Pod lodem Grenlandii kryje się obietnica, która od lat pobudza wyobraźnię polityków, przedsiębiorców i inwestorów: metale ziem rzadkich, minerały o kluczowym znaczeniu, ropa naftowa, gaz i inne surowce, które w świecie głodnym surowców mogą zyskać na znaczeniu. Im bardziej zmiany klimatyczne wpływają na regiony arktyczne, tym częściej Grenlandia jest opisywana jako przyszły zwycięzca tych zmian.
Jednak sprawa nie jest aż tak prosta. Pomiędzy zasobami geologicznymi a opłacalnym wydobyciem stoją decyzje polityczne, wysokie koszty, brak infrastruktury, wahania cen surowców oraz społeczeństwo, które niekoniecznie musi popierać każdą formę przemysłowej eksploatacji. Grenlandia jest zatem nie tyle pewnym gigantem surowcowym, co przykładem tego, jak duża może być przepaść między potencjałem a rzeczywistością.
Fale upałów, pożary lasów i cieplejsze zimy pokazują, że zmiany klimatyczne już dawno zaczęły przynosić odczuwalne skutki. Podczas gdy kraje położone w pobliżu równika coraz częściej borykają się z klęskami żywiołowymi, regiony położone dalej na północ zyskują na znaczeniu gospodarczym. Należy do nich również Grenlandia, która pod względem politycznym należy do Królestwa Danii i ze względu na swoje położenie w Arktyce coraz bardziej znajduje się w centrum uwagi.
Oprócz rosnącego zainteresowania turystycznego topnienie lodu niesie ze sobą również znaczny potencjał gospodarczy. Grenlandia jest obecnie w około 80 procentach pokryta lodem. Jeśli ta pokrywa lodowa będzie nadal topnieć, zasoby naturalne mogą stać się łatwiej dostępne. Według Komisji Europejskiej 25 z 34 minerałów uznanych za krytyczne występuje na Grenlandii. Ponadto obliczono, że prowincja geologiczna obejmująca zachodnią Grenlandię i wschodnią Kanadę mogłaby teoretycznie zaspokoić całe roczne zapotrzebowanie Stanów Zjednoczonych na ropę oraz trzyletnie zapotrzebowanie na gaz.
Rosnące ceny surowców mineralnych i ropy naftowej, udoskonalone technologie wydobycia oraz zmiany klimatyczne mogą w przyszłości ułatwić eksploatację tych zasobów. Decydujące znaczenie ma jednak nie tylko to, jakie surowce są dostępne. Dla znaczenia gospodarczego Grenlandii kluczowe jest raczej to, czy złoża te można eksploatować w sposób niezawodny, opłacalny i politycznie akceptowalny.
Właśnie tu zaczynają się wątpliwości. Bogactwo surowców na papierze nie oznacza jeszcze, że uda się zbudować kopalnie, rozbudować porty, pozyskać siłę roboczą i przekonać inwestorów do długoterminowego zaangażowania. Nierozstrzygnięte kwestie polityczne, słaba infrastruktura, trudności geograficzne oraz zmiany demograficzne uniemożliwiają Grenlandii pełne wykorzystanie swojego potencjału gospodarczego.
Kluczowe pytanie nie brzmi zatem, czy Grenlandia dysponuje cennymi surowcami. Kluczowe pytanie dotyczy tego, czy w obecnych warunkach politycznych, gospodarczych i geograficznych wydobycie tych surowców jest rzeczywiście opłacalne.

Trudności polityczne
Pierwszym czynnikiem niepewności jest sytuacja polityczna na wyspie. Odkąd Grenlandia uzyskała w 2009 roku samorządność i przejęła uprawnienia ustawodawcze oraz pełną kontrolę nad zasobami naturalnymi, zmieniły się również ramy polityczne dotyczące projektów związanych z surowcami.
Od tego czasu wielu duńskich polityków straciło zainteresowanie Grenlandią oraz jej zasobami naturalnymi i złożami ropy naftowej. Państwowe finansowanie badań naukowych uległo zmniejszeniu, podczas gdy coraz więcej środków inwestowano w inne projekty. W rezultacie ograniczono możliwości wyspy w zakresie przekształcania dostępnych zasobów naturalnych w zyski gospodarcze.
Ponadto częste zmiany władz politycznych często wskazują na brak ciągłości, powiązań i stabilności. Właśnie ta niepewność stanowi problem dla potencjalnych inwestorów. Nawet jeśli lód będzie się dalej topił, a zasoby staną się łatwiej dostępne, pozostaje pytanie, czy długoterminowe inwestycje opłacają się w takich warunkach.
Również wprowadzenie różnych systemów licencyjnych i przepisów podatkowych utrudniło w ostatnich latach zagranicznym firmom rozpoczęcie działalności w Grenlandii. Podobnie jak w Niemczech, rosnące skupienie się na kwestiach ekologicznych i społeczno-gospodarczych doprowadziło do wprowadzenia dodatkowych przepisów i bardziej złożonych procedur konsultacyjnych. Dopóki obciążenia administracyjne pozostaną wysokie lub będą nadal rosły, przyszłe wydobycie surowców nie będzie mogło w pełni wykorzystać swojego potencjału.
Opis filmu: Surowce, miejsca pracy i opór w południowej Grenlandii
Film organizacji Progress Deutschland uzupełnia ekonomiczną analizę sytuacji Grenlandii o bardzo konkretny wymiar ludzki. Pokazuje on, że surowce to nie tylko abstrakcyjne liczby, złoża geologiczne czy interesy strategiczne, ale dla wielu lokalnych mieszkańców wiążą się one z pracą, dochodami i perspektywami na przyszłość. Poszukiwanie grafitu, niezbędnego do produkcji baterii i instalacji solarnych, stanowi przykład nadziei na stworzenie w Grenlandii nowych obszarów zatrudnienia i struktur przemysłowych. Szczególnie w kraju o wysokich kosztach utrzymania i ograniczonych możliwościach zatrudnienia nie należy lekceważyć tego aspektu.
Nowe surowce Grenlandii: ożywienie gospodarcze dzięki uranowi? | Progress Niemcy
Jednocześnie film jasno pokazuje, dlaczego boom surowcowy pozostaje tak kontrowersyjny zarówno pod względem politycznym, jak i społecznym. W południowej Grenlandii pragnienie nowych miejsc pracy i niezależności gospodarczej zderza się z obawami przed zanieczyszczeniem środowiska, pyłem, odpadami kopalnianymi i potencjalnymi zagrożeniami związanymi z uranem. Spór dotyczący planowanej kopalni odkrywkowej w pobliżu Narsaq pokazuje, że zasoby Grenlandii nie mogą być po prostu eksploatowane bez poważnego traktowania lokalnej ludności, jej źródeł utrzymania i poczucia bezpieczeństwa. W ten sposób film dobrze wpisuje się w główne pytanie poruszane w artykule: bogactwo Grenlandii tkwi nie tylko w jej glebie, ale także w decyzji, jaką cenę społeczeństwo jest faktycznie gotowe zapłacić za jej wydobycie.
Zależność od cen surowców
Kolejnym czynnikiem niepewności są same ceny surowców. Zwłaszcza w ostatnich latach na wielu rynkach surowcowych odnotowano dużą zmienność. Zmiany technologiczne, wahania popytu oraz trudności z szybkim zwiększeniem podaży nieustannie prowadzą do znacznych wahań cen.
Dla przedsiębiorstw stanowi to poważny problem. Nowe inwestycje w projekty górnicze wymagają znacznych nakładów finansowych, długotrwałego planowania i wytrwałości. Jeśli jednak nie jest jasne, na jakie surowce faktycznie będzie duży popyt za kilka lat i po jakich cenach będzie można je sprzedać, pewność planowania znacznie spada.
Do tego dochodzi fakt, że technologie szybko się rozwijają. Już wkrótce mogą pojawić się tańsze alternatywy dla niektórych minerałów. Ponieważ budowa nowych kopalń może trwać nawet 16 lat, przedsiębiorstwa niechętnie inwestują duże kwoty w obszary lub branże, których rentowność w perspektywie długoterminowej jest niepewna.
Nie należy jednak lekceważyć potencjału Grenlandii. Nawet jeśli przyszłe innowacje i oczekiwania rynkowe mogą w pewnym stopniu spowolnić inwestycje, wyspa dysponuje ogromną różnorodnością zasobów, które obecnie są nadal niezbędne. Korzyści gospodarcze są zatem całkiem prawdopodobne. Trudno je jednak przewidzieć i w dużym stopniu zależą one od tego, jakie surowce będą faktycznie potrzebne w perspektywie długoterminowej.
Zmiany demograficzne
Polityka surowcowa nie jest kształtowana wyłącznie przez rządy i przedsiębiorstwa. Ważną rolę odgrywa również postawa społeczeństwa – zwłaszcza tam, gdzie projekty przemysłowe mają bezpośredni wpływ na krajobraz, styl życia i środowisko naturalne.
Zmiany demograficzne, jakie zaszły w ostatnich latach, wpłynęły na postrzeganie poszukiwań surowców mineralnych w Grenlandii. Wielu młodych ludzi przeniosło się do Nuuk, podczas gdy osoby starsze, pragnące lepszych świadczeń socjalnych, wyjechały do Danii. Spowodowało to również zmianę priorytetów politycznych.
Wielu młodych ludzi raczej krytycznie podchodzi do działalności przemysłowej, która mogłaby szkodzić lokalnemu środowisku. Takie nastawienie może hamować inwestycje oraz utrudniać, a nawet uniemożliwiać realizację przyszłych projektów poszukiwawczych. To, co z ekologicznego punktu widzenia może wydawać się zrozumiałe, z perspektywy ekonomicznej może hamować rozwój Grenlandii jako regionu bogatego w surowce.

Trudności geograficzne
Pomimo gwałtownego topnienia lodowców znaczna część Grenlandii nadal pokryta jest lodem. Pokrywa lodowa o grubości wielu kilometrów, długie okresy ciemności oraz ekstremalne warunki klimatyczne sprawiają, że wydobycie surowców w Arktyce jest znacznie droższe niż w wielu innych regionach świata. Szacuje się, że koszty mogą być od pięciu do dziesięciu razy wyższe niż w innych częściach świata.
Wieczna zmarzlina, niskie temperatury, odległe lokalizacje i trudne warunki środowiskowe sprawiają, że wiele projektów pozostaje dla przedsiębiorstw ryzykownych z ekonomicznego punktu widzenia. Nawet jeśli złoże surowca jest interesujące z geologicznego punktu widzenia, nie oznacza to jeszcze, że można je opłacalnie eksploatować w warunkach arktycznych.
Do tego dochodzi słabo rozwinięta infrastruktura. Znaczna część Grenlandii to strome tereny górskie, surowy klimat arktyczny, niewiele dróg oraz brak sieci energetycznych i telekomunikacyjnych. Aby przemysł surowcowy mógł sprawnie funkcjonować, konieczne byłyby zatem znaczne inwestycje w porty, szlaki transportowe, zaopatrzenie w energię oraz infrastrukturę cyfrową.
Jeśli inwestycje te nie zostaną zrealizowane, rola Grenlandii jako nowego dużego eksportera surowców pozostanie na razie przede wszystkim wizją na przyszłość. Wzrost gospodarczy uległby w związku z tym opóźnieniu.
Grenlandia, Trump i kwestia przynależności
Grenlandia to znacznie więcej niż tylko bogata w surowce wyspa na północy. Artykuł „Grenlandia, Trump i kwestia przynależności“ wyjaśnia, dlaczego debata na temat ewentualnego „zakupu“ lub „przejęcia“ Grenlandii jest pod względem historycznym, prawnym i politycznym znacznie bardziej złożona, niż sugeruje to wiele nagłówków prasowych. Autor przygląda się wczesnemu osadnictwu, kulturom Inuitów, epoce Wikingów, duńskiej historii kolonialnej, drodze do samorządności oraz strategicznym interesom Stanów Zjednoczonych. Staje się przy tym jasne: Grenlandia nie jest przedmiotem negocjacji geopolitycznych, lecz krajem z własną ludnością, własną historią i uznanym prawem do samostanowienia. Każdy, kto chce zrozumieć aktualną dyskusję na temat surowców i Arktyki, nie może pominąć tych podstawowych kwestii – przyszłość Grenlandii nie zależy bowiem wyłącznie od zasobów naturalnych, ale od przynależności, tożsamości i politycznego samostanowienia.
Podsumowanie: Perspektywy boomu surowcowego w Grenlandii pozostają niepewne
W przyszłości Grenlandia bez wątpienia znajdzie się w centrum zainteresowania polityków, świata biznesu i rynków surowcowych. Wyspa dysponuje złożami, które w ztechnologizowanym i uzależnionym od surowców świecie mogą mieć ogromne znaczenie. Nie oznacza to jednak automatycznego boomu surowcowego.
Niepewność polityczna, wysokie koszty wydobycia, brak infrastruktury, wahania cen na rynku światowym oraz obawy ekologiczne sprawiają, że trudno jest przewidzieć kierunek rozwoju Grenlandii. Zmiany klimatyczne mogą ułatwić dostęp do zasobów, ale nie rozwiązują ani problemów administracyjnych, ani nie eliminują ryzyka inwestycyjnego.
Bogactwo Grenlandii nie leży więc po prostu na wierzchu w lodzie. Jest ono związane z pewnymi warunkami. Właśnie w tym tkwi prawdziwa lekcja płynąca z tematu surowców: naturalne złoża to dopiero początek. To, czy przełożą się one na siłę gospodarczą, zależy przede wszystkim od polityki, infrastruktury, akceptacji społecznej i długoterminowego planowania.
Źródła i dalsze informacje
- „Jak duże są zasoby naturalne Grenlandii?“, Sustainable Views, 14 czerwca 2026 r.
- Flemming Christiansen: „Historia poszukiwań surowców mineralnych na Grenlandii“, Springer, 11 października 2022 r.
- Tejvan Pettinger: „Co wyjaśnia zmienność cen ropy i żywności?“, Economics Help, 31 stycznia 2018 r.
- Justin Klawans: „Dlaczego wydobycie zasobów naturalnych Grenlandii jest praktycznie niemożliwe“, „The Week”, 14 stycznia 2026 r.
Często zadawane pytania
- Dlaczego w ogóle uważa się, że Grenlandia może zyskać na zmianach klimatycznych dzięki surowcom?
Grenlandia staje się przedmiotem zainteresowania, ponieważ znaczna część wyspy jest nadal pokryta lodem, a pod tą pokrywą lodową podejrzewa się obecność znacznych złóż surowców. Jeśli Arktyka będzie ulegać dalszym zmianom w wyniku zmian klimatycznych, dotychczas trudno dostępne obszary mogą stać się łatwiej dostępne. Rodzi to nadzieje gospodarcze, na przykład w zakresie minerałów krytycznych, metali ziem rzadkich, ropy naftowej i gazu. Kluczowe znaczenie ma jednak fakt, że sama lepsza dostępność nie gwarantuje jeszcze boomu surowcowego. - Jakie surowce sprawiają, że Grenlandia jest tak atrakcyjna pod względem gospodarczym?
Grenlandia budzi zainteresowanie przede wszystkim ze względu na minerały o znaczeniu krytycznym, pierwiastki ziem rzadkich, potencjalne złoża ropy i gazu oraz inne zasoby naturalne. Surowce te odgrywają coraz większą rolę w nowoczesnych technologiach, zaopatrzeniu w energię, cyfryzacji, obronności i przemyśle. Szczególnie istotne jest przy tym to, że wiele krajów uprzemysłowionych pragnie uniezależnić się od dotychczasowych łańcuchów dostaw. Dlatego na pierwszy rzut oka Grenlandia wydaje się strategicznie cennym obszarem surowcowym, którego faktyczna eksploatacja wiąże się jednak ze znacznymi przeszkodami. - Dlaczego bogactwo surowców nie oznacza automatycznie sukcesu gospodarczego?
Złoża surowców stanowią na początku jedynie potencjał geologiczny. Aby przełożyły się one na sukces gospodarczy, musi zostać spełnionych wiele dodatkowych warunków: przedsiębiorstwa muszą inwestować, musi istnieć infrastruktura, należy uzyskać odpowiednie zezwolenia, koszty wydobycia muszą pozostać na akceptowalnym poziomie, a surowce muszą cieszyć się długoterminowym popytem. Szczególnie w Grenlandii droga ta jest wyjątkowo trudna, ponieważ klimat, odległość, niepewność polityczna i wysokie koszty mogą znacznie utrudnić opłacalne wydobycie. - Jaką rolę odgrywa infrastruktura w kontekście ewentualnego boomu surowcowego w Grenlandii?
Infrastruktura stanowi jedno z kluczowych wąskich gardeł. Znaczna część Grenlandii charakteryzuje się niewielką liczbą dróg, ograniczonym zaopatrzeniem w energię, trudnymi szlakami transportowymi oraz ograniczonymi łączami komunikacyjnymi. Projekty górnicze wymagają jednak portów, energii elektrycznej, maszyn, siły roboczej, powierzchni magazynowych, łańcuchów transportowych oraz niezawodnych dostaw. Bez ogromnych inwestycji w te podstawowe elementy nawet cenne złoża surowców trudno jest wykorzystać. Przyszłość surowcowa Grenlandii zależy zatem nie tylko od lodu, ale także od betonu, kabli, portów i energii. - Dlaczego wydobycie w Grenlandii jest tak kosztowne?
Górnictwo w Grenlandii jest kosztowne ze względu na ekstremalne warunki naturalne. Zimno, wieczna zmarzlina, długie okresy ciemności, odległe lokalizacje, pokryte lodem obszary i trudny teren znacznie zwiększają koszty. Maszyny muszą działać w warunkach arktycznych, materiały trzeba transportować na duże odległości, a pracowników trzeba wysyłać do regionów, do których często trudno jest dotrzeć. W związku z tym projekty mogą stać się nieopłacalne, nawet jeśli surowce są interesujące z geologicznego punktu widzenia. - Jakie czynniki niepewności politycznej hamują inwestycje w Grenlandii?
Inwestorzy potrzebują pewności planowania w perspektywie długoterminowej. Częste zmiany systemów koncesyjnych, przepisów podatkowych, wymogów środowiskowych czy priorytetów politycznych zwiększają ryzyko. W przypadku Grenlandii dochodzi do tego fakt, że wraz z wprowadzeniem samorządności zarządzanie zasobami naturalnymi w większym stopniu leży w rękach Grenlandczyków. Jest to zrozumiałe i ważne z politycznego punktu widzenia, ale dla przedsiębiorstw może oznaczać konieczność przeprowadzania dodatkowych procesów uzgadniających. Im mniej przejrzyste wydają się ramy polityczne, tym ostrożniej inwestorzy podchodzą do długoterminowych i kapitałochłonnych projektów górniczych. - Dlaczego ceny surowców są tak ważne dla Grenlandii?
Ceny surowców decydują o opłacalności projektu. Gdy ceny są wysokie, nawet kosztowne obszary wydobywcze mogą stać się atrakcyjne. Jeśli ceny spadają lub ulegają silnym wahaniom, ryzyko dla przedsiębiorstw znacznie wzrasta. Ponieważ uruchomienie nowych kopalń wymaga wielu lat planowania, uzyskiwania zezwoleń i budowy, inwestorzy muszą uwzględniać perspektywę długoterminową. Jest to szczególnie trudne w przypadku rynków charakteryzujących się dużą zmiennością. Surowiec, który dziś jest poszukiwany, za dziesięć lat może stracić na znaczeniu w wyniku rozwoju nowych technologii. - Czy zmiany klimatyczne mogą rzeczywiście ułatwić wydobycie surowców w Grenlandii?
Zmiany klimatyczne mogą ułatwić dostęp do niektórych obszarów, ponieważ powierzchnia pokrywy lodowej maleje, a regiony arktyczne stają się czasami łatwiej dostępne. Nie oznacza to jednak, że wydobycie automatycznie stanie się łatwiejsze lub tańsze. Nawet przy topniejącym lodzie nadal istnieją takie wyzwania, jak wieczna zmarzlina, ekstremalne warunki pogodowe, odległe lokalizacje oraz zagrożenia ekologiczne. Zmiany klimatyczne zmieniają zatem warunki, ale nie eliminują podstawowych trudności związanych z wydobyciem surowców w Grenlandii. - Jaką rolę odgrywa ludność Grenlandii w nowych projektach związanych z surowcami?
Społeczeństwo odgrywa kluczową rolę, ponieważ projekty związane z surowcami to nie tylko przedsięwzięcia gospodarcze, ale mogą one również głęboko wpływać na krajobraz, środowisko i styl życia. Wiele osób w Grenlandii postrzega potencjalne inwestycje jako szansę, na przykład na tworzenie miejsc pracy i rozwój infrastruktury. Jednocześnie istnieją obawy dotyczące negatywnego wpływu na środowisko, uzależnienia od zasobów oraz utraty tożsamości kulturowej. Boom surowcowy może zatem być trwały tylko wtedy, gdy nie będzie planowany bez uwzględnienia opinii społeczeństwa. - Dlaczego młodzi ludzie czasami podchodzą krytycznie do projektów związanych z surowcami?
Młodsze pokolenie często przywiązuje większą wagę do kwestii środowiska, jakości życia i samostanowienia politycznego niż do samych oczekiwań dotyczących wzrostu gospodarczego. Zwłaszcza w Grenlandii, gdzie przyroda i tożsamość są ze sobą ściśle powiązane, przemysłowa eksploatacja może być postrzegana jako zagrożenie. Gdy projekty górnicze zmieniają krajobrazy lub wpływają negatywnie na lokalny styl życia, rodzi się opór. Ten sceptycyzm niekoniecznie oznacza odrzucenie wszelkiego rozwoju gospodarczego, ale raczej pragnienie, by nie być postrzeganym wyłącznie jako dostawca surowców. - Jakie znaczenie mają surowce krytyczne dla Europy i Stanów Zjednoczonych?
Surowce krytyczne są niezbędne dla współczesnych gospodarek, na przykład w produkcji baterii, elektroniki, energii odnawialnej, sprzętu wojskowego, cyfryzacji oraz produkcji przemysłowej. Europa i Stany Zjednoczone coraz intensywniej poszukują sposobów na zmniejszenie swojej zależności od poszczególnych krajów dostawców. Grenlandia wydaje się zatem interesująca z punktu widzenia strategii, ponieważ przypuszcza się lub potwierdzono tam obecność wielu z tych surowców. Jednak nawet zapotrzebowanie strategiczne nie zastępuje praktycznych warunków niezbędnych do ekonomicznie opłacalnego wydobycia. - Czy dzięki surowcom Grenlandia mogłaby stać się bardziej niezależna od Danii?
Teoretycznie tak, ponieważ udany wydobycie surowców mogłoby generować dochody, tworzyć miejsca pracy i wzmacniać niezależność gospodarczą. W praktyce jednak nie jest to pewne. Projekty górnicze wymagają wysokich inwestycji początkowych, długiego czasu uzyskiwania zezwoleń oraz stabilnych rynków. Ponadto istnieje ryzyko powstania nowych zależności, na przykład od inwestorów zagranicznych lub cen poszczególnych surowców. Surowce mogłyby wzmocnić niezależność Grenlandii, ale nie są one prostą ani pozbawioną ryzyka drogą do jej osiągnięcia. - Dlaczego Grenlandia ma tak duże znaczenie geopolityczne?
Grenlandia leży pomiędzy Ameryką Północną, Europą i Arktyką. To położenie sprawia, że wyspa ta jest interesująca z punktu widzenia wojskowego, gospodarczego i strategicznego. Nowe szlaki handlowe, złoża surowców i kwestie bezpieczeństwa sprawiają, że różne mocarstwa przyglądają się jej z większym zainteresowaniem. Jednocześnie Grenlandia nie jest pustą przestrzenią, lecz zamieszkanym krajem z własną historią i głosem politycznym. Właśnie stąd wynika napięcie między zainteresowaniem zewnętrznym a wewnętrzną samostanowczością. - Czym potencjał surowcowy Grenlandii różni się od potencjału klasycznych regionów górniczych?
W klasycznych regionach górniczych często istnieją już drogi, porty, sieć energetyczna, siła robocza, dostawcy usług oraz doświadczenie polityczne związane z dużymi projektami wydobywczymi. W Grenlandii wiele z tych warunków nie występuje lub jest dostępnych tylko w ograniczonym zakresie. Ponadto warunki klimatyczne są tam znacznie trudniejsze. W związku z tym odległość między odkryciem surowca a jego opłacalną eksploatacją jest większa niż w wielu innych częściach świata. Grenlandia nie jest zatem zwykłym miejscem wydobycia surowców, lecz szczególnie wymagającym, wyjątkowym przypadkiem. - Jaka jest trzeźwa, ogólna ocena ewentualnego boomu surowcowego w Grenlandii?
Grenlandia ma bez wątpienia ogromny potencjał gospodarczy i strategiczny. Nie można jednak z tego wywnioskować, że z pewnością nastąpi boom surowcowy. Zbyt wiele czynników pozostaje nieokreślonych: uwarunkowania polityczne, infrastruktura, koszty wydobycia, wymogi środowiskowe, akceptacja społeczna, ceny na rynku światowym oraz rozwój technologiczny. Grenlandia prawdopodobnie zyska na znaczeniu, ale nie stanie się automatycznie nowym gigantem surowcowym. Istotą sprawy jest to, że bogactwa ukryte pod lodem to jedynie możliwość – a nie rzeczywistość gospodarcza.











