten wydaje się zaskakująco precyzyjny. W końcu wiele z tego, co wtedy opisywano jako rozwój, teraz stało się rzeczywistością. Coraz więcej danych migruje do chmury. Coraz więcej informacji nie jest już przechowywanych w systemach wewnętrznych, ale w infrastrukturze zewnętrznej. I coraz częściej to już nie użytkownik, ale dostawca, platforma lub zestaw reguł decyduje o tym, co jest możliwe.

Aby zrozumieć ten rozwój, warto cofnąć się o krok. Społeczeństwo informacyjne, w którym wielu z nas dorastało, nie było stanem normalnym. Był to historyczny wyjątek.

Czytaj więcej

Sztuczna inteligencja w chmurze jako dyrektor szkoły: dlaczego przyszłość pracy leży w lokalnej sztucznej inteligencji?

Sztuczna inteligencja w chmurze zostaje dyrektorem szkoły

Kiedy duże modele językowe rozpoczęły swój triumfalny marsz kilka lat temu, wydawały się niemal powrotem do starych cnót technologii: narzędzia, które robi to, co mu się każe. Narzędzie, które służy użytkownikowi, a nie odwrotnie. Pierwsze wersje - od GPT-3 do GPT-4 - miały słabości, owszem, ale były niesamowicie pomocne. Wyjaśniały, analizowały, formułowały i rozwiązywały zadania. I robiły to w dużej mierze bez pedagogicznego balastu.

Rozmawiało się z tymi modelami tak, jakby rozmawiało się z erudytą, który czasami mylił się w słowach, ale zasadniczo po prostu działał. Każdy, kto pisał kreatywne teksty, generował kod programu lub tworzył dłuższe analizy w tamtych czasach, doświadczył, jak płynnie to działało. Istniało poczucie wolności, otwartej przestrzeni twórczej, technologii, która wspierała ludzi, zamiast ich poprawiać.

Czytaj więcej

CLOUD Act, suwerenność danych i Szwajcaria: punkt zwrotny dla europejskich strategii IT?

Co szwajcarska rezolucja w sprawie chmury oznacza dla Europy?

W połowie listopada w Szwajcarii wydarzyło się coś, czego mało kto spodziewał się w takiej formie: Krajowi komisarze ds. ochrony danych przyjęli jasną, niemal historyczną rezolucję. Jej przesłanie jest proste - i jednocześnie bardzo kontrowersyjne: władze publiczne nie powinny już bez wahania powierzać swoich najbardziej wrażliwych danych międzynarodowym usługom w chmurze, takim jak Microsoft 365. Dlaczego?

Czytaj więcej