42 lata programów wyborczych: jak zmieniły się niemieckie partie polityczne

Terminy polityczne mają zaskakująco długą żywotność. Od dziesięcioleci mówimy o lewicy i prawicy, o konserwatyzmie i postępowości, o liberalizmie, socjalizmie czy ekologii. Słowa te w dużej mierze pozostały niezmienne. Ale czy to samo dotyczy stanowisk politycznych, które się za nimi kryją?

Właśnie to pytanie stało się punktem wyjścia dla niniejszego porównania. Nie interesuje mnie tu tak bardzo to, jak partie opisują dziś swoją historię ani jak z perspektywy czasu ocenia się wydarzenia polityczne. Znacznie ciekawsza wydaje mi się prostsza metoda: bierze się programy wyborcze z różnych dekad i zestawia je obok siebie.


Aktualne artykuły na temat sztuki i kultury

Czego faktycznie domagała się CDU/CSU w 1983 roku? Co pisała wówczas SPD na temat gospodarki, rodziny, obrony czy azylu? Jakie poglądy na temat NATO, Bundeswehry i zaopatrzenia w energię prezentowali Zieloni podczas swojej pierwszej kampanii wyborczej do Bundestagu? Za czym opowiadała się FDP? I co z tego znalazło się jeszcze w programach w 1990 roku, a w końcu w 2025 roku? Można tu dostrzec interesujące zmiany. Nie chcę jednak na początku tego artykułu ustalać, jakie to są zmiany.

Nie liczy się pamięć, ale program

O przeszłości często mówi się z perspektywy teraźniejszości. Jest to zrozumiałe, ale wiąże się z pewnym problemem. Na nasze wspomnienia dotyczące dawnych stanowisk politycznych nieuchronnie wpływa to, co wydarzyło się później.

Partia, którą dziś postrzegamy jako konserwatywną, socjaldemokratyczną, ekologiczną lub liberalną, niekoniecznie musiała 40 lat temu rozumieć te pojęcia w ten sam sposób. Z drugiej strony postulaty polityczne, które dziś przypisuje się określonej partii, mogły dawniej znajdować się w zupełnie innym miejscu na spektrum partyjnym.

Dlatego w niniejszym porównaniu należy w jak najmniejszym stopniu opierać się na wspomnieniach politycznych. Decydujące znaczenie ma nie to, za czym naszym zdaniem partia powinna była opowiadać się w 1983 roku, lecz to, co faktycznie zawarła w swoim programie przed wyborami do Bundestagu w 1983 roku.

To samo dotyczy lat 1990 i 2025.

W miarę możliwości jako źródło pierwotne wykorzystuje się zatem pełne wersje ówczesnych programów wyborczych. Stwierdzenia są streszczane, uzupełniane krótkimi cytatami z oryginałów i opatrzone odpowiednim odniesieniem. Źródła wtórne mają służyć przede wszystkim tam, gdzie konieczne jest wyjaśnienie szczególnych uwarunkowań historycznych lub umieszczenie dokumentów w odpowiednim kontekście.

Oznacza to również, że jeśli w programie wyborczym nie ma wystarczających dowodów na poparcie danego stanowiska, luki tej nie wypełnia się domysłami.

Dlaczego akurat lata 1983, 1990, 2009 i 2025?

Trzy wybrane wybory do Bundestagu odzwierciedlają bardzo zróżnicowane sytuacje polityczne. W 1983 roku Republika Federalna Niemiec znajdowała się w samym środku zimnej wojny. Debata na temat podwójnej decyzji NATO oraz rozmieszczenia amerykańskich rakiet średniego zasięgu zdominowała dyskusję polityczną. Partia Zielonych po raz pierwszy z powodzeniem wystartowała w wyborach do Bundestagu. Republika Federalna składała się z Niemiec Zachodnich i Berlina Zachodniego, Unia Europejska jeszcze nie istniała, a wiele kwestii politycznych, które dziś wydają się oczywiste, było albo omawianych w zupełnie innych warunkach, albo nie odgrywało jeszcze prawie żadnej roli.

W 1990 roku sytuacja uległa zasadniczej zmianie. Upadł mur berliński, w centrum uwagi znalazło się zjednoczenie Niemiec, a trwający od dziesięcioleci i pozornie trwały porządek zimnej wojny zaczął się rozpadać. Z tego powodu rok ten jest szczególnie interesujący z punktu widzenia porównania historycznego – ale jednocześnie stanowi szczególne wyzwanie.

Dotyczy to przede wszystkim Partii Zielonych. Dzisiejsza partia Sojusz 90/Zieloni nie istniała jeszcze w 1990 roku w swojej późniejszej formie. W Niemczech Wschodnich i Zachodnich funkcjonowały różne organizacje polityczne i koalicje wyborcze. Należy uwzględnić tę specyfikę przy dokonywaniu odpowiednich porównań, zamiast retrospektywnie przenosić dzisiejszą strukturę partyjną na rok 1990.

Rok 2025 stanowi w końcu obecny punkt odniesienia. Okres między 1983 a 2025 rokiem obejmuje 42 lata – to więcej niż jedno pokolenie polityczne. Niemcy uległy zjednoczeniu, Wspólnota Europejska przekształciła się w Unię Europejską, Związek Radziecki przestał istnieć, Bundeswehr działa w zupełnie innych warunkach politycznych, a kwestie takie jak polityka klimatyczna, migracja czy integracja europejska mają znaczenie, którego nie da się w pełni porównać z sytuacją polityczną z 1983 roku. Właśnie dlatego to porównanie jest interesujące.

Pięć partii, ale nie zawsze pięć szeregów czasowych

Analizie poddano partie CDU/CSU, SPD, Zielonych i FDP – każdą z nich w odniesieniu do wyborów do Bundestagu w latach 1983, 1990 i 2025. W przypadku roku 2025 uwzględniono dodatkowo partię AfD. W przypadku AfD nie może oczywiście istnieć historyczny szereg czasowy sięgający 1983 lub 1990 roku. Partia ta powstała dopiero kilkadziesiąt lat później. Z tego powodu jest ona uwzględniona wyłącznie jako dodatkowy punkt odniesienia w sytuacji obecnej.

Jest to bardzo przydatne przy porównywaniu stanowisk politycznych. Jednym z pytań poruszanych w tym artykule jest bowiem nie tylko to, jak zmieniły się poszczególne partie. Równie interesujące jest to, czy stanowiska, które dana partia reprezentowała w przeszłości, a których dziś już nie reprezentuje, pojawiają się być może w innym miejscu na dzisiejszym spektrum partyjnym.

Byłoby jednak metodologicznie błędne wyciąganie ogólnych wniosków na podstawie pojedynczych zbieżności. Jeśli na przykład stanowisko CDU z 1983 roku w kwestiach polityki gospodarczej przypomina w 2025 roku stanowisko FDP lub jeśli ówczesne stanowisko w sprawie migracji lub suwerenności narodowej wykazuje większe podobieństwa do stanowiska AfD, nie oznacza to, że ówczesna CDU jako całość odpowiadałaby którejkolwiek z dzisiejszych partii.

W innym obszarze polityki wynik może wyglądać zupełnie inaczej. Właśnie ta wielowymiarowość stanowi zatem istotną część badania.

Programy powinny w miarę możliwości mówić samodzielnie

Artykuł ten ma zatem celowo inną strukturę niż klasyczny esej polityczny. Po krótkich wprowadzeniach do poszczególnych obszarów tematycznych główny nacisk kładziony jest przede wszystkim na udokumentowane stanowiska. Gospodarka, państwo socjalne, społeczeństwo, migracja, prawa obywatelskie, energia, środowisko, Europa oraz polityka zagraniczna i bezpieczeństwa są zestawiane w oddzielnych matrycach porównawczych.

W przypadkach, gdy krótkie streszczenie nie wystarcza, dodaje się oryginalne sformułowania. Zwłaszcza w przypadku szczególnie znaczących zmian jedno zdanie z programu wyborczego może być bardziej pouczające niż kilka akapitów późniejszych interpretacji. Dotyczy to na przykład energii jądrowej, a także NATO, rozbrojenia, migracji, obywatelstwa czy rozumienia rodziny i państwa.

Jednak nawet taka prezentacja dokumentalna wymaga podjęcia pewnych decyzji. Już sam wybór kategorii porównawczych stanowi formę uporządkowania. Dlatego kryteria powinny pozostać jak najbardziej przejrzyste.

Co oznaczają symbole w tabelach

W matrycach porównawczych zastosowano jednolity system oznaczeń. Nie ma on na celu wyrażania oceny politycznej, a jedynie pokazanie, na ile jednoznacznie i z jaką wagą dane stanowisko jest przedstawione w danym programie wyborczym.

  1. ● oznacza, że dane stanowisko jest wyraźnie i w sposób rozpoznawalny reprezentowane na szczeblu centralnym.
  2. ◐ oznacza stanowisko wyraźnie wyrażone, które jednak jest ograniczone, zróżnicowane lub sformułowane bez nadania mu szczególnego znaczenia programowego.
  3. ○ stosuje się, gdy kierunek polityczny jest wprawdzie dostrzegalny, ale ujawnia się jedynie ostrożnie, pośrednio lub marginalnie.
  4. ✕ oznacza, że program wyraźnie odrzuca daną pozycję lub formułuje postulat o wyraźnie przeciwnej treści.
  5. — oznacza natomiast jedynie, że w badanym programie nie udało się ustalić wystarczająco jednoznacznego stanowiska.

To rozróżnienie jest ważne. Jeśli na przykład program wyborczy z 1983 roku nie wspomina o koncepcji politycznej, która większe znaczenie zyskała dopiero kilkadziesiąt lat później, niepoważne byłoby wyciąganie z tego wniosku, że w tamtym czasie koncepcja ta była odrzucana. Milczenie nie jest wyrazem sprzeciwu. Tabele te należy zatem traktować nie tyle jako system punktowy, ile jako wskazówkę pozwalającą zorientować się w oryginalnych źródłach, na których się opierają.

Porównanie obejmujące cztery dekady ma swoje ograniczenia

Równie ważne jest jeszcze jedno zastrzeżenie: nie każde postulaty polityczne można wprost porównać w perspektywie 42 lat. Wspólnota Europejska z 1983 roku nie była Unią Europejską z 2025 roku. Postulat dalszej integracji europejskiej miał wówczas inne znaczenie niż dzisiaj, ponieważ punkt wyjścia był inny.

Podobnie wygląda sytuacja w polityce zagranicznej. Stosunków Republiki Federalnej Niemiec ze Związkiem Radzieckim nie da się po prostu utożsamiać ze stosunkami Niemiec z dzisiejszą Rosją. Zmieniły się zarówno warunki ramowe w zakresie polityki bezpieczeństwa, jak i sojusze, granice oraz sytuacja w zakresie zagrożeń militarnych.

Również w kwestiach migracji, obywatelstwa, polityki rodzinnej, energii czy spraw społeczno-politycznych sytuacja prawna i terminologia polityczna uległy częściowo zasadniczym zmianom.

Tam, gdzie takie różnice mają kluczowe znaczenie dla zrozumienia, zostaną one krótko wyjaśnione. Nie mają one jednak służyć historycznemu uzasadnianiu niepożądanych lub zaskakujących stwierdzeń. Kontekst ma pomóc zrozumieć, w jakich warunkach sformułowano dane stanowisko. Samo stanowisko pozostaje niezmienne.

Rok 1983 nie jest z założenia „prawicowy“, a rok 2025 nie jest z założenia „lewicowy“

Właśnie dlatego nie należy nadawać temu porównaniu żadnego politycznego kierunku. Łatwo byłoby zacząć od tezy, a następnie szukać odpowiednich dowodów w tysiącach stron programów wyborczych. W ten sposób dałoby się prawdopodobnie opowiedzieć niemal każdą pożądaną historię. Bardziej interesujące wydaje mi się podejście odwrotne: najpierw zadać wszystkim programom możliwie jednolite pytania, a dopiero potem przyjrzeć się wynikom.

Być może w kwestiach społeczno-politycznych widać wyraźny trend w jednym kierunku, podczas gdy w polityce gospodarczej obserwuje się zupełnie inną tendencję. Być może stanowiska w polityce zagranicznej uległy większym zmianom niż te dotyczące polityki wewnętrznej. Być może istnieją partie, które w niektórych obszarach pozostały zaskakująco niezmienne, a w innych trudno je rozpoznać.

Być może już sama koncepcja przedstawiania rozwoju politycznego jako jednej osi między „lewicą“ a „prawicą“ okaże się zbyt uproszczona. Kwestię tę należy jednak w tym miejscu wyraźnie pozostawić otwartą.

Eksperyment ze starymi dokumentami

W gruncie rzeczy niniejszy artykuł jest więc eksperymentem. Wybieramy dokumenty polityczne z trzech bardzo różnych lat, dzielimy je na kwestie merytoryczne, które da się w miarę możliwości porównać, i zestawiamy odpowiedzi obok siebie. To nie dzisiejszy wizerunek partii decyduje o tym, jakie stanowisko zajmowała ona w przeszłości. Również dzisiejsza ocena polityczna nie powinna decydować o tym, jak należy klasyfikować historyczne oświadczenie.

Na początku liczy się tylko to, co zostało napisane. Dopiero gdy polityka gospodarcza, państwo socjalne, rodzina, migracja, prawa obywatelskie, energia, Europa, Bundeswehr, NATO, rozbrojenie i wiele innych kwestii zostaną rozpatrzone z osobna, powoli wyłania się szerszy obraz sytuacji.

Czy obraz ten ostatecznie odpowiada powszechnym wyobrażeniom na temat rozwoju niemieckich partii, czy też w niektórych aspektach wygląda zupełnie inaczej – pokażą to kolejne rozdziały.

Zacznijmy od kwestii, w których podstawowe poglądy polityczne tradycyjnie różnią się od siebie szczególnie wyraźnie: od gospodarki, gospodarki rynkowej oraz kwestii, jaką rolę powinno w tym wszystkim odgrywać państwo.

Gospodarka i państwo socjalne

Gospodarka, rynek i rola państwa

Polityka gospodarcza należy do dziedzin, w których szczególnie wyraźnie ujawniają się podstawowe założenia polityczne. Czy państwo powinno przede wszystkim stwarzać warunki, w których przedsiębiorstwa i obywatele mogą prowadzić działalność gospodarczą? Czy też powinno w większym stopniu interweniować, inwestować, regulować i celowo wspierać określone kierunki rozwoju?

Kwestie te pojawiają się w różnych formach we wszystkich badanych dekadach. Niemniej jednak kontekst, w jakim się pojawiały, uległ znacznej zmianie. W 1983 roku Republika Federalna Niemiec borykała się z wysokim bezrobociem, słabym wzrostem gospodarczym oraz ekonomicznymi skutkami poprzednich kryzysów naftowych. W 1990 roku zbliżało się zjednoczenie Niemiec, a właściwie właśnie zostało ono sfinalizowane. Całe struktury gospodarcze NRD musiały zostać w bardzo krótkim czasie zintegrowane z zachodnioniemieckim systemem gospodarczym.

Z kolei w 2009 roku Niemcy znalazły się pod bezpośrednim wpływem międzynarodowego kryzysu finansowego i gospodarczego. Konieczne było ustabilizowanie sytuacji banków, udzielenie wsparcia przedsiębiorstwom oraz uruchomienie programów stymulacyjnych. Wybory do Bundestagu odbyły się zatem właśnie w sytuacji, w której nawet partie zasadniczo zorientowane na gospodarkę rynkową dyskutowały nad znacznymi interwencjami państwa. Program rządowy SPD z 2009 roku wyraźnie skupiał się na przezwyciężeniu tego kryzysu.

W 2025 r. punkt ciężkości ponownie uległ przesunięciu. Konkurencyjność, ceny energii, biurokracja, niedobór wykwalifikowanej siły roboczej, cyfryzacja oraz międzynarodowa rywalizacja o lokalizacje przemysłowe stanowią istotną część programów polityki gospodarczej. CDU/CSU kładą szczególny nacisk na wzrost gospodarczy, ulgi dla przedsiębiorstw i ograniczenie regulacji; również FDP wyraźnie wiąże swój program ze wzrostem gospodarczym, ulgami podatkowymi i mniej rozbudowaną administracją państwową.

Gospodarka rynkowa nie wszędzie oznacza to samo

Prawie wszystkie badane partie polityczne akceptują obecnie zasadniczo system gospodarki rynkowej. Różnice dotyczą przede wszystkim tego, jak powinien on wyglądać.

CDU/CSU i FDP tradycyjnie łączą gospodarkę rynkową w szczególności z wolnością przedsiębiorczości, konkurencją, własnością prywatną oraz ograniczeniem regulacji państwowych. SPD również akceptuje porządek gospodarki rynkowej, jednak w większym stopniu wiąże go z zabezpieczeniem socjalnym, współdecydowaniem, przestrzeganiem układów zbiorowych oraz kształtowaniem polityki przez państwo.

W przypadku Partii Zielonych dochodzi jeszcze jeden element. Już we wczesnych programach politycznych podważano pogląd, że wzrost gospodarczy można rozpatrywać w oderwaniu od ograniczeń ekologicznych. Na tej podstawie przez dziesięciolecia wykształciła się polityka gospodarcza, która w coraz większym stopniu łączy instrumenty gospodarki rynkowej z daleko idącymi wytycznymi państwowymi dotyczącymi transformacji ekologicznej. Archiwum programowe Fundacji Heinricha Bölla pozwala prześledzić tę ewolucję na podstawie dokumentów historycznych.

Dlatego też proste rozróżnienie na „więcej rynku“ lub „więcej państwa“ byłoby często zbyt uproszczone. Partia polityczna może jednocześnie opowiadać się za konkurencją rynkową i domagać się miliardowych inwestycji państwowych. Może wspierać prywatne przedsiębiorstwa i kierować politycznie niektórymi branżami. Może też dążyć do ograniczenia biurokracji, a jednocześnie domagać się nowych przepisów w innych obszarach.

Wraz z kryzysem zmienia się rola państwa

Dlatego też szczególnie interesujące jest dodatkowe spostrzeżenie z 2009 roku. Kryzys finansowy zmusił niemal wszystkie partie do zdefiniowania swojego stosunku do interwencji państwa w wyjątkowych okolicznościach. Środki, które w normalnych warunkach uznano by za problematyczne lub nadmiernie interwencyjne, nagle stały się przedmiotem dyskusji w kontekście stabilizacji systemu finansowego i gospodarki.

Właśnie to sprawia, że rok 2009 pokazuje, dlaczego poszczególne stanowiska polityczne należy zawsze rozpatrywać w kontekście czasowym. Poniższa matryca nie porównuje zatem poszczególnych środków koniunkturalnych ani stawek podatkowych. Ma ona na celu uwidocznienie długoterminowego, programowego kierunku: w jakim stopniu kładzie się nacisk na rynek? Jaką rolę odgrywa państwo? Jakie stanowisko zajmują partie w kwestiach prywatyzacji, regulacji, polityki inwestycyjnej, polityki przemysłowej i długu publicznego?

Macierz porównawcza: gospodarka, rynek i rola państwa

Stanowisko polityczneCDU
1983
CDU
1990
CDU
2009
CDU
2025
SPD
1983
SPD
1990
SPD
2009
SPD
2025
Zieloni
1983
Zieloni*
1990
Zieloni
2009
Zieloni
2025
FDP
1983
FDP
1990
FDP
2009
FDP
2025
AfD
2025
Silna orientacja na gospodarkę rynkową
Silniejsze sterowanie gospodarką przez państwo
Prywatyzacja przedsiębiorstw państwowych i zadań
Przedsiębiorstwa publiczne lub państwowe jako narzędzie polityki gospodarczej
Ulgi podatkowe i regulacyjne dla przedsiębiorstw
Większa redystrybucja lub wyższe opodatkowanie wysokich dochodów i majątku
Autonomia zbiorowa i samodzielne ustalanie wynagrodzeń przez strony układu zbiorowego
Duże państwowe programy inwestycyjne i stymulujące gospodarkę
Aktywna państwowa polityka przemysłowa
Ochrona rodzimego przemysłu i strategicznie ważnych sektorów gospodarki
Ograniczenie biurokracji i zmniejszenie regulacji państwowych
Dyscyplina budżetowa i ograniczenie długu publicznego

Legenda:
● wyraźnie i centralnie reprezentowane
◐ wyraźnie reprezentowane, ale w ograniczonym zakresie lub niecentralnie
○ reprezentowane w niewielkim stopniu, pośrednio lub w sposób drugorzędny
✕ wyraźne odrzucenie lub jednoznaczne sprzeciwienie się
— w badanym programie nie stwierdzono wystarczająco jednoznacznego stanowiska

Uwaga metodologiczna:
Znaki te nie stanowią oceny politycznej ani jakościowej. Odzwierciedlają one wyłącznie kierunek programowy analizowanych programów wyborczych do Bundestagu. Znak „—“ w żadnym wypadku nie oznacza, że dana partia odrzuciła dane stanowisko.

Uwaga dotycząca roku 2009:
Wybory do Bundestagu w 2009 roku stanowią dodatkowy punkt odniesienia między zjednoczeniem a współczesnością. Mają one miejsce w samym środku międzynarodowego kryzysu finansowego i gospodarczego, dlatego też zwłaszcza wypowiedzi dotyczące programów stymulacyjnych, interwencji państwowych, polityki przemysłowej i dyscypliny budżetowej należy rozpatrywać w tym historycznym kontekście.

* W odniesieniu do roku 1990 należy uwzględnić szczególną sytuację historyczną partii Zielonych i Sojuszu 90. Dzisiejsza partia Sojusz 90/Zieloni nie istniała wówczas jeszcze w swojej późniejszej wspólnej formie.

Podatki, państwo socjalne i praca: kto ponosi jakie koszty – i co powinno zapewnić państwo?

Żadna inna dziedzina polityki nie łączy w sobie tak wielu zasadniczych kwestii jak podatki, praca i zabezpieczenie społeczne. W jakim stopniu państwo powinno dokonywać redystrybucji dochodów i majątku? Przed jakimi zagrożeniami powinna chronić społeczność, a za co odpowiedzialność spoczywa na jednostce? Jak duża powinna być różnica między dochodami z pracy a świadczeniami państwowymi? I jaką rolę odgrywają związki zawodowe, pracodawcy i państwo w kształtowaniu wynagrodzeń i warunków pracy?

Szczególnie w przypadku porównania obejmującego ponad cztery dekady należy zachować ostrożność. Państwa opiekuńczego z 1983 roku nie da się po prostu utożsamiać z państwem opiekuńczym z 2025 roku. Zmieniły się stawki podatkowe, świadczenia socjalne, instrumenty rynku pracy, a nawet same pojęcia. Zasiłek obywatelski, ustawowa płaca minimalna czy współczesne formy zabezpieczenia podstawowego nie istniały wówczas w swojej dzisiejszej formie.

Dlatego poniższa tabela nie tyle porównuje poszczególne ustawy, co ogólny kierunek programowy: czy należy położyć większy nacisk na redystrybucję, czy na zmniejszenie obciążeń? Czy państwo socjalne powinno zostać rozbudowane, czy też powinno w większym stopniu skupiać się na odpowiedzialności osobistej i zachętach do pracy? Jak dużą wagę przywiązuje się do praw pracowniczych i związków zawodowych? Jakie znaczenie ma zasada zasług?

Między zabezpieczeniem społecznym a zasadą zasług

Na wstępie warto zauważyć, że zasadnicza kwestia praktycznie nie uległa zmianie na przestrzeni dziesięcioleci. Niemal wszystkie partie wiążą zabezpieczenie społeczne w takiej czy innej formie z przekonaniem, że praca zarobkowa stanowi ekonomiczną podstawę państwa socjalnego. Bardzo różni się jednak waga, jaką przypisuje się obu tym aspektom.

Programy różnią się zatem nie tyle w kwestii abstrakcyjnej, czy powinno istnieć państwo socjalne, ile w kwestii jego kształtu. Podczas gdy niektóre programy kładą większy nacisk na publiczne zabezpieczenie społeczne, redystrybucję i prawa pracowników, inne podkreślają odpowiedzialność własną, ograniczenie wysokości składek oraz finansową różnicę między pracą zarobkową a świadczeniami transferowymi.

W 2025 r. ta debata jest szczególnie wyraźna. CDU/CSU mówią o „programie dla pracowitych“ i chcą zastąpić dochód obywatelski nowym zabezpieczeniem podstawowym. FDP wyraźnie sformułowała cel „praca zamiast dochodu obywatelskiego“ i proponuje połączenie finansowanych z podatków świadczeń socjalnych zgodnie z zasadą ujemnego podatku dochodowego. Natomiast SPD kładzie nacisk na wyższe płace, silniejsze wiązanie z układami zbiorowymi oraz płacę minimalną w wysokości 15 euro.

W perspektywie długoterminowej interesujące jest to, które z tych podstawowych założeń pojawiły się już w programach z 1983 i 1990 roku – a które instrumenty polityczne zostały wprowadzone dopiero później.

Podatki jako wyraz różnych koncepcji państwa

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku polityki podatkowej. Samo wezwanie do obniżenia podatków nie mówi na początku zbyt wiele o tym, komu ma to przynieść ulgę. Podobnie wezwanie do podwyższenia podatków nie oznacza automatycznie, że wszystkie dochody mają zostać obciążone wyższymi podatkami.

W ten sposób SPD w programie na rok 2025 wyraźnie łączy ulgi dla około 95 procent podatników podatku dochodowego z większym obciążeniem osób o wysokich dochodach i majątku. Z kolei CDU/CSU i FDP chcą między innymi spłaszczyć tabelę stawek podatku dochodowego oraz podnieść próg, od którego obowiązuje najwyższa stawka podatkowa; FDP domaga się ponadto całkowitego zniesienia podatku solidarnościowego.

W kontekście porównania historycznego nie ma zatem znaczenia wyłącznie to, czy dana partia opowiada się za „obniżką podatków“, czy za „podwyżką podatków“. Decydujące znaczenie ma to, jaka koncepcja świadczeń, redystrybucji i finansowania państwa się za tym kryje.

Praca między bezpieczeństwem a elastycznością

Trzeci obszar dotyczy pozycji pracownika. Właśnie w tej kwestii szczególnie wyraźnie zderzają się różne poglądy: czy państwo powinno w większym stopniu ingerować w ustalanie wynagrodzeń i warunków pracy? Jakie znaczenie mają autonomia układów zbiorowych i związki zawodowe? Czy czas pracy powinien podlegać ściślejszej regulacji, czy też należy zwiększyć jego elastyczność? I w jakim stopniu państwo powinno zadbać o to, by praca zarobkowa pozostawała finansowo bardziej atrakcyjna niż pobieranie świadczeń państwowych?

Również w tym przypadku pojęcia historyczne nie zawsze dają się bezpośrednio porównać. Program z 1983 roku nie mógł oceniać ustawowej płacy minimalnej w jej obecnej formie, skoro w tamtym czasie nie pełniła ona jeszcze tej samej funkcji politycznej. Brak takiego postulatu nie może zatem być z mocą wsteczną interpretowany jako sprzeciw.

Z tego powodu poniższy przegląd nie przedstawia poszczególnych projektów ustaw. Ma on raczej na celu umożliwienie porównania leżących u ich podstaw kierunków programowych.

Macierz porównawcza: podatki, państwo socjalne i praca

Stanowisko polityczneCDU
1983
CDU
1990
CDU
2009
CDU
2025
SPD
1983
SPD
1990
SPD
2009
SPD
2025
Zieloni
1983
Zieloni
1990
Zieloni
2009
Zieloni
2025
FDP
1983
FDP
1990
FDP
2009
FDP
2025
AfD
2025
Ulgi dla osób o niskich i średnich dochodach
Wyższe opodatkowanie wysokich dochodów
Wyższe opodatkowanie dużych majątków
Ulgi podatkowe dla przedsiębiorstw
Rozszerzenie państwowych świadczeń socjalnych
Ograniczenie lub ściślejsze uzależnienie świadczeń socjalnych od spełnienia określonych warunków
Zasada wydajności / różnica finansowa między pracą a transferem
Większa odpowiedzialność indywidualna w zakresie zabezpieczenia społecznego
Wzmocnienie związków zawodowych i zasięgu układów zbiorowych
Przepisy państwowe dotyczące płacy minimalnej
Skrócenie czasu pracy jako cel polityczny
Zwiększenie elastyczności czasu pracy i rynku pracy
Wzmocnienie prywatnych lub kapitałowych systemów emerytalnych

Rodzina, społeczeństwo i model społeczny

Niewiele obszarów polityki odzwierciedla różnicę między rokiem 1983 a 2025 tak wyraźnie, jak wyobrażenia o rodzinie, związku partnerskim i życiu społecznym. Zmieniły się przy tym nie tylko postulaty polityczne. Częściowo zmienił się już sam język, jakim mówi się o tych kwestiach.

W 1983 roku małżeństwo między mężczyzną a kobietą stanowiło dla znacznej części spektrum politycznego oczywisty punkt odniesienia w polityce rodzinnej. Różnice polityczne dotyczyły przede wszystkim tego, jaką rolę powinny pełnić kobiety w rodzinie i w pracy, jak należy zorganizować opiekę nad dziećmi oraz w jakim stopniu państwo powinno wspierać rzeczywistą równość mężczyzn i kobiet.

Już wtedy jednak wyłaniały się wyraźne linie podziału. CDU i CSU kładły szczególny nacisk na rodzinę i małżeństwo jako fundament społeczeństwa. SPD i FDP silniej wiązały politykę rodzinną z rosnącym udziałem kobiet w rynku pracy oraz postulatami równouprawnienia. Młodzi Zieloni znacznie bardziej zasadniczo kwestionowali tradycyjne role społeczne i już od początku postrzegali różne formy współżycia jako część indywidualnej samostanowczości. Cztery dekady później o wielu z tych kwestii dyskutuje się w zupełnie innych warunkach.

Od małżeństwa na rzecz prowadzenia gospodarstwa domowego do godzenia życia rodzinnego z zawodowym

Zmiana ta jest szczególnie widoczna w zakresie aktywności zawodowej kobiet. W 1983 roku pogląd, że jedno z rodziców – w praktyce zazwyczaj matka – powinno przejąć opiekę nad dziećmi przynajmniej na dłuższy okres, był znacznie silniej zakorzeniony w społeczeństwie niż obecnie. Nie oznaczało to jednak, że wszystkie partie chciały ograniczać kobiety do roli gospodyń domowych. Postulat lepszych możliwości zawodowych dla kobiet oraz sprawiedliwszego podziału obowiązków rodzinnych był już wówczas tematem politycznym.

W kolejnych dziesięcioleciach punkt ciężkości uległ jednak zmianie. W 2009 roku zasiłek rodzicielski, opieka nad dziećmi oraz godzenie życia zawodowego z rodzinnym stanowiły już naturalną część debaty politycznej na szczeblu federalnym. Partia SPD wyraźnie określiła równouprawnienie jako zadanie o charakterze przekrojowym i dążyła do dalszego zrównania pod względem prawnym zarejestrowanych związków partnerskich osób tej samej płci z małżeństwem.

W 2025 r. kwestia godzenia życia rodzinnego z zawodowym jest obecna praktycznie w całym spektrum partii politycznych. Nawet tam, gdzie propagowany jest bardziej tradycyjny model rodziny, praktycznie nie ma już przekonania, że kobiety powinny z zasady rezygnować z pracy zarobkowej.

W ten sposób przesunęła się właściwa linia konfliktu. Nie chodzi już tak bardzo o to, czy kobiety powinny pracować zawodowo, ale raczej o to, jak zorganizowana jest opieka nad dziećmi, w jaki sposób rodzice dzielą się obowiązkami zawodowymi i rodzinnymi oraz w jakim stopniu państwo powinno wspierać określone modele rodzinne. Rodzina pozostaje ważna – ale jej definicja ulega zmianie

Zmieniło się również samo pojęcie rodziny.

Dla CDU i CSU rodzina nadal ma szczególnie duże znaczenie programowe. Program z 2025 roku wyraźnie łączy jednak wsparcie dla rodzin z urlopem rodzicielskim, zasiłkiem rodzicielskim, opieką nad dziećmi oraz możliwością indywidualnej organizacji życia rodzinnego. Jednocześnie Unia pozostaje przy bardziej konserwatywnym podejściu do polityki społecznej, na przykład w kwestii przerywania ciąży lub stosunku do ustawy o samostanowieniu.

SPD i Zieloni stosują szerszą definicję rodziny. Coraz mniej decydujące znaczenie ma tu konkretna prawna lub tradycyjna forma wspólnego życia, a coraz większe – przejęcie wzajemnej odpowiedzialności. W przypadku SPD w 2025 r. obejmuje to na przykład wyraźnie partnerski podział obowiązków rodzinnych.

Z kolei FDP kieruje się logiką liberalną: państwo powinno zasadniczo w mniejszym stopniu decydować o tym, jaki prywatny styl życia ma służyć za wzór społeczny.

W ten sposób dyskusja, która wcześniej w dużym stopniu opierała się na klasycznym modelu rodziny, stopniowo przekształciła się w debatę na temat wolności wyboru, równouprawnienia oraz neutralności państwa wobec różnych form życia.

Równouprawnienie zmienia swoje znaczenie

Szczególnie interesujące jest pojęcie równości. W 1983 roku znaczna część debaty politycznej nadal dotyczyła rzeczywistego wdrożenia formalnej równości w życiu codziennym. Ważną rolę odgrywały w tym kontekście szanse zawodowe, wynagrodzenia, uprawnienia emerytalne, prawo rodzinne oraz podział obowiązków rodzinnych.

W 2009 roku debata posunęła się już znacznie dalej. SPD chciała wyraźnie traktować politykę równości jako zadanie przekrojowe i kontynuować aktywne wspieranie kobiet. Również wśród Zielonych i części pozostałych partii instrumenty polityczne służące rzeczywistej równości były już w tym czasie silniej zakorzenione.

W 2025 r. zasadnicza zasada równych praw dla mężczyzn i kobiet cieszy się praktycznie ponadpartyjnym poparciem. Bardziej kontrowersyjne są środki, za pomocą których należy ją realizować. Czy państwo powinno ustanawiać kwoty? Czy równouprawnienie powinno oznaczać jedynie równe traktowanie pod względem prawnym, czy też powinno służyć politycznej korekcie różnic w wynikach społecznych? Jak daleko może sięgać prawo antydyskryminacyjne? I jaką rolę w ogóle powinny jeszcze odgrywać płeć i tożsamość płciowa w regulacjach państwowych?

Dzięki temu partie polityczne mogą jednocześnie opowiadać się za równouprawnieniem mężczyzn i kobiet, a jednocześnie zajmować całkowicie przeciwstawne stanowiska w kwestii konkretnych środków.

Przerwanie ciąży jako długotrwały punkt sporny

Jedną z nielicznych debat społeczno-politycznych, które można stosunkowo dobrze prześledzić na całym tym okresie, jest kwestia przerywania ciąży.

Również w tej kwestii zmieniła się sytuacja prawna i dyskusja społeczna. Utrzymała się jednak podstawowa linia konfliktu między prawem kobiety do samostanowienia a państwową ochroną życia nienarodzonego.

CDU i CSU tradycyjnie przywiązują większą wagę do ochrony życia nienarodzonego i w 2025 r. wyraźnie opowiadają się za utrzymaniem dotychczasowych przepisów zawartych w § 218. W swoim aktualnym programie określają je jako społeczny kompromis między prawem kobiety do samostanowienia a ochroną nienarodzonego dziecka.

SPD, a w szczególności Zieloni, kładą większy nacisk na prawo kobiet do samostanowienia i od dziesięcioleci opowiadają się za coraz większą liberalizacją. Również w tym przypadku porównanie historyczne pokazuje, że nie każda linia konfliktu politycznego po prostu się zniknęła. Niektóre z nich po prostu zmieniły swoją konkretną formę.

Pojawiają się nowe pytania, stare znikają

Z kolei inne współczesne kwestie społeczno-polityczne w ogóle nie da się w sensowny sposób prześledzić aż do 1983 roku. Dobrym przykładem jest kwestia prawnej równości związków osób tej samej płci. W 1983 roku dzisiejsza debata na temat małżeństwa i związków partnerskich nie odgrywała nawet w przybliżeniu takiej samej roli w programach wyborczych do Bundestagu. Brak danego punktu w programie nie może zatem być automatycznie interpretowany jako wyraźne odrzucenie tej kwestii.

Dotyczy to w jeszcze większym stopniu aktualnych kwestii związanych ze zmianą prawną wpisu dotyczącego płci lub z ustawą o samostanowieniu. Dzisiejsza debata nie ma rzeczywistego odpowiednika w programach wyborczych do Bundestagu z początku lat osiemdziesiątych.

Właśnie w takich miejscach myślnik w tabelach ma duże znaczenie. Nie oznacza on, że partia była temu przeciwna. Oznacza natomiast, że na dzisiejsze pytanie nie da się udzielić rzetelnej odpowiedzi na podstawie ówczesnego programu.

Macierz porównawcza: rodzina, społeczeństwo i model społeczny

Stanowisko polityczneCDU
1983
CDU
1990
CDU
2009
CDU
2025
SPD
1983
SPD
1990
SPD
2009
SPD
2025
Zieloni
1983
Zieloni
1990
Zieloni
2009
Zieloni
2025
FDP
1983
FDP
1990
FDP
2009
FDP
2025
AfD
2025
Małżeństwo i rodzina jako szczególnie podkreślany wzorzec społeczny
Tradycyjny podział ról w rodzinie
Godzenie życia rodzinnego z zawodowym jako główny cel polityczny
Rozwój opieki nad dziećmi wspieranej przez państwo
Aktywna państwowa polityka na rzecz równości płci
Wspieranie kobiet, a konkretnie wiążące kwoty jako narzędzie polityczne
Równoważne uznanie różnych form życia i rodziny
Liberalizm społeczno-polityczny i silny nacisk na prywatną samostanowczość
Silny nacisk na ochronę życia nienarodzonego
Liberalizacja przepisów dotyczących przerywania ciąży
Równe traktowanie prawne związków osób tej samej płci
Rozwój państwowej polityki przeciwdziałania dyskryminacji

Migracja, azyl, obywatelstwo i integracja

Żadna inna dziedzina polityki nie wymaga, przy porównaniu obejmującym ponad cztery dekady, tak szerokiego kontekstu historycznego jak migracja i azyl. Wynika to nie tylko ze zmiany stanowisk politycznych. Również podstawy prawne, skala imigracji, a częściowo nawet terminy, jakimi się posługujemy, są dziś inne niż w 1983 czy 1990 roku.

Na początku lat osiemdziesiątych Republika Federalna Niemiec była już od dziesięcioleci krajem imigracyjnym, choć przez długi czas nie postrzegała się jako taki z politycznego punktu widzenia. Miliony zagranicznych pracowników przybywały do Niemiec od lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych w ramach tzw. programu rekrutacji pracowników gościnnych. Po wstrzymaniu rekrutacji w 1973 roku dyskusja coraz bardziej skupiała się na sprowadzaniu rodzin, integracji oraz na pytaniu, czy pobyty, które pierwotnie miały mieć charakter tymczasowy, przekształciły się w stałą imigrację.

Właśnie ta kwestia ma znaczenie dla porównania historycznego. Ówczesna debata polityczna nie była tożsama z dzisiejszą dyskusją na temat imigracji wykwalifikowanych pracowników, migracji uchodźców przez zewnętrzne granice Europy czy postępowania wobec osób, którym odmówiono azylu. Niemniej jednak już wtedy można było dostrzec linie konfliktu, które pozostają widoczne do dziś.

Niemcy jako kraj imigracyjny – czy może jednak nie?

Jedna z najbardziej rzucających się w oczy zmian dotyczy już samego opisu rzeczywistości. CDU i CSU przez długi czas trzymały się poglądu, że Niemcy nie są klasycznym krajem imigracyjnym. Należało ograniczyć imigrację, a przede wszystkim poprawić integrację cudzoziemców już na stałe mieszkających w Niemczech.

SPD i Zieloni dążyli niegdyś do wyraźnego uznania Niemiec za społeczeństwo imigracyjne. Tendencja ta jest szczególnie wyraźnie widoczna w 2009 roku. Ówczesny program rządowy SPD stwierdzał bez owijania w bawełnę: „Niemcy są krajem imigracyjnym“. Jednocześnie należało ułatwić i lepiej kierować imigracją wykwalifikowanych pracowników.

Również w CDU i CSU retoryka uległa do tego czasu zmianie. Program rządowy z 2009 roku określał wprawdzie Niemcy jako „kraj integracji“, ale nadal wyraźnie wiązał to z „ograniczaniem i kontrolowaniem imigracji“. Jako kluczowe warunki podkreślano dobrą znajomość języka niemieckiego oraz pomyślne ukończenie kursów integracyjnych.

W ten sposób właśnie rok 2009 przedstawia interesujący bilans pośredni: trwała rzeczywistość imigracyjna była coraz szerzej uznawana w ramach ugruntowanego spektrum partyjnego, ale interpretowana politycznie w bardzo różny sposób.

Azyl to nie to samo, co imigracja

Aby zapewnić rzetelne porównanie, należy ponadto rozróżnić różne formy migracji. Azyl to prawo do ochrony przysługujące osobom prześladowanym politycznie. Imigracja w celach zarobkowych oraz imigracja wykwalifikowanych pracowników podlega natomiast zasadom ekonomicznym lub wynikającym z polityki migracyjnej. Sprowadzanie rodziny wiąże się z kolei z już istniejącymi prawami pobytu.

W dyskusjach politycznych te obszary są często mieszane ze sobą. Dla analizy programu byłoby to problematyczne. Partia polityczna może jednocześnie wyraźnie wspierać migrację wykwalifikowanych pracowników i domagać się znacznie bardziej restrykcyjnej polityki azylowej. Może ograniczać sprowadzanie rodzin, a mimo to ułatwiać imigrację wykwalifikowanych pracowników. Podobnie hojna polityka naturalizacyjna może wiązać się z wysokimi wymaganiami w zakresie znajomości języka i integracji.

Dlatego poniższa macierz rozdziela te poszczególne wymiary od siebie w możliwie najbardziej konsekwentny sposób.

Rok 1990 to okres poprzedzający kompromis w sprawie azylu

Szczególnie ważny jest rok 1990. Ówczesne prawo do azylu znacznie różniło się od późniejszych regulacji. Dopiero w latach 1992–1993 partie CDU/CSU, FDP i SPD osiągnęły porozumienie w sprawie tzw. kompromisu azylowego. Wraz ze zmianą Ustawy Zasadniczej i wprowadzeniem zasady bezpiecznych państw trzecich niemieckie prawo azylowe uległo zasadniczej zmianie.

Programy wyborcze z 1990 roku powstały jeszcze przed tym przełomem. Restrykcyjnego lub liberalnego stanowiska z 1990 roku nie należy zatem interpretować tak, jakby partia już wtedy odnosiła się do systemu azylowego z 2025 roku. Punktem wyjścia z prawnego punktu widzenia były inne uwarunkowania.

To samo dotyczy zresztą również dzisiejszych postulatów dotyczących odsyłania osób na granicach, europejskich procedur azylowych czy procedur poza Unią Europejską. Wiele z tych instrumentów nie ma bezpośredniego historycznego odpowiednika.

Obywatelstwo staje się odrębną linią konfliktu

Jeszcze wyraźniej widać tę zmianę w prawie dotyczącym obywatelstwa. Tradycyjnie niemieckie prawo dotyczące obywatelstwa opierało się w dużej mierze na zasadzie pochodzenia. Osoba, której rodzice byli Niemcami, zasadniczo uzyskiwała niemieckie obywatelstwo. Natomiast fakt, że ktoś urodził się w Niemczech i mieszkał tu na stałe, nie prowadził automatycznie do uzyskania obywatelstwa.

W ramach czerwono-zielonego rządu federalnego system ten został od 2000 r. znacznie zmieniony i uzupełniony o elementy zasady miejsca urodzenia. W 2009 r. wynikające z tego konflikty były nadal wyraźnie widoczne. SPD chciała jeszcze bardziej ułatwić uzyskanie niemieckiego obywatelstwa i zaakceptować podwójne obywatelstwo. W swoim programie rządowym wyraźnie sformułowano, że ludzie powinni móc identyfikować się zarówno z krajem pochodzenia, jak i z Niemcami.

W 2025 r. spór ten ponownie się zaostrzył. SPD broni ułatwionego procesu naturalizacji i wyraźnie określa Niemcy jako nowoczesne społeczeństwo imigracyjne. Z kolei CDU i CSU ponownie kładą większy nacisk na ograniczenie migracji i chcą cofnąć część ostatnich liberalizacji prawa o obywatelstwie. Jednocześnie nadal rozróżniają między pożądaną imigracją wykwalifikowanych pracowników a migracją nielegalną lub humanitarną.

W ten sposób dana partia może w tej samej tabeli wykazywać zarówno zdecydowane ograniczenia w odniesieniu do jednej formy migracji, jak i otwartość w odniesieniu do innej.

Powiązanie między wsparciem a zobowiązaniem

Również w przypadku pojęcia integracji istnieje więcej podobieństw, niż mogłoby się wydawać na podstawie niektórych debat politycznych. Niemal wszystkie partie w pewnym momencie łączą integrację z językiem, edukacją, pracą zarobkową i uczestnictwem w życiu społecznym. Różnice dotyczą jednak tego, w jakim stopniu kładzie się nacisk na wsparcie, a w jakim na obowiązek.

CDU i CSU tradycyjnie kładą większy nacisk na kwestie języka, porządku prawnego i integracji społecznej. W 2009 roku Unia wyraźnie określiła dobrą znajomość języka niemieckiego jako podstawowy warunek udanej integracji.

W tym samym roku SPD scharakteryzowała integrację przede wszystkim jako równoprawny udział w życiu społecznym, gospodarczym, kulturalnym i politycznym. Jednocześnie partia ta również uznała naukę języka za pierwszy i najważniejszy warunek.

To dobry przykład tego, dlaczego tabele nie mogą po prostu rozróżniać między „za integracją“ a „przeciw integracji“. Różnica polega raczej na tym, co rozumie się pod pojęciem integracji oraz na tym, na którą stronę nakłada się większą odpowiedzialność: na imigranta, państwo czy na obie strony.

W 2025 r. migracja ponownie stanie się główną linią podziału

Do 2025 roku sytuacja polityczna ponownie uległa znacznej zmianie. Duża fala migracji uchodźczej od 2015 roku, europejski kryzys azylowy, wojna na Ukrainie, rosnąca liczba uchodźców w poszczególnych latach oraz spór polityczny dotyczący nielegalnej migracji sprawiły, że temat ten znalazł się w znacznie większym stopniu w centrum uwagi niemieckiej polityki.

CDU i CSU wyraźnie domagają się w 2025 r. „zasadniczej zmiany w polityce migracyjnej“. Obejmuje to odsyłanie osób na niemieckich granicach, przyspieszenie deportacji, ograniczenia w zakresie łączenia rodzin oraz ograniczenie przyjmowania uchodźców z powodów humanitarnych.

SPD i Zieloni w większym stopniu opowiadają się za postrzeganiem Niemiec jako kraju imigracyjnego i kładą nacisk na legalną migrację, integrację oraz ułatwienie uczestnictwa w życiu społecznym. FDP łączy imigrację pożądaną z ekonomicznego punktu widzenia z silniejszym sterowaniem procesem migracyjnym oraz bardziej restrykcyjnym podejściem do migracji nielegalnej.

W 2025 r. do wyborów przystąpi również partia AfD, która w swoim programie znacznie większy nacisk kładzie na ograniczenie, repatriację i krajową kontrolę migracji niż pozostałe partie.

Właśnie te cztery historyczne punkty odniesienia pomagają zatem uniknąć często zbyt uproszczonego postrzegania tej kwestii. Migracja to nie tylko linia oddzielająca „otwartość“ od „zamknięcia“. Kwestie migracji zarobkowej, azylu, sprowadzania rodziny, obywatelstwa i integracji mogą przebiegać zupełnie inaczej w obrębie tej samej partii.

Tabela porównawcza: migracja, azyl, obywatelstwo i integracja

Stanowisko polityczneCDU
1983
CDU
1990
CDU
2009
CDU
2025
SPD
1983
SPD
1990
SPD
2009
SPD
2025
Zieloni
1983
Zieloni
1990
Zieloni
2009
Zieloni
2025
FDP
1983
FDP
1990
FDP
2009
FDP
2025
AfD
2025
Ograniczenie imigracji jako wyraźny cel polityczny
Niemcy są wyraźnie postrzegane jako kraj imigracyjny
Wspieranie ukierunkowanej imigracji pracowników i specjalistów
Szeroki zakres ochrony indywidualnego prawa do azylu
Ograniczenie lub zaostrzenie warunków udzielania azylu
Konsekwentne odsyłanie po odrzuceniu wniosku o azyl
Szeroko zakrojony program łączenia rodzin
Ułatwienie procesu naturalizacji
Uznanie podwójnego lub wielokrotnego obywatelstwa
Wyraźnie wymagane jest przyswajanie języka i aktywne działania integracyjne
Duży nacisk kładzie się na dostosowanie kulturowe oraz wspólny model społeczny
Prawo do głosowania w wyborach samorządowych dla cudzoziemców spoza UE mających stałe miejsce zamieszkania
Rozkład w Europie i wspólna europejska polityka azylowa

Państwo, bezpieczeństwo wewnętrzne i prawa obywatelskie: ile władzy potrzebuje państwo?

Stosunek między wolnością a bezpieczeństwem należy do najstarszych obszarów konfliktu w polityce demokratycznej. Państwo musi chronić swoich obywateli przed przemocą, przestępczością i atakami na porządek demokratyczny. Jednocześnie to właśnie państwo dysponuje policją, służbami wywiadowczymi, prawem karnym, a także – w coraz większym stopniu – technicznymi środkami umożliwiającymi nadzór nad obywatelami.

W 1983 roku dyskusja na temat tego, gdzie przebiega właściwa granica, toczyła się w innych warunkach niż w 2025 roku. Republika Federalna Niemiec na początku lat osiemdziesiątych była naznaczona doświadczeniami związanymi z terroryzmem RAF, sporami dotyczącymi polityki bezpieczeństwa z lat siedemdziesiątych oraz intensywną dyskusją na temat ochrony danych, zakazów wykonywania zawodu, prawa do demonstracji i inwigilacji państwowej. Jednocześnie wraz z pojawieniem się nowych ruchów społecznych powstały koncepcje udziału obywateli i demokracji bezpośredniej, które częściowo wykraczały daleko poza ówczesny system parlamentarny.

Ponad cztery dekady później wiele z ówczesnych podstawowych pytań pozostaje nadal aktualnych. Warunki techniczne uległy jednak zasadniczej zmianie. Monitoring wizyjny, metody biometryczne, dane z komunikacji cyfrowej, sztuczna inteligencja oraz międzynarodowe sieci danych otwierają przed państwem możliwości, które w 1983 roku były ledwie wyobrażalne. Jednocześnie międzynarodowy terroryzm, przestępczość zorganizowana, cyberataki i sieci ekstremistyczne zmieniły sposób postrzegania bezpieczeństwa wewnętrznego.

Tym bardziej interesujące jest pytanie, jakie podstawowe stanowisko można dostrzec w poszczególnych programach wyborczych.

Bezpieczeństwo i wolność nie są prostymi przeciwieństwami

Porównując te kwestie, należy unikać powszechnego uproszczenia. Partia, która domaga się silnej policji, nie jest z tego powodu automatycznie przeciwna prawom obywatelskim. I odwrotnie: silny nacisk na ochronę danych i prawa do wolności nie oznacza koniecznie, że państwowe organy bezpieczeństwa powinny być zasadniczo osłabione.

Związek ten jest widoczny również w programach na rok 2025. CDU i CSU chcą między innymi wzmocnić organy bezpieczeństwa i zapewnić im dodatkowe możliwości techniczne i prawne. Sojusz 90/Zieloni również łączą dążenie do stworzenia sprawnego państwa prawa z wyraźnym naciskiem na prawa podstawowe i prawa człowieka. FDP tradycyjnie kładzie szczególny nacisk na prawa obywatelskie i ochronę danych, domagając się jednocześnie sprawnie funkcjonującej policji i organów bezpieczeństwa.

Różnice te wynikają zatem często nie tyle z abstrakcyjnego opowiadania się za wolnością lub bezpieczeństwem, ile z tego, jakie działania może podejmować państwo, w jakim stopniu powinny one podlegać kontroli oraz jaką wagę w razie wątpliwości przypisuje się prawom poszczególnych obywateli.

Od spisu ludności do cyfrowego nadzoru

Szczególnie wyraźnie widać tę historyczną różnicę w kwestii ochrony danych. Już w 1983 roku ochrona danych była ważnym tematem politycznym. W tym samym roku planowany spis ludności wywołał szeroką debatę społeczną, która ostatecznie doprowadziła do słynnego orzeczenia Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w sprawie spisu ludności oraz do sformułowania prawa do samostanowienia informacyjnego. Ówczesna dyskusja dotyczyła papierowych kwestionariuszy i państwowych baz danych. Dzisiaj chodzi o komunikację cyfrową, dane dotyczące lokalizacji, rozpoznawanie twarzy, zautomatyzowaną analizę dużych zbiorów danych oraz dostęp organów bezpieczeństwa do zaszyfrowanej komunikacji.

Zmienił się wymiar techniczny. Podstawowe pytanie polityczne pozostało jednak takie samo: co państwo może wiedzieć o swoich obywatelach?

Dlatego poniższa tabela nie porównuje poszczególnych narzędzi technicznych. Program z 1983 roku nie mógł przecież zawierać stanowiska w sprawie dzisiejszego rozpoznawania twarzy ani analizy nowoczesnych komunikatorów. Znacznie ważniejszy jest raczej rozpoznawalny ogólny kierunek podejścia do inwigilacji państwowej, ochrony danych oraz relacji między obywatelami a aparatami bezpieczeństwa.

Demokracja bezpośrednia jako druga linia rozwoju

Drugą interesującą tendencją długoterminową jest kwestia tego, w jaki sposób obywatele powinni wpływać na decyzje polityczne.

Na początku lat osiemdziesiątych Partia Zielonych wniosła do niemieckiego krajobrazu partyjnego zdecydowanie oddolną, demokratyczną wizję. Ich apel wyborczy przed wyborami do Bundestagu w 1983 roku jest przechowywany w archiwum Fundacji Heinricha Bölla; można tam również znaleźć program z 1990 roku oraz inne historyczne dokumenty programowe.

Obecnie postulaty dotyczące referendów lub innych form demokracji bezpośredniej nie pojawiają się wyłącznie w szeregach partii wywodzących się z tej tradycji. Zwłaszcza AfD wyraźnie podkreśla w swoim programie z 2025 r. znaczenie referendów oraz koncepcję narodu jako bezpośredniego suwerena.

Właśnie w tym przypadku można zatem dobrze zaobserwować, w jaki sposób instrument polityczny może na przestrzeni dziesięcioleci zmieniać swoje przynależność partyjną, bez konieczności, by partie, które go postulują, miały ogólnie podobne poglądy polityczne.

Tabela porównawcza: państwo, bezpieczeństwo wewnętrzne, prawa obywatelskie i demokracja

Stanowisko polityczneCDU
1983
CDU
1990
CDU
2009
CDU
2025
SPD
1983
SPD
1990
SPD
2009
SPD
2025
Zieloni
1983
Zieloni
1990
Zieloni
2009
Zieloni
2025
FDP
1983
FDP
1990
FDP
2009
FDP
2025
AfD
2025
Wzmocnienie policji i organów bezpieczeństwa
Rozszerzenie uprawnień państwa w zakresie prowadzenia dochodzeń i nadzoru
Ochrona danych i prawo do samostanowienia w zakresie informacji
Ograniczenie nadzoru państwowego
Silny nacisk na indywidualne prawa obywatelskie i prawa do wolności
Szeroko zakrojona ochrona praw do demonstracji i protestów
Silna ochrona wolności słowa przed ingerencją państwa
Zwalczanie ekstremizmów politycznych przez organy państwowe
Większa kontrola parlamentarna i sądowa nad organami bezpieczeństwa
Referenda i demokracja bezpośrednia na szczeblu federalnym
Większy udział obywateli poza wyborami parlamentarnymi
Ograniczenie ingerencji państwa w życie prywatne

Edukacja, nauka i kwestie kulturalne

Polityka edukacyjna należy do tych dziedzin, w których różnice polityczne często ujawniają się nie tyle w ogólnych celach, co w kwestii tego, w jaki sposób cele te należy osiągnąć. Prawie żadna partia nie sprzeciwia się dobrym szkołom, wykwalifikowanym nauczycielom, wydajnym uczelniom wyższym czy lepszemu kształceniu zawodowemu. Różnice dotyczą przede wszystkim struktur szkolnych, wymagań dotyczących wyników, kompetencji, opłat oraz roli państwa.

Również porównania historyczne wymagają ostrożności. Sytuacja w dziedzinie edukacji w 1983 roku różniła się od tej z 2025 roku. Szkoły całodzienne były znacznie mniej rozpowszechnione, cyfryzacja nie odgrywała żadnej roli, proces boloński z tytułami licencjackimi i magisterskimi jeszcze nie istniał, a dyskusja na temat ogólnokrajowych standardów edukacyjnych miała inne znaczenie. Niemniej jednak niektóre podstawowe kwestie można zaskakująco dobrze prześledzić na przestrzeni dziesięcioleci.

Wydajność i równość szans

Jedna z tych linii konfliktu dotyczy relacji między wynikami a równością szans. CDU i FDP tradycyjnie kładą większy nacisk na wymagania dotyczące wyników, zróżnicowane ścieżki edukacyjne oraz niezależność szkół i uczelni. Również w 2025 r. Unia wyraźnie kładzie nacisk na „radość z nauki, wysiłek i wyniki“ oraz domaga się obowiązkowych testów językowych przed rozpoczęciem nauki w szkole.

SPD i Zieloni kładą większy nacisk na oddzielenie sukcesów edukacyjnych od pochodzenia społecznego. Wynikają z tego postulaty dotyczące wczesnego wsparcia, ofert całodziennych, lepszego finansowania szkół znajdujących się w niekorzystnej sytuacji oraz łatwiejszego dostępu do wyższych stopni wykształcenia.

Różnica ta nie jest jednak tak jednoznaczna, jak mogłoby się wydawać na podstawie takich krótkich opisów. Również SPD i Zieloni domagają się wysokiej wydajności systemu edukacyjnego, podczas gdy CDU i FDP wyraźnie wskazują równość szans jako cel. Różnice polegają raczej na tym, jakie przyczyny nierówności w szansach edukacyjnych się przyjmuje i jakie instrumenty państwowe z nich wynikają.

Struktura szkolna pozostaje źródłem długotrwałych konfliktów

Bardziej wyraźne jest historyczne rozdzielenie w zakresie organizacji szkół. SPD, a zwłaszcza Partia Zielonych, tradycyjnie wykazywały większą otwartość na zintegrowane formy szkolnictwa. CDU i CSU zdecydowanie opowiadały się za zróżnicowanym systemem szkolnym i różnymi rodzajami świadectw ukończenia szkoły. Również FDP stawiała bardziej na zróżnicowanie, możliwości wyboru i konkurencję niż na jednolitą formę szkolnictwa.

W ciągu ostatnich dziesięcioleci spór ten stracił na ostrości. Szkoły wspólnotowe, ogólnokształcące i inne zintegrowane formy szkolnictwa stały się obecnie częścią wielu krajowych systemów edukacyjnych, podczas gdy jednocześnie nadal funkcjonują gimnazja, szkoły realne i inne zróżnicowane ścieżki edukacyjne.

Widać tu zatem powtarzający się motyw tego artykułu: to, co dawniej było przedmiotem dyskusji jako fundamentalna kwestia systemowa, może po upływie dziesięcioleci częściowo współistnieć.

W 2009 roku rząd federalny zyska na znaczeniu

Szczególnie interesujące są wyniki z 2009 roku. Wyniki pierwszych badań PISA wywołały wcześniej szeroką dyskusję na temat wydajności niemieckiego systemu edukacyjnego. Jednocześnie po reformie federalizmu z 2006 roku kontrowersje budziło to, w jakim stopniu rząd federalny powinien w ogóle angażować się w politykę edukacyjną.

W 2009 roku SPD wyraźnie domagała się wspólnych wysiłków ze strony rządu federalnego, krajów związkowych i gmin, zwiększenia wydatków na edukację, rozszerzenia oferty zajęć całodziennych, wprowadzenia pracy socjalnej w szkołach oraz bezpłatnych studiów pierwszego stopnia, łącznie z magisterium.

Również Partia Zielonych poświęciła edukacji obszerną część swojego programu pod hasłem „Edukacja zamiast betonu“ i umieściła lepsze szkoły, uczelnie wyższe oraz kształcenie zawodowe w centrum swojego programu wyborczego. Kolumna z 2009 roku bardzo dobrze pokazuje zatem, że wiele znanych dziś tematów związanych z polityką edukacyjną było już wówczas mocno ugruntowanych.

Uczelnie wyższe między dostępnością, konkurencją a wolnością

Kolejna długotrwała kwestia sporna dotyczy uczelni wyższych. Jak otwarty powinien być dostęp do nich? W jakim stopniu państwo powinno finansować i regulować działalność uczelni? Jaką autonomię powinny posiadać uniwersytety? Czy studenci powinni bezpośrednio uczestniczyć w ich finansowaniu poprzez opłaty?

Właśnie kwestia czesnego była przedmiotem zaciekłych sporów w pierwszej dekadzie XXI wieku. W 2009 roku SPD wyraźnie domagała się bezpłatnego studiów pierwszego stopnia aż do poziomu magisterskiego. Jednocześnie partia ta chciała ułatwić dostęp do szkolnictwa wyższego osobom posiadającym kwalifikacje zawodowe, ale nieposiadającym matury.

FDP i Unia kładły większy nacisk na autonomię uczelni, konkurencję i struktury oparte na wynikach. Zieloni łączyli jak najszerszy dostęp do szkolnictwa wyższego z odrzuceniem barier społecznych utrudniających ten dostęp.

Pomimo wszystkich różnic istnieje jednak jedna godna uwagi stała: wolność nauki i badań jest zasadniczo wysoko ceniona we wszystkich ugrupowaniach politycznych. Nawet AfD w 2025 r. wyraźnie podkreśla autonomię uczelni wyższych oraz wolność badań i nauczania.

Większa ciągłość niż w przypadku innych tematów

W porównaniu z polityką społeczną, energetyczną czy bezpieczeństwa, w dziedzinie edukacji na pierwszy rzut oka widać mniej spektakularnych zmian stanowisk. Podstawowe cele pozostają podobne od dziesięcioleci: edukacja ma umożliwiać awans społeczny, zapewniać gospodarce i społeczeństwu wykwalifikowaną kadrę oraz gwarantować potencjał naukowy.

Różnice dotyczą przede wszystkim porządku instytucjonalnego. Szczególnie długotrwała jest debata na temat struktur szkolnych i kompetencji. CDU i FDP kładą większy nacisk na zróżnicowanie, wyniki, autonomię i odpowiedzialność na szczeblu federalnym. SPD i Zieloni kładą większy nacisk na powszechny dostęp, społeczną równość szans oraz większą odpowiedzialność państwa za zapewnienie porównywalnych warunków edukacyjnych.

Jednocześnie strony zbliżyły się do siebie w niektórych kwestiach praktycznych. Oferta opieki całodziennej, wczesna edukacja, kształcenie zawodowe oraz dodatkowe wsparcie dla dzieci znajdujących się w niekorzystnej sytuacji są dziś dostępne w różnej formie niemal wszędzie.

Nie oznacza to jednak, że polityka edukacyjna stała się apolityczna. Spór po prostu częściowo się przesunął.

Środek tego okresu wiele wyjaśnia

Rok 2009 stanowi również w tym przypadku przydatny dodatkowy punkt odniesienia. SPD domagała się wówczas między innymi zwiększenia wydatków na edukację, szkół całodziennych, edukacji integracyjnej, większej liczby miejsc na studiach oraz bezpłatnych studiów pierwszego stopnia. Partia Zielonych uczyniła edukację centralnym elementem swojej koncepcji społeczno-politycznej, poświęcając jej osobny, obszerny rozdział w swoim programie. FDP przeciwstawiła temu większą konkurencję, swobodę wyboru w zakresie edukacji oraz odpowiedzialność własną; jej pełny „Program dla Niemiec 2009“ jest nadal udokumentowany w Archiwum Liberalizmu.

Oznacza to, że znaczna część dzisiejszej debaty na temat edukacji była już widoczna w 2009 roku. Nowymi elementami są przede wszystkim inne uwarunkowania: cyfryzacja, niedobór wykwalifikowanych pracowników, rosnące obawy związane z obniżającym się poziomem podstawowych kompetencji oraz pytanie, w jakim stopniu federalny system edukacji potrzebuje porównywalności na skalę krajową.

Właśnie dlatego polityka edukacyjna stanowi dobry kontrprzykład w stosunku do obszarów polityki, w których zmieniły się całe podstawowe stanowiska. W tym przypadku często zmienia się nie tyle cel, co odpowiedź na pytanie:

Która szkoła, która uczelnia i jaki system państwowy najprawdopodobniej prowadzą do tego celu?

Macierz porównawcza: edukacja, nauka i uczelnie wyższe

Stanowisko polityczneCDU
1983
CDU
1990
CDU
2009
CDU
2025
SPD
1983
SPD
1990
SPD
2009
SPD
2025
Zieloni
1983
Zieloni
1990
Zieloni
2009
Zieloni
2025
FDP
1983
FDP
1990
FDP
2009
FDP
2025
AfD
2025
Szerokie kompetencje krajów związkowych i federalizm edukacyjny
Lepsza koordynacja na szczeblu federalnym i wspólne standardy edukacyjne
Duży nacisk na zorientowanie na wyniki i wiążące wymagania edukacyjne
Większe wsparcie dla zintegrowanych lub wspólnych form szkolnictwa
Utrzymanie zróżnicowanego systemu szkolnictwa
Rozwój szkół całodziennych i całodziennej opieki edukacyjnej
Bezpłatny dostęp do studiów lub wyraźne odrzucenie ogólnych opłat za studia
Znaczące wsparcie dla kształcenia zawodowego i dualnego
Większe otwarcie uczelni wyższych na osoby posiadające kwalifikacje zawodowe
Znaczące wsparcie państwowe dla nauki i badań naukowych
Zdecydowany nacisk na autonomię uczelni oraz swobodę badań i nauczania

Dlaczego rzeczywistość może różnić się od programów wyborczych

Ekonomista Christian Rieck wyjaśnia polityczne nieprawdy nie tyle jako moralną porażkę poszczególnych polityków, co jako wynik błędnych bodźców. Z punktu widzenia teorii gier obietnice tracą na wiarygodności, gdy ich niedotrzymanie nie pociąga za sobą prawie żadnych osobistych konsekwencji. Takie wypowiedzi stają się „cheap talk“: Wyborcom coraz trudniej jest odróżnić wiarygodne zobowiązania od komunikacji strategicznej. Jednocześnie ogromna ilość informacji powoduje paradoks przejrzystości. Im więcej skandali, oburzeń i wiadomości jednocześnie walczy o uwagę, tym trudniej jest dostrzec naprawdę istotne wydarzenia.


Dlaczego politycy tak bezwstydnie nas okłamują? (Stosowana teoria racjonalności) | Prof. dr Christian Rieck

Rieck porównuje ten efekt do ataku typu „denial-of-service“: ograniczoną uwagę opinii publicznej pochłaniają coraz to nowe bodźce. Jednocześnie, w wyniku przyzwyczajenia, zmieniają się kryteria określające, jakie zachowania polityczne nadal uznaje się za wyjątkowe. Jego wniosek: to nie nadzieja na zasadniczo „lepszych” polityków rozwiąże ten problem. Decydujące znaczenie mają instytucjonalne zasady gry, dzięki którym uczciwość, weryfikowalne obietnice i osobista odpowiedzialność ponownie zyskają przewagę strategiczną.

Energia, energia jądrowa, środowisko i klimat: od kryzysu naftowego do neutralności klimatycznej

Żadna inna dziedzina polityki nie nadaje się tak dobrze do porównania na przestrzeni czterech dekad jak polityka energetyczna. Co zaskakujące, wiele z podstawowych pytań z 1983 roku pozostaje nadal aktualnych: Jak bezpieczne jest zaopatrzenie w energię? W jakim stopniu Niemcy mogą być uzależnione od importu energii? Jaką rolę powinny odgrywać węgiel i energia jądrowa? W jakim stopniu państwo może ingerować w zaopatrzenie w energię? I jaką cenę społeczeństwo jest gotowe zapłacić za ochronę środowiska i klimatu?

Mimo to błędem byłoby opisywanie ówczesnej debaty wyłącznie w kategoriach dzisiejszych. W 1983 roku neutralność klimatyczna nie była głównym tematem dyskusji dotyczącej polityki energetycznej. Wspomnienia z kryzysów naftowych były wciąż świeże, bezpieczeństwo dostaw i zależność od importowanej ropy naftowej odgrywały ogromną rolę, a energia jądrowa była przedmiotem fundamentalnego konfliktu politycznego.

Dla Partii Zielonych sprzeciw wobec energii jądrowej był jednym z głównych powodów powstania partii. Natomiast CDU/CSU i FDP uważały energię jądrową za ważny element bezpiecznego zaopatrzenia w energię. Również SPD w 1983 roku działała jeszcze w innych warunkach polityki energetycznej niż w kolejnych dziesięcioleciach.

W 2025 roku sytuacja wygląda inaczej. Ostatnie niemieckie elektrownie jądrowe zostały wyłączone, energia odnawialna stanowi znaczną część produkcji energii elektrycznej, a neutralność klimatyczna stała się kluczowym pojęciem politycznym – a jednocześnie ponownie toczą się intensywne dyskusje na temat bezpieczeństwa dostaw, cen energii i konkurencyjności przemysłowej. Właśnie dlatego warto przyjrzeć się starym programom.

Energia jądrowa jako kwestia dzieląca scenę polityczną

Na początku lat osiemdziesiątych energia jądrowa nie była po prostu jedną z wielu technologii w polityce energetycznej. Była ona jedną z głównych kwestii budzących spory społeczno-polityczne w Republice Federalnej Niemiec.

CDU i CSU opowiedziały się za dalszym wykorzystywaniem energii jądrowej. Również FDP uznała ją za niezbędną, dopóki inne źródła energii nie będą stanowiły wystarczającej alternatywy. Zieloni zajmowali natomiast zasadniczo odmienne stanowisko: odejście od energii jądrowej należało do postulatów kształtujących tożsamość tej młodej partii.

W przypadku SPD rozwój sytuacji przebiegał mniej linearne. Na początku lat osiemdziesiątych partia ta w żadnym wypadku nie była jeszcze tą konsekwentną partią opowiadającą się za wycofaniem się z energii jądrowej, za jaką była częściowo postrzegana w późniejszych dekadach. W szeregach socjaldemokratów sceptycyzm wobec energii jądrowej znacznie jednak wzrósł. Po katastrofie w Czarnobylu w 1986 roku stanowisko partii uległo ostatecznie zasadniczej zmianie.

Już na przykładzie tej jednej kwestii można zatem zaobserwować, jak mogą zmieniać się stanowiska polityczne. Technologia, której dalsze stosowanie w 1983 roku popierała znaczna część establishmentu partyjnego, kilkadziesiąt lat później została w Niemczech w dużej mierze porzucona z politycznego punktu widzenia.

W 2025 roku kwestia ta znów stanie się jednak otwarta. CDU/CSU i FDP nie chcą wykluczać powrotu do energii jądrowej, a przynajmniej technicznej możliwości ponownego jej wykorzystania. AfD wyraźnie domaga się powrotu do energii jądrowej. SPD i Zieloni natomiast trzymają się już zrealizowanego wycofania się z tej energii. W ten sposób 42 lata później ponownie istnieje wyraźna linia podziału między partiami – choć w zupełnie innych warunkach technicznych i politycznych.

Polityka energetyczna

Od ochrony środowiska do polityki klimatycznej

Jeszcze wyraźniejsze zmiany zaszły w języku polityki środowiskowej. W 1983 roku ochrona środowiska nie była bynajmniej tematem poruszanym wyłącznie przez Partię Zielonych. Zanieczyszczenie powietrza, obumieranie lasów, ochrona wód, odpady, zabudowa terenów i zanieczyszczenie środowiska zajmowały również partie głównego nurtu. Różnice polegały raczej na tym, jakie wnioski należało z tego wyciągnąć.

Partia Zielonych już na wczesnym etapie połączyła problemy ekologiczne z zasadniczą krytyką nieograniczonego wzrostu gospodarczego i przemysłowego sposobu produkcji. Inne partie w większym stopniu stawiały na połączenie ochrony środowiska z postępem technicznym, wzrostem gospodarczym i instrumentami gospodarki rynkowej.

W 2025 r. ówczesna ochrona środowiska przekształciła się dodatkowo w kompleksową politykę klimatyczną. Emisje CO₂, międzynarodowe cele klimatyczne, energia odnawialna, wytwarzanie ciepła, mobilność i transformacja przemysłowa są obecnie postrzegane jako wzajemnie powiązany system.

Jednak obecnie praktycznie nie ma już sporów co do tego, czy zmiany klimatyczne powinny być uwzględniane w polityce. Natomiast bardzo duże są różnice w kwestii tego, za pomocą jakich narzędzi, w jakim tempie i z jakimi skutkami gospodarczymi powinno to nastąpić.

Powraca bezpieczeństwo dostaw

Ciekawe jest jednocześnie to, że na znaczeniu zyskał ponownie temat, który już na początku lat osiemdziesiątych odgrywał kluczową rolę: bezpieczeństwo dostaw energii.

W tamtych czasach w centrum uwagi znajdowała się zależność od importu ropy naftowej. Dzisiaj chodzi dodatkowo o gaz ziemny, sieci energetyczne, magazyny energii, wodór, energie odnawialne oraz geopolityczne konsekwencje międzynarodowych relacji dostawczych.

Przynajmniej od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę i niemal całkowitego zakończenia dotychczasowej zależności Niemiec od rosyjskiego gazu dostarczanego rurociągami zaopatrzenie w energię ponownie stało się wyraźnie kwestią polityki bezpieczeństwa.

W tym rozdziale zderzają się zatem dwa bardzo różne trendy. Z jednej strony mamy nowe koncepcje, takie jak neutralność klimatyczna i zaopatrzenie w energię oparte w dużej mierze na źródłach odnawialnych. Z drugiej strony powracają klasyczne kwestie dotyczące cen energii, krajowych nośników energii, zależności od importu i bezpieczeństwa dostaw.

Tabela porównawcza: energia, energia jądrowa, środowisko i klimat

Stanowisko polityczneCDU
1983
CDU
1990
CDU
2009
CDU
2025
SPD
1983
SPD
1990
SPD
2009
SPD
2025
Zieloni
1983
Zieloni
1990
Zieloni
2009
Zieloni
2025
FDP
1983
FDP
1990
FDP
2009
FDP
2025
AfD
2025
Wykorzystanie lub ponowne wykorzystanie energii jądrowej
Wycofanie się z energii jądrowej
Badania nad nowymi technologiami energii jądrowej
Rozwój odnawialnych źródeł energii
Energia odnawialna jako dominujące źródło energii w perspektywie długoterminowej
Dalsze wykorzystanie krajowego węgla
Wycofanie się z węgla określone na szczeblu politycznym
Zmniejszenie zależności od importu energii
Bezpieczeństwo dostaw jako nadrzędny cel polityki energetycznej
Energia w przystępnej cenie / Ceny energii jako główny cel
Silna kontrola państwa nad systemem energetycznym
Kierowanie polityką energetyczną i klimatyczną zgodnie z zasadami gospodarki rynkowej
Ochrona klimatu jako główny cel polityczny
Neutralność klimatyczna jako wiążący cel polityczny
Ochrona środowiska i przyrody jako samodzielny cel polityczny
Wyraźnie podkreślono ekologiczne granice wzrostu gospodarczego

Transport, infrastruktura i rolnictwo: mobilność między wzrostem a ograniczeniami

Na pierwszy rzut oka polityka transportowa wydaje się mniej zasadnicza niż wielkie spory dotyczące państwa socjalnego, energii jądrowej czy bezpieczeństwa wewnętrznego. Jednak po bliższym przyjrzeniu się dotyczy ona niektórych z tych samych kwestii: czy państwo powinno przede wszystkim zapewniać infrastrukturę i pozostawić obywatelom wybór środka transportu? Czy też powinno w sposób ukierunkowany wpływać na sposób transportu ludzi i towarów? Czy rosnąca mobilność jest zasadniczo pożądana, czy też ruch drogowy należy ograniczyć ze względów ekologicznych?

Również w tym przypadku warunki wyjściowe z 1983 i 2025 roku znacznie się różnią. Na początku lat osiemdziesiątych samochód był już dominującym środkiem transportu indywidualnego. Rozbudowa autostrad i dróg federalnych od dziesięcioleci stanowiła część polityki infrastrukturalnej Republiki Federalnej Niemiec. Jednocześnie coraz bardziej widoczne stawały się skutki rosnącego natężenia ruchu. Zanieczyszczenie powietrza, zużycie gruntów, hałas komunikacyjny i obciążenie miast stały się tematami politycznymi.

Partia Zielonych od samego początku przeciwstawiała się tej tendencji, proponując zasadniczo odmienną koncepcję transportu. Należało wzmocnić lokalny transport publiczny i kolej, a jednocześnie ograniczyć indywidualny transport zmotoryzowany. Dla partii establishmentowych ważniejsze było dalsze równoległe rozwijanie różnych rodzajów transportu.

W 2025 roku ten stary spór jest nadal widoczny. Do tego doszły jednak kwestie ochrony klimatu, elektromobilności, infrastruktury ładowania, opłat za emisję CO₂ oraz pytanie, czy państwo powinno politycznie faworyzować określone technologie napędowe.

Samochód między wolnością a kontrolą polityczną

Różnice w podejściu są szczególnie widoczne w przypadku prywatnych samochodów osobowych. CDU/CSU, FDP i AfD kładą w 2025 r. stosunkowo duży nacisk na mobilność indywidualną, otwartość na technologie oraz znaczenie samochodu. Unia chce cofnąć przewidziane przez UE wycofanie rejestracji nowych samochodów osobowych z silnikami spalinowymi od 2035 r. Również FDP sprzeciwia się narzuconemu politycznie wycofaniu silników spalinowych i stawia w większym stopniu na konkurencję między różnymi technologiami. AfD szczególnie zdecydowanie odrzuca wymuszone politycznie przejście na elektromobilność.

SPD i Partia Zielonych kładą większy nacisk na transformację transportu drogowego w kierunku napędów o niższej emisji lub napędów elektrycznych oraz na zwiększenie roli kolei i transportu publicznego.

Ciekawe jest tu nie tyle to, że partie preferują różne środki transportu. Dla długoterminowego porównania kluczowe znaczenie ma leżąca u tego podstawy kwestia, czy polityka transportowa powinna przede wszystkim umożliwiać mobilność, czy też jednocześnie kierować wyborem środka transportu. Ta linia konfliktu istniała już w 1983 roku.

Kolej jako zadziwiający przykład konsensusu

Znacznie większa zgoda panuje w kwestii transportu kolejowego. Niemal wszystkie partie opowiadają się za stworzeniem wydajnej sieci kolejowej w różnych dekadach. Różnice dotyczą przede wszystkim tego, jakie znaczenie przypisuje się jej w porównaniu z transportem drogowym i lotniczym oraz w jakim stopniu państwo powinno wspierać korzystanie z niej.

Właśnie z tego powodu zwykły wiersz w tabeli „Rozbudowa kolei“ nie byłby zbyt miarodajny. Jedna partia może jednocześnie dążyć do rozbudowy autostrad i linii kolejowych. Inna może wyraźnie powiązać rozbudowę kolei z celem, jakim jest przeniesienie ruchu z dróg na tory.

W związku z tym matryca rozróżnia między zwykłą rozbudową danego środka transportu a pożądanym z politycznego punktu widzenia przesunięciem między różnymi środkami transportu.

Rolnictwo między rynkiem, zaopatrzeniem a ekologią

Również rolnictwo uległo od 1983 roku znacznym zmianom. W tamtym czasie na pierwszym planie znajdowały się ceny produktów rolnych, dochody rolników, europejska polityka rolna oraz zabezpieczenie krajowego rolnictwa. Chociaż coraz częściej dyskutowano o problemach środowiskowych wynikających z intensywnego rolnictwa, nie miały one jeszcze takiego znaczenia jak obecnie.

Również w tej kwestii Zieloni już na wczesnym etapie poddali w wątpliwość dominującą dotychczas koncepcję ciągłego zwiększania wydajności rolnictwa. Rolnictwo ekologiczne, hodowla zwierząt, pestycydy oraz ochrona zasobów naturalnych zyskały w ich programie znacznie większe znaczenie.

W 2025 roku wiele z tych tematów już dawno stało się częścią ogólnego repertuaru politycznego. Praktycznie żadna partia nie opowiada się przeciwko ochronie przyrody, gleby czy wód. Różnice dotyczą raczej stosowanych narzędzi oraz relacji między wymogami ekologicznymi, wydajnością rolnictwa, bezpieczeństwem dostaw a swobodą gospodarczą gospodarstw.

W ten sposób również ta dziedzina polityki wykazuje schemat, z którym mieliśmy już do czynienia wielokrotnie: postulat może przejść z politycznej peryferii do ogólnego konsensusu, podczas gdy rzeczywisty konflikt toczy się następnie wokół tego, jak daleko powinno sięgać jego praktyczne wdrożenie.

Macierz porównawcza: transport, infrastruktura i rolnictwo

Stanowisko polityczneCDU
1983
CDU
1990
CDU
2009
CDU
2025
SPD
1983
SPD
1990
SPD
2009
SPD
2025
Zieloni
1983
Zieloni
1990
Zieloni
2009
Zieloni
2025
FDP
1983
FDP
1990
FDP
2009
FDP
2025
AfD
2025
Rozbudowa i utrzymanie sieci dróg
Rozbudowa transportu kolejowego
Przeniesienie ruchu drogowego na kolej i transport publiczny
Wspieranie lokalnego transportu publicznego
Mobilność prywatna samochodem osobowym jako wolność indywidualna wymagająca szczególnej ochrony
Ograniczenie polityczne indywidualnego transportu zmotoryzowanego
Ogólne ograniczenie prędkości na autostradach
Otwartość technologiczna w zakresie układów napędowych pojazdów
Przyspieszone na płaszczyźnie politycznej przejście na elektromobilność
Rozwój i zabezpieczenie pozycji regionu jako ośrodka transportu lotniczego
Ograniczenie ruchu lotniczego ze względów ekologicznych
Ochrona i utrzymanie rolnictwa chłopskiego lub rodzinnego
Rozwój rolnictwa ekologicznego
Zaostrzone wymogi dotyczące ochrony środowiska i dobrostanu zwierząt w rolnictwie
Zniesienie krajowych i europejskich wymogów dotyczących gospodarstw rolnych

Europa, WE/UE i suwerenność narodowa

Żadna inna dziedzina nie uległa tak znaczącym zmianom instytucjonalnym w latach 1983–2025 jak polityka europejska. To sprawia, że porównanie to jest szczególnie interesujące – a jednocześnie trudne pod względem metodologicznym.

W 1983 roku Unia Europejska jeszcze nie istniała. Republika Federalna Niemiec była członkiem Wspólnot Europejskich, których integracja polityczna i gospodarcza była znacznie mniej zaawansowana niż obecnie. Nie było euro, nie istniał europejski rynek wewnętrzny w swojej późniejszej formie, nie prowadzono wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, nie istniało też obywatelstwo unijne. Liczne kompetencje polityczne, które obecnie są wykonywane na szczeblu europejskim, leżały wówczas w całości w gestii państw członkowskich.

Mimo to kierunek tych działań był już przedmiotem sporów politycznych. Jak daleko powinna sięgać integracja europejska? Czy w perspektywie długoterminowej Europa powinna stać się unią polityczną? Jakie kompetencje powinny zachować państwa narodowe? I czy integracja europejska powinna służyć przede wszystkim współpracy gospodarczej, czy też w coraz większym stopniu skupiać suwerenność polityczną?

Te pytania pojawiają się we wszystkich analizowanych programach wyborczych – zmienia się jedynie punkt wyjścia z każdą dekadą.

W 1983 roku hasło „więcej Europy“ miało inne znaczenie niż dzisiaj

Ma to szczególne znaczenie dla tabel. Partia, która w 1983 roku domagała się daleko idącej integracji europejskiej, postulowała to w ramach wspólnoty, która dysponowała wówczas znacznie mniejszymi kompetencjami. To samo żądanie w 2025 roku zakłada natomiast dziesięciolecia postępującej integracji.

Dlatego zaznaczenie pola „dalsza integracja europejska“ w obu latach może oznaczać to samo, a mimo to wiązać się z bardzo różnymi praktycznymi konsekwencjami.

CDU/CSU, SPD i FDP już od samego początku należały zasadniczo do sił w Republice Federalnej, które popierały integrację. Jedność europejska była postrzegana nie tylko jako projekt gospodarczy, ale także jako odpowiedź na historię Niemiec i Europy.

W przypadku pierwszych Zielonych sytuacja była bardziej złożona. Z jednej strony opowiadali się oni za współpracą międzynarodową i transgranicznymi rozwiązaniami politycznymi. Z drugiej strony podchodzili znacznie bardziej sceptycznie do scentralizowanych instytucji, struktur wojskowych oraz integracji europejskiej rozumianej przede wszystkim w kategoriach gospodarczych. Na przestrzeni dziesięcioleci stanowisko to uległo zmianie.

1990: Zjednoczenie Niemiec i integracja europejska idą w parze

Rok 1990 stanowi szczególny przypadek w polityce europejskiej. Zjednoczenie Niemiec natychmiast wywołało pytanie, w jaki sposób większe i zjednoczone Niemcy powinny zostać włączone do Europy. Dla znacznej części ówczesnego spektrum partyjnego zjednoczenie Niemiec i pogłębiona integracja europejska były zatem wyraźnie ze sobą powiązane.

Jednocześnie Wspólnota Europejska zmierzała ku tej strukturze, z której kilka lat później, na mocy traktatu z Maastricht, powstała Unia Europejska.

Porównanie sytuacji z 1990 roku z rokiem 2025 pokazuje zatem nie tylko zmiany w składzie partii politycznych. Pokazuje również, jak wiele z planowanych wówczas kroków na rzecz integracji stało się w międzyczasie polityczną rzeczywistością.

2009: Unia Europejska już dawno stała się częścią codziennego życia

W 2009 roku proces ten był już bardzo zaawansowany. Euro funkcjonowało jako waluta gotówkowa już od wielu lat, europejski rynek wewnętrzny był ugruntowany, a Unia Europejska, po kilku rundach rozszerzeń, liczyła już 27 państw członkowskich. Jednocześnie Europa odczuwała skutki międzynarodowego kryzysu finansowego, a Traktat z Lizbony miał wejść w życie jeszcze w tym samym roku.

W ten sposób kwestia suwerenności stała się już bardziej konkretna niż w 1983 czy 1990 roku. Nie chodziło już głównie o to, czy instytucje europejskie powinny otrzymać dodatkowe kompetencje. Znacznie częściej dyskusja dotyczyła tego, w jakich obszarach decyzje powinny być podejmowane na szczeblu europejskim, w jaki sposób można zorganizować kontrolę demokratyczną oraz gdzie zasada pomocniczości powinna wyznaczać granice kompetencji europejskich.

To powiązanie jest szczególnie interesujące w przypadku FDP i Unii: obie partie zasadniczo popierają integrację europejską, ale jednocześnie podkreślają zasadę pomocniczości oraz konieczność unikania centralizacji wszystkich kwestii politycznych w Brukseli.

SPD i Zieloni kładą większy nacisk na wspólną zdolność do działania na szczeblu europejskim, zwłaszcza tam, gdzie rozwiązania krajowe uznaje się za niewystarczające.

W 2025 r. kwestia suwerenności znów stanie się przedmiotem ożywionych dyskusji

Do 2025 roku linia konfliktu w polityce europejskiej ponownie uległa zmianie. UE jest obecnie nie tylko przestrzenią gospodarczą, ale reguluje również wiele aspektów życia codziennego i odgrywa coraz większą rolę w kwestiach migracji, energii, klimatu, cyfryzacji, polityki zagranicznej i obronności.

CDU, SPD, Zieloni i FDP zasadniczo opowiadają się za Unią Europejską i utrzymaniem jej zdolności do podejmowania działań politycznych. Różnice dotyczą przede wszystkim stopnia dalszej integracji oraz kwestii, w jakim stopniu należy zachować kompetencje krajowe.

Wraz z AfD mamy do czynienia z partią, która znacznie bardziej zasadniczo podważa obecny model integracji i domaga się znacznego przeniesienia kompetencji z powrotem na państwa narodowe.

W ten sposób w 2025 roku po raz pierwszy w ramach tej analizy pojawi się bardzo wyraźna programowa opozycja wobec tego kierunku integracji europejskiej, który przez dziesięciolecia zasadniczo popierały partie CDU, SPD, FDP, a później także Zieloni.


Aktualne badanie dotyczące zaufania do polityki i mediów

Jak dużym zaufaniem darzysz politykę i media w Niemczech?

Europa i suwerenność nie są prostymi przeciwieństwami

Również w tym przypadku błędem byłoby jednak dzielenie programów wyłącznie na „za Europą“ i „przeciw Europie“. Partia może wyraźnie popierać UE, a jednocześnie dążyć do ochrony kompetencji krajowych. Może domagać się wspólnej europejskiej polityki zagranicznej, a jednocześnie podkreślać zasadę pomocniczości. Podobnie może domagać się ściślejszej współpracy europejskiej w dziedzinie obronności, ale odrzucać centralizację innych obszarów polityki.

Dlatego poniższa tabela rozróżnia takie pojęcia, jak integracja europejska, przekazywanie kompetencji, suwerenność narodowa, pomocniczość, wspólna waluta oraz polityka zagraniczna i obronna. Dopiero dzięki temu widać, jak różnorodnie można kształtować zasadniczo pozytywny stosunek do Europy.

Godna uwagi ciągłość działania partii o ugruntowanej pozycji

W porównaniu z innymi obszarami polityki od razu rzuca się w oczy, jak stabilna przez dziesięciolecia pozostawała zasadniczo proeuropejska orientacja CDU, SPD i FDP.

Już w 1983 roku kwestia dalszej integracji europejskiej nie była dla tych partii tematem marginalnym. Zwłaszcza w przypadku Unii integracja Niemiec z zjednoczoną Europą stanowiła część politycznej tożsamości okresu powojennego. Również SPD i FDP popierały pogłębienie polityczne Wspólnoty Europejskiej.

W 1990 r. motyw ten jeszcze bardziej się wzmocnił w związku z zjednoczeniem Niemiec. W 2009 r. dawna wizja już dawno stała się rzeczywistością instytucjonalną. Wiele kompetencji zostało już przeniesionych na szczebel europejski, wprowadzono euro i dokonano rozszerzenia na wschód.

W ten sposób spór polityczny coraz bardziej przenosił się z kwestii zasadniczej, jaką jest integracja, na jej konkretne granice.

W szeregach Partii Zielonych obserwuje się wyraźne zbliżenie

Bardziej interesujący jest rozwój Partii Zielonych. Pierwsi Zieloni mieli znacznie bardziej krytyczne podejście do istniejących struktur europejskich. Ich sceptycyzm nie był jednak koniecznie skierowany przeciwko samej współpracy międzynarodowej. Krytykowano raczej centralizację gospodarczą, deficyty demokracji, struktury wojskowe oraz formę integracji europejskiej, która z punktu widzenia Zielonych była zbyt silnie zdeterminowana interesami rynku i wzrostu gospodarczego.

Do 2009 roku stanowisko to uległo zasadniczej zmianie. Partia Zielonych należała wówczas do partii, które szczególnie zdecydowanie opowiadały się za pogłębieniem Unii Europejskiej, wzmocnieniem instytucji europejskich oraz wspólnymi rozwiązaniami na szczeblu europejskim.

Również w tym przypadku dodatkowe ujęcie pośrednie pokazuje zatem, że zmiana ta została w znacznej mierze zrealizowana na długo przed rokiem 2025.

Partia FDP łączy integrację z zasadą pomocniczości

Inny wzorzec prezentuje FDP. Partia ta od zawsze należy do ugrupowań popierających integrację, jednak wiąże to w stosunkowo dużym stopniu z postulatem, by instytucje europejskie skupiały się na zadaniach o prawdziwie transgranicznym charakterze.

Europa powinna podejmować działania tam, gdzie wspólne działanie przynosi wyraźne korzyści. Pozostałe decyzje powinny być podejmowane jak najbliżej obywateli, a więc na szczeblu gminnym, regionalnym lub krajowym.

To połączenie integracji europejskiej i zasadę pomocniczości jest ważne, ponieważ pokazuje, że postulat ograniczenia kompetencji europejskich nie oznacza automatycznie odrzucenia Unii Europejskiej. Właśnie ta różnica nabierze szczególnego znaczenia w 2025 roku.

W 2025 r. pojawi się bardziej radykalna opozycja

Wraz z pojawieniem się partii AfD pojawiło się stanowisko, które wykracza znacznie poza tradycyjną krytykę polityki europejskiej ze strony FDP lub konserwatywnych frakcji Unii. Nie chodzi tu jedynie o poszczególne kompetencje czy silniejszą zasadę pomocniczości, lecz o zasadniczo odmienną koncepcję relacji między państwem narodowym a szczeblem europejskim.

Suwerenność narodowa ma ponownie znaleźć się w znacznie większym centrum uwagi, podczas gdy kompetencje ponadnarodowe mają zostać ograniczone. W ten sposób matryca polityki europejskiej na rok 2025 zyskuje linię konfliktu, której w tej formie nie było w programach uznanych zachodnioniemieckich partii z 1983 roku.

Nie oznacza to jednak, że każde wezwanie do suwerenności narodowej można automatycznie przypisać konkretnej partii. Również CDU i FDP podkreślają granice kompetencji europejskich – ale wyłącznie w ramach modelu zasadniczo sprzyjającego integracji.

Znaczenie tej samej pozycji zmienia się w zależności od punktu wyjścia

Być może żaden inny rozdział nie ukazuje tak wyraźnie podstawowego problemu metodologicznego tego porównania. W 1983 roku partia polityczna mogła opowiadać się za znacznie większą integracją europejską, nie domagając się przy tym nawet w przybliżeniu takiego zakresu kompetencji europejskich, jaki mamy dzisiaj.

W 2025 r. ta sama partia może natomiast domagać się większej niezależności krajowej w poszczególnych obszarach, a mimo to w swoim programie być znacznie silniej zintegrowana z Unią Europejską, niż mogłaby być w 1983 r.

Dlatego symbole te należy zawsze interpretować w kontekście ich historycznego punktu wyjścia. Symbol ● przy hasle „dalsza integracja europejska“ nie oznacza, że konkretne cele z 1983 i 2025 roku były identyczne. Oznacza to, że partia wyraźnie opowiadała się za dalszą integracją, wychodząc od ówczesnego stanu rzeczy. Właśnie to pokazuje, jak bardzo zmieniły się nie tylko partie, ale także sam system odniesień politycznych.

I chyba nigdzie indziej ta zmiana układu odniesienia nie jest tak wyraźnie widoczna jak w poniższym rozdziale. W przypadku Bundeswehry, NATO, Stanów Zjednoczonych, Rosji i polityki pokojowej świat zimnej wojny, nadzieja na nowy porządek pokojowy po 1990 roku oraz konflikty związane z polityką bezpieczeństwa z 2025 roku zderzają się bowiem bezpośrednio ze sobą.

Macierz porównawcza: Europa, WE/UE i suwerenność narodowa

Stanowisko polityczneCDU
1983
CDU
1990
CDU
2009
CDU
2025
SPD
1983
SPD
1990
SPD
2009
SPD
2025
Zieloni
1983
Zieloni
1990
Zieloni
2009
Zieloni
2025
FDP
1983
FDP
1990
FDP
2009
FDP
2025
AfD
2025
Dalsza integracja polityczna w Europie
Europa jako unia polityczna lub federalna w perspektywie długoterminowej
Wzmocnienie wspólnych instytucji europejskich
Przeniesienie kolejnych kompetencji krajowych na szczebel europejski
Silne podkreślenie suwerenności krajowej wobec instytucji UE
Subsydiarność i ograniczenie kompetencji europejskich
Wspólna europejska polityka zagraniczna
Wspólna europejska polityka obronna i bezpieczeństwa
Wspólna waluta europejska
Dalsze rozszerzenie Wspólnoty Europejskiej lub Unii Europejskiej
Wspólne europejskie rozwiązania w zakresie polityki migracyjnej i azylowej
Duży nacisk kładzie się na krajowe kontrole graniczne w stosunku do europejskiego obszaru swobodnego przepływu osób

Bundeswehr, NATO i pokój: od modernizacji do przełomu epok

Jeśli istnieje jakakolwiek dziedzina polityki, w której historyczna odległość między rokiem 1983 a 2025 jest szczególnie wyraźna, to jest nią polityka zagraniczna i bezpieczeństwa. A mimo to przez ponad cztery dekady wciąż powracają te same podstawowe pytania.

Jak silna musi być Niemcy pod względem militarnym? Jak ważne są więzi ze Stanami Zjednoczonymi? Czy bezpieczeństwo można zapewnić przede wszystkim poprzez odstraszanie, czy raczej poprzez rozbrojenie i porozumienie? Jaką rolę powinno odgrywać NATO? Na jakich warunkach Bundeswehr może być wysyłana poza granice Niemiec? Czy Niemcy powinny dostarczać broń państwom, które są przedmiotem ataku zbrojnego? I w jakim stopniu Europa powinna mieć możliwość samodzielnego działania w zakresie polityki bezpieczeństwa w stosunku do USA?

W 1983 roku pytania te zadano w warunkach zimnej wojny. Niemcy były podzielone. Setki tysięcy amerykańskich i radzieckich żołnierzy stało naprzeciw siebie w Europie. Republika Federalna Niemiec należała do NATO, a NRD do Układu Warszawskiego. Konflikt zbrojny między tymi dwoma blokami mocarstw z dużym prawdopodobieństwem dotknąłby bezpośrednio Niemcy.

W 1990 roku ten porządek świata nagle wydawał się znikać. Z kolei w 2009 roku Niemcy znajdowały się w zupełnie innej fazie polityki bezpieczeństwa. Bundeswehr już od dawna brała udział w misjach międzynarodowych, debata polityczna skupiała się na Afganistanie, NATO znacznie rozszerzyło się na wschód, a stosunki z Rosją postrzegano jako znacznie bardziej oparte na współpracy niż obecnie.

W końcu w 2025 roku, po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, kwestia obrony wojskowej kraju i sojuszu ponownie znalazła się w centrum niemieckiej polityki. Właśnie ten dodatkowy punkt pośredni z 2009 roku pokazuje zatem, że rozwój sytuacji bynajmniej nie przebiegał w sposób liniowy.

1983: Odstraszanie czy rozbrojenie?

W wyborach do Bundestagu w 1983 roku jedna z najostrzejszych linii konfliktu politycznego dotyczyła polityki bezpieczeństwa i pokoju.

CDU i CSU jednoznacznie opowiadały się za NATO i podwójną decyzją NATO. Siła militarna i wiarygodny środek odstraszający miały zapobiec uzyskaniu przez Związek Radziecki strategicznej przewagi w Europie.

Również FDP opowiadała się za sojuszem zachodnim, jednak wiązała to w większym stopniu z kontrolą zbrojeń, rozładowaniem napięć i negocjacjami.

SPD znalazła się w trudniejszej sytuacji. Kanclerz federalny Helmut Schmidt sam w znacznym stopniu przyczynił się do przyjęcia podwójnej decyzji NATO. Jednocześnie coraz większa część jego własnej partii sprzeciwiała się planowanemu rozmieszczeniu amerykańskich rakiet średniego zasięgu. Polityka pokojowa i rozbrojeniowa zyskiwały w ramach SPD coraz większe znaczenie.

Partia Zielonych poszła znacznie dalej. Ruch pokojowy i opór wobec zbrojeń atomowych należały, obok ruchu ekologicznego i ruchu antynuklearnego, do politycznych korzeni tej młodej partii. Krytyka nie była skierowana wyłącznie przeciwko poszczególnym systemom uzbrojenia. Część wczesnego programu Zielonych podważała samą logikę bloków wojskowych.

W ten sposób w 1983 roku nie chodziło jedynie o sprzeczność różnych środków polityki bezpieczeństwa. Kontrowersje budziła już sama zasadnicza kwestia, na czym w ogóle polega bezpieczeństwo.

1990: Wydaje się, że nowy porządek pokojowy jest możliwy

Zaledwie siedem lat później sytuacja uległa radykalnej zmianie. Upadł mur berliński. Niemcy ponownie się zjednoczyły. Komunistyczne rządy Europy Wschodniej upadły, Układ Warszawski znajdował się w fazie rozpadu, a wkrótce potem miała zniknąć również Związek Radziecki.

W ten sposób rozbrojenie przestało być nagle tylko postulatem, a stało się faktycznie realizowane na szeroką skalę. Zredukowano siły zbrojne, zmniejszono zapasy broni, a trwająca od dziesięcioleci konfrontacja militarna między Wschodem a Zachodem wydawała się przezwyciężona.

Programy z 1990 roku odzwierciedlają zatem po części oczekiwania polityczne, które z dzisiejszej perspektywy wydają się niemal stanowić odrębną epokę historyczną: wizję, że może powstać trwały europejski porządek pokojowy, w którym konfrontacja militarna będzie w coraz większym stopniu zastępowana współpracą, rozbrojeniem i wspólnymi strukturami bezpieczeństwa.

Kontekst ten ma kluczowe znaczenie dla porównania historycznego. Wezwanie do rozbrojenia w 1990 roku powstało w zupełnie innych warunkach niż to samo wezwanie w 2025 roku.

Zmiany w polityce bezpieczeństwa

2009: Bundeswehr już od dawna prowadzi działania za granicą

Dodatkowe dane z 2009 roku ponownie znacząco zmieniają ten obraz. Niemcy były wówczas zjednoczone już od prawie dwudziestu lat. Wielu dawnych członków Układu Warszawskiego należało do NATO. Stosunki z Rosją, pomimo istniejących konfliktów, były znacznie bardziej oparte na współpracy niż obecnie.

Jednocześnie zmienił się charakter zadań Bundeswehry. Niemieccy żołnierze pełnili służbę na Bałkanach i w Afganistanie. Nie chodziło już zatem głównie o klasyczną obronę własnego terytorium przed ewentualnym atakiem ze wschodu. Znacznie większy nacisk położono na międzynarodowe działania kryzysowe, misje stabilizacyjne oraz kwestię warunków, na jakich niemieccy żołnierze mogą być wysyłani poza obszar NATO.

Właśnie w przypadku Partii Zielonych rok 2009 pokazuje, jak daleko posunęła się już zmiana w polityce zagranicznej. Program wyborczy wyraźnie określał współpracę transatlantycką pod rządami nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy jako szansę na „odnowienie sojuszu transatlantyckiego“. Partia zasadniczo zaakceptowała misję ISAF w Afganistanie, jednak swoją zgodę uzależniła od zmiany strategii i zażądała przedstawienia planu stopniowego wycofania międzynarodowych sił zbrojnych. Jednocześnie Bundeswehrę należało zredukować i przekształcić w armię ochotniczą.

To już znacznie odbiega od stanowiska wczesnych Zielonych w kwestiach bezpieczeństwa. Nie jest to jednak jeszcze stanowisko z 2025 roku.

Rok 2009 szczególnie wyraźnie pokazuje przemiany w partii Zielonych

W latach 1983 i 1990 Partia Zielonych podchodziła znacznie bardziej sceptycznie do odstraszania militarnego, struktur NATO i Bundeswehry. Już w 2009 roku zaakceptowała Bundeswehrę, która pod kontrolą parlamentarną mogła podejmować zadania międzynarodowe. Jednocześnie rozbrojenie, restrykcyjne zasady eksportu broni, zniesienie obowiązkowej służby wojskowej oraz silna orientacja na Organizację Narodów Zjednoczonych pozostały kluczowymi elementami ich programu politycznego.

W 2025 roku ta zmiana posunęła się jeszcze dalej. Partia Zielonych wyraźnie opowiada się teraz za NATO, za wojskowym wsparciem dla Ukrainy, za Bundeswehrą zdolną do obrony oraz za zwiększeniem nakładów na obronność.

Zmiana ta nie nastąpiła więc nagle po 2022 roku. Znaczna jej część miała już miejsce w latach 1990–2009. Sytuacja w zakresie polityki bezpieczeństwa po rosyjskiej inwazji na Ukrainę doprowadziła następnie do kolejnego przesunięcia.

Również SPD w 2009 roku znajduje się na przełomie dwóch epok

W przypadku SPD widać inny schemat. Program rządowy z 2009 roku opowiadał się za modernizacją i zapewnieniem Bundeswehrze sprawnego wyposażenia. Pobór do wojska nie miał zostać zniesiony, lecz dalej rozwijany. Przewidywano jednak większy udział ochotników przy faktycznym powołaniu do służby.

Jednocześnie wyraźnie widoczna pozostała socjaldemokratyczna tradycja rozbrojenia, kontroli zbrojeń, multilateralizmu i cywilnego zapobiegania konfliktom.

W ten sposób SPD już w 2009 roku jednoznacznie opowiedziała się za zdolnością Niemiec do prowadzenia działań wojskowych w ramach NATO, UE i misji międzynarodowych. Jednak w polityce bezpieczeństwa znacznie większy nacisk kładziono na międzynarodowe zarządzanie kryzysowe niż na klasyczną obronę kraju.

W 2025 roku sytuacja ponownie uległa zmianie. NATO jest obecnie wyraźnie określane jako niezbędne dla bezpieczeństwa Europy. Niemcy mają przejąć większą odpowiedzialność za obronę sojuszu, Bundeswehrę należy trwale lepiej wyposażyć, a także odgrywać znacznie większą rolę na wschodnim skrzydle NATO. Jednocześnie SPD pozostaje wierna kontroli zbrojeń, dyplomacji oraz długoterminowemu celowi rozbrojenia jądrowego.

Tak więc również w tym przypadku nie dochodzi do prostego przejścia od „polityki pokojowej“ do „polityki wojskowej“. Zmienia się raczej stosunek między nimi.

2025: Obrona znów staje się kluczową kwestią polityczną

Wraz z rosyjską inwazją na Ukrainę w lutym 2022 roku do Europy powróciło pytanie, które po 1990 roku wydawało się już w dużej mierze rozwiązane: czy państwo europejskie może ponownie zmuszone być do obrony swoich granic i politycznego istnienia przy użyciu siły zbrojnej przeciwko innemu państwu?

Odpowiedź ta zasadniczo zmieniła niemiecką politykę bezpieczeństwa. Wydatki na obronę, zapasy amunicji, obrona powietrzna, produkcja broni, liczebność personelu oraz zdolność do obrony kraju i sojuszu znów znalazły się w centrum uwagi.

W 2025 r. CDU, SPD, Zieloni i FDP zasadniczo opowiadają się za NATO i wzmocnieniem zdolności obronnych. Różnią się jednak między sobą w kwestiach dotyczących poszczególnych dostaw broni, zakresu wsparcia wojskowego dla Ukrainy, służby wojskowej oraz zagadnień strategicznych.

Partia AfD zajmuje zupełnie inne stanowisko w kwestii Rosji, sankcji i dostaw broni. Opowiada się ona zdecydowanie za przywróceniem stosunków z Rosją i odrzuca dotychczasowe niemieckie wsparcie zbrojne dla Ukrainy.

W ten sposób powstaje niezwykła konstelacja. Część pojęć, które w 1983 roku były szczególnie silnie związane z ruchem pokojowym – odprężenie, porozumienie, powściągliwość w dostawach broni oraz krytyka eskalacji militarnej – w 2025 roku częściowo pojawia się w innym miejscu spektrum partyjnego.

Nie oznacza to bynajmniej, że leżące u ich podstaw koncepcje polityczne są identyczne. Pokazuje to jednak po raz kolejny, że poszczególne stanowiska polityczne mogą zmieniać swoją przynależność partyjną.

Tabela porównawcza: Bundeswehr, NATO, USA, Rosja i polityka pokojowa

Stanowisko polityczneCDU
1983
CDU
1990
CDU
2009
CDU
2025
SPD
1983
SPD
1990
SPD
2009
SPD
2025
Zieloni
1983
Zieloni
1990
Zieloni
2009
Zieloni
2025
FDP
1983
FDP
1990
FDP
2009
FDP
2025
AfD
2025
Silna i zdolna do obrony Bundeswehr
Znaczny wzrost wydatków na obronę
Obowiązek służby wojskowej lub obowiązkowa służba wojskowa
Armia ochotnicza lub zawodowa zamiast obowiązkowej służby wojskowej
Wyraźne powiązanie Niemiec z NATO
Odstraszanie militarne jako podstawowa zasada bezpieczeństwa
Odstraszanie nuklearne w ramach NATO
Wycofanie lub usunięcie broni jądrowej z Niemiec
Ścisłe powiązania w zakresie polityki bezpieczeństwa ze Stanami Zjednoczonymi
Większa niezależność Europy w dziedzinie obronności
Rozbrojenie jako główny cel polityki bezpieczeństwa
Jednostronne rozbrojenie Niemiec, a raczej wyraźna koncepcja „wkładów z góry”
Odprężenie i współpraca ze Związkiem Radzieckim, a następnie z Rosją
Rosja jako poważne zagrożenie militarne
Dostawy broni do państw partnerskich, które padły ofiarą ataku zbrojnego
Restrykcyjna polityka w zakresie eksportu broni
Dyplomacja i negocjacje wyraźnie jako nadrzędne narzędzia rozwiązywania konfliktów
Siła militarna jako warunek skutecznej dyplomacji

Co pozostało po 42 latach programów wyborczych?

Kiedy zaczynałem tworzyć ten przegląd, sam nie wiedziałem dokładnie, co z tego wyjdzie. I właśnie to było ostatecznie powodem, dla którego w ogóle się za to zabrałem.

Nie zależało mi na potwierdzeniu jakiejś konkretnej tezy politycznej. Nie chciałem też udowodnić, że w ostatnich dziesięcioleciach Niemcy jako całość przesunęły się w lewo lub w prawo. Takie stwierdzenia słyszy się wystarczająco często. Interesowało mnie znacznie prostsze pytanie: co właściwie napisały partie?

A więc nie to, co wydaje nam się, że dziś pamiętamy. Nie to, co mówi się o partii w mediach społecznościowych. Nie to, jak opisują ją przeciwnicy polityczni. Ani też to, jak partia przedstawia dziś swoją własną przeszłość. Lecz to, co przed wyborami do Bundestagu było czarno na białym w programie wyborczym. Podczas zbierania materiałów sam byłem ciekawy wyników.

Partie nigdy nie były dla mnie prawdziwym punktem wyjścia

Nie jestem wielkim zwolennikiem partii politycznych. Znacznie bardziej interesują mnie konkretne kwestie polityczne niż to, jakie logo partii się nad nimi znajduje.

Był to również powód, dla którego postanowiono przyjrzeć się partiom CDU/CSU, SPD, Zielonym i FDP nie tylko na podstawie ich obecnych programów, ale także dokumentów z trzech bardzo różnych epok politycznych. W przypadku AfD takie historyczne spojrzenie nie jest oczywiście możliwe. Partia ta nie istniała jeszcze w 1983 i 1990 roku.

Mimo to musiała zostać uwzględniona w tym zestawieniu na rok 2025. Nie dlatego, że byłbym jakimś szczególnym zwolennikiem AfD. Nie jestem. Ale skoro znaczna część dyskusji politycznej w Niemczech kręci się wokół tej partii i skoro regularnie toczą się spory o to, czy określone stanowiska są prawicowe, konserwatywne, liberalne, socjalne czy skrajne, to chciałem przynajmniej wiedzieć:

O czym właściwie mówimy? Co faktycznie znajduje się w programie? To samo pytanie musi dotyczyć wszystkich pozostałych partii.

Nie miałoby sensu przyglądać się jednej partii szczególnie dokładnie, a w przypadku innej opierać się na własnym wyobrażeniu o tym, jakie poglądy prawdopodobnie reprezentuje. Jeśli mamy porównywać programy wyborcze, należy stosować w miarę możliwości te same kryteria wobec wszystkich.

Przeszłość nie wpisuje się idealnie w teraźniejszość

Jedna z trudności związanych z tym porównaniem stała się jasna już po zapoznaniu się z pierwszymi dokumentami historycznymi: przeszłości nie da się po prostu zmierzyć za pomocą układu współrzędnych politycznych z roku 2025.

Niektóre z dzisiejszych spornych kwestii w 1983 roku w ogóle jeszcze nie istniały. Inne wprawdzie istniały, ale omawiano je w zupełnie innych okolicznościach.

Niemcy były podzielone. Unia Europejska jeszcze nie istniała. Związek Radziecki natomiast istniał jak najbardziej. NATO stało naprzeciw Układowi Warszawskiemu. Zaopatrzenie Niemiec w energię opierało się na innej strukturze. Internet nie odgrywał żadnej roli w życiu codziennym. Nie wspominając już o sieciach społecznościowych, smartfonach, cyfrowej komunikacji masowej czy sztucznej inteligencji.

Omówiono również kwestie migracji, obywatelstwa i integracji europejskiej w kontekście innych uwarunkowań prawnych i społecznych.

Dlatego błędem metodologicznym byłoby doszukiwanie się stanowiska politycznego wszędzie tam, gdzie program wyborczy z 1983 roku nie odnosi się do aktualnego tematu.

Czasami brak wpisu w tabelach oznacza w rzeczywistości tylko jedno: w tamtym czasie nie zadano jeszcze tego pytania.

Jednocześnie zaskakująco wiele rzeczy można rozpoznać

Z drugiej strony zaskakujące jest, jak wiele podstawowych pytań pozostało aktualnych przez dziesięciolecia.

  • W jakim stopniu państwo powinno przejmować obowiązki swoich obywateli, a w jakim stopniu wymagać od nich samodzielności?
  • W jakim stopniu należy dokonać redystrybucji dochodów?
  • W jakim zakresie organy bezpieczeństwa mogą ingerować w prawa obywatelskie?
  • Czy Europa powinna coraz bardziej się zjednoczyć, czy też jak najwięcej decyzji powinno pozostać w gestii państw narodowych?
  • Czy pokój wynika raczej z odstraszania militarnego, czy też z rozbrojenia i porozumienia?
  • Ile może kosztować ochrona środowiska w kontekście dobrobytu gospodarczego – a może takie zestawienie jest już z gruntu błędne?
  • Jakiego poziomu imigracji potrzebuje lub jest w stanie przyjąć dany kraj?
  • A jaką rolę powinny odgrywać rodzina, indywidualne plany życiowe i tradycje społeczne?

Konkretne odpowiedzi ulegają zmianom. Zaskakująco często jednak pytania, które za nimi stoją, pozostają niezmienne. Właśnie dlatego stare programy wyborcze są tak interesujące. W niektórych miejscach wydają się obce, a w innych – zadziwiająco aktualne.

Poglądy polityczne mogą ulegać zmianom

Moim zdaniem jest to jeden z najciekawszych wniosków płynących z tego porównania. Wydaje się, że stanowiska polityczne nie są na stałe przypisane do jednej partii.

Pewne postulaty mogą w danym momencie być typowo „zielone”, a kilkadziesiąt lat później stać się w dużej mierze częścią konsensusu politycznego. Inne mogły być wcześniej reprezentowane przez dużą partię ludową, a później pojawiać się już tylko w programie innej partii. Jeszcze inne idee znikają niemal całkowicie.

Czasami partia pozostaje wierna swoim podstawowym zasadom, podczas gdy otaczająca ją sytuacja polityczna ulega zmianom. Właśnie dlatego należy zachować ostrożność w przypadku stwierdzeń typu: „Ta partia jest dziś taką samą partią jak dawniej“ lub „Partia A przesunęła się w lewo lub w prawo“.

W jakiej dziedzinie polityki?

To jest kluczowe pytanie. Partia może ulec znacznej przemianie w zakresie polityki społecznej, a jednocześnie pozostać zaskakująco niezmienna w kwestiach gospodarczych. Może całkowicie zmienić swoje stanowisko wobec NATO, a jednocześnie od 40 lat reprezentować to samo podstawowe stanowisko w sprawie energii jądrowej. Może domagać się większej integracji państwowej w polityce europejskiej, a w polityce gospodarczej – mniejszej regulacji państwowej.

Pojedyncza oś polityczna z trudem odzwierciedla takie ruchy.

Szczególnie wyraźnie widać to w przypadku Partii Zielonych

Żadna inna zmiana nie ilustruje tego lepiej niż porównanie Partii Zielonych z 1983 roku z tą z 2025 roku. W kwestii ochrony środowiska i sprzeciwu wobec energii jądrowej widać godną uwagi ciągłość. Wiele postulatów ekologicznych, z którymi partia ta na początku lat osiemdziesiątych jeszcze nie wpisuje się w ówczesny główny nurt polityczny, jest obecnie szeroko rozpowszechnionych.

W polityce zagranicznej i bezpieczeństwa sytuacja wygląda natomiast zupełnie inaczej. Wczesni Zieloni byli silnie naznaczeni ruchem pokojowym, rozbrojeniem, sceptycyzmem wobec NATO i odrzuceniem logiki militarnej. W 2025 roku Zieloni opowiadają się za NATO, militarną strategią odstraszania, Bundeswehrą zdolną do obrony oraz szeroko zakrojonymi dostawami broni na Ukrainę.

Można tę zmianę przyjąć z zadowoleniem lub ją krytykować. W kontekście tego artykułu żadna z tych opinii nie ma decydującego znaczenia. Na razie istotne jest tylko to, że:

To się wydarzyło. Dlaczego tak się stało, to już temat na osobne badanie. W końcu świat w 2025 roku również różni się od tego z 1983 roku.

Również pozostałe partie nie pozostały w tyle

Podobnie wygląda sytuacja – choć w innych obszarach – w przypadku CDU/CSU, SPD i FDP. Niektóre stanowiska okazują się zaskakująco stabilne przez dziesięciolecia. Inne zmieniają się stopniowo. Jeszcze inne ulegają prawdziwemu przełomowi w następstwie wydarzeń historycznych.

Zjednoczenie zmieniło programy z 1990 roku. Czarnobyl zmienił niemiecką debatę na temat energii jądrowej. Koniec zimnej wojny zmienia politykę bezpieczeństwa. Integracja europejska zmienia kwestię suwerenności narodowej. Migracja zmienia politykę wewnętrzną. Zmiany klimatyczne zmieniają politykę energetyczną, transportową i przemysłową. Z kolei rosyjska inwazja na Ukrainę zmienia debatę na temat Bundeswehry, NATO i odstraszania militarnego.

Programy partyjne nie powstają przecież w próżni. Właśnie dlatego porównanie lat 1983, 1990 i 2025 jest ciekawsze niż zwykłe zestawienie „dawniej“ i „dziś“. Rok 1990 stanowi swego rodzaju historyczną migawkę świata, który właśnie przechodził gruntowną przemianę.

Co w takim razie w ogóle jeszcze oznaczają pojęcia „lewica“ i „prawica“?

W ten sposób wracam do pytania, od którego rozpoczęło się niniejsze opracowanie. Oczywiście pojęcia „lewica” i „prawica” nadal mają znaczenie. Opisują one tradycje polityczne, wyobrażenia społeczne i historyczne linie konfliktu. Nie są bynajmniej całkowicie bezużyteczne.

Jednak w perspektywie 42 lat dane te wydają mi się coraz mniej precyzyjne.

  • Czy restrykcyjna polityka migracyjna jest z założenia prawicowa?
  • Czy państwowa regulacja gospodarki to lewicowa polityka?
  • Czy demokracja bezpośrednia jest lewicowa czy prawicowa?
  • Czy postulat rozbrojenia jest lewicowy, jeśli w 1983 roku głosili go Zieloni, ale nadal jest lewicowy, gdy podobne postulaty pojawiają się kilkadziesiąt lat później ze strony zupełnie innego nurtu politycznego?
  • Czy silna suwerenność narodowa jest konserwatywna, podczas gdy wspólna europejska obrona jest postępowa?
  • A jak sklasyfikować partię, która w kwestiach gospodarczych prezentuje liberalne poglądy, w kwestiach społecznych – konserwatywne, a w polityce zagranicznej – interwencjonistyczne?

Im dokładniej przyglądamy się poszczególnym zagadnieniom, tym trudniej jest je jednoznacznie zaklasyfikować. Być może problem nie polega więc na tym, że pojęcia takie jak „lewica” i „prawica” są błędne. Być może po prostu oczekujemy od nich zbyt wiele.

Programy wyborcze to nie rzeczywistość rządowa

Na koniec należy jednak jeszcze raz wyraźnie zaznaczyć pewne ograniczenie. Niniejszy artykuł porównuje programy wyborcze. Nie analizuje on, co partie faktycznie zrobiły po wyborach. Nie ocenia, które obietnice wyborcze zostały dotrzymane. Nie analizuje umów koalicyjnych ani głosowań w Bundestagu. Nie próbuje też ustalić, czy praktyczna polityka danej partii była zgodna z jej własnymi deklaracjami programowymi.

To byłby inny – i prawdopodobnie znacznie większy – projekt. Program wyborczy dokumentuje przede wszystkim, z jakimi stanowiskami partia zwróciła się do wyborców w danym momencie. Nic więcej. Ale też nic mniej.

Ma to szczególne znaczenie właśnie dla porównania historycznego. Program wyborczy jest bowiem polityczną migawką, której treści nie da się już zmienić z perspektywy dziesięcioleci. To, co tam jest napisane, po prostu tam jest.

Być może czasami warto zajrzeć do oryginału

To właśnie jest wniosek, jaki ostatecznie wyciągnąłem z tych badań. Dzisiejsze dyskusje polityczne toczą się często w niezwykle szybkim tempie. Cytuje się jedno zdanie, udostępnia fragment wypowiedzi, podsumowuje stanowisko i w ciągu kilku sekund klasyfikuje się partię. Algorytmy i sieci społecznościowe sprzyjają krótkim i jednoznacznym osądom. Pozostaje przy tym niewiele miejsca na kontekst historyczny.

Stare programy wyborcze są ich całkowitym przeciwieństwem. Są długie. Czasami suche. Czasami sformułowane są w sposób zawiły. Niektóre fragmenty z dzisiejszej perspektywy wydają się niemal jak z innego świata. Ale właśnie dlatego mogą być niezwykle pouczające. Bo nagle nie ma tam już tego, co ktoś twierdzi, że dana partia kiedyś reprezentowała.

Tam jest napisane, jakie stanowisko faktycznie zajmowała. A potem można porównać to z programem z 1983 roku. Z programem z 1990 roku. Z programem z 2025 roku. Można zadać to samo pytanie i sprawdzić, jakie udzielono odpowiedzi. Nie zastępuje to oceny politycznej. Tworzy jednak znacznie lepszą podstawę do jej dokonania.

Przyjrzeć się dokładniej, zanim wyda się osąd

Być może właśnie dlatego jest to najsensowniejsze zakończenie tego porównania. Nie chodzi tu o wyłonienie zwycięzcy po 42 latach analizy programów wyborczych. Nie można też na tej podstawie stwierdzić, która partia jest dziś właściwa.

Bardziej interesujące są inne pytania:

  • Która partia zmieniła się najbardziej – i w jakim obszarze?
  • Która z nich zachowała zaskakującą stabilność?
  • Które stanowisko, które w 1983 roku wydawało się całkowicie oczywiste, wywołałoby dziś burzliwą dyskusję?
  • Które z postulatów z 2025 roku byłoby trudne do zrozumienia dla wyborcy z 1983 roku?
  • Które z dawnych poglądów mniejszościowych stanowią dziś główny nurt polityczny?
  • A które z dawnych stanowisk głównego nurtu można obecnie znaleźć jedynie na obrzeżach spektrum partyjnego?
  • Ale przede wszystkim: czy niemieckie partie rzeczywiście przesunęły się wspólnie w lewo czy w prawo?

Po zapoznaniu się z poszczególnymi obszarami tematycznymi pytanie to wydaje mi się już zbyt proste. Gospodarka, społeczeństwo, migracja, energia, Europa i polityka zagraniczna niekoniecznie rozwijają się w tym samym kierunku. W niektórych przypadkach zmiany polityczne w tych obszarach są nawet sprzeczne.

Być może właśnie dlatego warto częściej spojrzeć na sprawę z szerszej perspektywy. Nie pytać od razu, czy dane stanowisko jest lewicowe, czy prawicowe. Nie pytać od razu, z jakiej partii pochodzi. I nie zastanawiać się od razu, czy pasuje ono do własnego politycznego światopoglądu.

Ale najpierw:

  • Co właściwie konkretnie się proponuje?
  • Co proponowano wcześniej?
  • Co się zmieniło?
  • A na jakich warunkach?

Na tej podstawie każdy może wyciągnąć własne wnioski. Właśnie do tego służył ten przegląd. Nie po to, by narzucać, co należy sądzić po 42 latach niemieckich programów wyborczych, ale po to, by stworzyć lepszą podstawę do samodzielnego przemyślenia tej kwestii.


Źródła dotyczące programów wyborczych partii politycznych

Oryginalne programy wyborcze i archiwa programów historycznych

  1. CDU/CSU – Historyczne programy wyborcze przed wyborami do Bundestagu – Historyczne archiwum programów wyborczych CSU zawiera programy wyborcze do Bundestagu z lat 1983, 1990, 2009 oraz z innych lat wyborczych. Jest to szczególnie pomocne przy poszukiwaniu starszych programów Unii oraz przy ich historycznej ocenie.
  2. CSU – Program wyborczy na wybory do Bundestagu w 1983 roku – Oryginalny program wyborczy CSU na wybory do Bundestagu z 6 marca 1983 r. Dokument zawiera między innymi stanowiska dotyczące gospodarki, polityki społecznej, rodziny, polityki wobec Niemiec, Europy oraz polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.
  3. CDU/CSU – program rządowy na lata 2009–2013 – „Mamy siłę – razem dla naszego kraju“. Wspólny program rządowy CDU i CSU na wybory do Bundestagu w 2009 r., przyjęty 28 czerwca 2009 r.
  4. CDU/CSU – Program wyborczy na wybory do Bundestagu w 2025 r. – „Zmiana polityki dla Niemiec“. Oficjalna strona CDU poświęcona wspólnemu programowi wyborczemu CDU i CSU na wybory do Bundestagu w 2025 r., zawierająca pełną, rozszerzoną wersję programu.
  5. SPD – archiwum programów zasadniczych, rządowych i wyborczych od 1949 roku – Obszerne archiwum Fundacji im. Friedricha Eberta zawierające zdigitalizowane programy SPD dotyczące wyborów do Bundestagu. Zawiera między innymi programy z lat 1983 i 1990, a także liczne inne dokumenty historyczne.
  6. SPD – program rządowy na lata 1983–1987 – Program rządowy SPD przyjęty podczas wyborczego zjazdu partii, który odbył się 21 stycznia 1983 r. w Dortmundzie. Zawiera między innymi rozdziały poświęcone pracy, polityce społecznej, środowisku, państwu prawa oraz polityce pokojowej.
  7. SPD – program rządowy na lata 1990–1994 – „Nowa droga: silna pod względem ekologicznym, społecznym i gospodarczym“. Program przyjęty przez zjazd partii SPD 28 września 1990 r. z okazji pierwszych ogólnoniemieckich wyborów do Bundestagu.
  8. SPD – program rządowy na wybory do Bundestagu w 2009 roku – Pełny program rządowy SPD z 2009 roku. Szczególnie interesujący jako podsumowanie okresu po wprowadzeniu „Agendy 2010” i reform Hartza, a także w czasie międzynarodowego kryzysu finansowego i gospodarczego.
  9. SPD – program rządowy na wybory do Bundestagu w 2025 r. – „Więcej dla Ciebie. Lepiej dla Niemiec“. Pełny oficjalny program rządowy SPD na wybory do Bundestagu w 2025 roku.
  10. Partia Zielonych – Archiwum historycznych programów – Zbiór Fundacji im. Heinricha Bölla zawierający programy zasadnicze, programy wyborcze do Bundestagu oraz programy wyborcze do Parlamentu Europejskiego partii Zielonych. Zawiera między innymi apel wyborczy z 1983 r. oraz program wyborczy z 1990 r. i pozwala prześledzić ewolucję programową partii na przestrzeni dziesięcioleci.
  11. Partia Zielonych – program wyborczy do Bundestagu z 2009 roku – „Nowa zielona umowa społeczna: klimat – praca – sprawiedliwość – wolność“. Pełny program wyborczy ugrupowania Bündnis 90/Die Grünen na wybory do Bundestagu w 2009 roku.
  12. FDP – oświadczenie wyborcze dotyczące wyborów do Bundestagu w 1983 r. – „Deklaracja wyborcza ’83“ przyjęta podczas nadzwyczajnego zjazdu federalnego FDP w dniach 29 i 30 stycznia 1983 r. we Fryburgu. Oryginalne źródło ówczesnych stanowisk liberalnych.
  13. FDP – Program wyborczy do Bundestagu z 1990 r. – „Liberalne Niemcy“. Pełny program FDP na wybory do Bundestagu, które odbyły się 2 grudnia 1990 r., pochodzący z Archiwum Liberalizmu Fundacji Friedricha Naumanna.
  14. FDP – Program dla Niemiec 2009 – „Wzmocnić centrum“. Pełny program wyborczy na wybory do Bundestagu, przyjęty na federalnym zjeździe partii FDP w dniach 15–17 maja 2009 r.
  15. FDP – Program wyborczy na wybory do Bundestagu w 2025 r. – „Wszystko da się zmienić“. Oficjalny dokument programowy FDP dotyczący wyborów do Bundestagu w 2025 r., skupiający się na takich kwestiach jak gospodarka, państwo, finanse, prawa obywatelskie, migracja i bezpieczeństwo.
  16. AfD – Program wyborczy na wybory do Bundestagu w 2025 r. – Pełny program partii Alternatywa dla Niemiec przed wyborami do 21. Bundestagu. W niniejszym artykule służy on wyłącznie jako punkt odniesienia dla dzisiejszej sytuacji, ponieważ partia ta nie istniała jeszcze w latach 1983, 1990 i 2009.

Badania porównawcze i dodatkowe źródła

  1. Wybory do Bundestagu w 2009 r. – porównanie programów wyborczych partii – Obszerne opracowanie autorstwa Jochena Weicholda i Horsta Dietzela. Porównano w nim między innymi politykę gospodarczą, podatkową, społeczną, energetyczną, edukacyjną, w zakresie praw obywatelskich, migracyjną, europejską oraz politykę bezpieczeństwa. Szczególnie przydatne do weryfikacji wyników pośrednich z 2009 roku.
  2. DIVA-Monitor – programy wyborcze partii przed wyborami do Bundestagu w 2025 r. – Analiza porównawcza ostatecznych lub dotychczasowych programów partii reprezentowanych w Bundestagu przed wyborami w 2025 r. Stanowi dodatkowe źródło wtórne pozwalające na klasyfikację głównych punktów programowych.
  3. Projekt Manifesto – Naukowa baza danych dotycząca programów wyborczych – Wieloletni projekt badawczy realizowany w Centrum Naukowym w Berlinie ds. Badań Społecznych. Programy wyborcze wielu krajów i partii są systematycznie gromadzone i kodowane pod kątem treści. Jest to szczególnie interesujące z punktu widzenia długoterminowych porównań naukowych programów politycznych.
  4. Fundacja im. Friedricha Eberta – Historyczna dokumentacja programowa – Oprócz programów wyborczych SPD wykorzystywanych bezpośrednio w kampaniach wyborczych biblioteka cyfrowa udostępnia liczne programy zasadnicze oraz inne dokumenty historyczne. Dzięki temu zmiany zachodzące między poszczególnymi latami wyborczymi można umieścić w szerszym kontekście programowym.
  5. Fundacja im. Heinricha Bölla – Historia programu Partii Zielonych – Szczególnie cenna kolekcja umożliwiająca długoterminowe porównania, ponieważ oprócz programów wyborczych do Bundestagu zawiera ona również programy zasadnicze, platformy wyborcze oraz dokumenty z okresu powstawania i zjednoczenia partii Zielonych i Sojuszu 90.
  6. Historia CSU – wybory do Bundestagu i programy wyborcze – Przegląd historyczny przygotowany przez CSU dotyczący wyborów do Bundestagu oraz dokumentów programowych od początków istnienia Republiki Federalnej Niemiec. Jest to szczególnie pomocne przy ustalaniu, kiedy CDU i CSU stosowały wspólne lub uzupełniające się programy wyborcze.

Kwestie społeczne teraźniejszości

Często zadawane pytania

  1. Dlaczego porównano właśnie lata 1983, 1990 i 2025?
    Te trzy lata odzwierciedlają trzy bardzo różne epoki polityczne. W 1983 roku Republika Federalna Niemiec znajdowała się w samym środku zimnej wojny, politykę zdominował spór wokół podwójnej decyzji NATO, a partia Zielonych po raz pierwszy weszła do Bundestagu. Rok 1990 stanowi historyczny punkt zwrotny, związany z zjednoczeniem Niemiec, upadkiem systemów komunistycznych w Europie Wschodniej oraz końcem konfrontacji między blokami. Wreszcie rok 2025 stanowi dzisiejszy punkt odniesienia. Między rokiem 1983 a 2025 upłynęło 42 lata, a więc więcej niż jedno pokolenie polityczne. Wybór ten pozwala zatem nie tylko na porównanie „dawniej“ i „dzisiaj“, ale dzięki uwzględnieniu roku 1990 pokazuje dodatkowo, jak stanowiska uległy zmianie już w ramach samego rozwoju historycznego.
  2. Czy to porównanie ma udowodnić, że Niemcy przesunęły się politycznie w lewo czy w prawo?
    Nie. Właśnie takiej tezy wyjściowej należy świadomie unikać. Kto zaczyna od założenia, że Niemcy przesunęły się w lewo lub w prawo, może prawdopodobnie znaleźć w tysiącach stron historycznych programów wyborczych wystarczająco dużo pojedynczych przykładów, które pozornie potwierdzają tę tezę. W niniejszym artykule podjęto próbę odwrotnego podejścia: najpierw zdefiniowano porównywalne kwestie polityczne, a następnie zbadano, co partie faktycznie napisały na ten temat w swoich programach wyborczych. Dopiero potem można przyjrzeć się, jakie zmiany są widoczne. Może się przy tym okazać, że różne obszary polityki podążały zupełnie odmiennymi ścieżkami. Partia może podążać w jednym kierunku w zakresie polityki społecznej, pozostawać w dużej mierze niezmienna w kwestiach gospodarczych, a jednocześnie dokonać zasadniczej zmiany w polityce zagranicznej.
  3. Dlaczego analizuje się programy wyborcze, a nie rzeczywistą politykę rządową poszczególnych partii?
    Ponieważ są to dwie różne kwestie. Program wyborczy dokumentuje, z jakimi koncepcjami politycznymi i obietnicami partia zwróciła się do wyborców w danym momencie. Natomiast późniejsza polityka rządu jest kształtowana przez wyniki wyborów, koalicje, większości parlamentarne, zmiany gospodarcze, wydarzenia międzynarodowe i kompromisy polityczne. Gdyby połączyć te dwa elementy, trudno byłoby ustalić, czego partia pierwotnie sama domagała się. Porównanie programów wyborczych z późniejszą praktyką rządową byłoby bez wątpienia interesujące, ale musiałoby stanowić odrębne badanie. Niniejszy artykuł celowo ogranicza się do poziomu programowego.
  4. Czy w ogóle można sensownie porównywać stanowiska polityczne z 1983 roku ze stanowiskami z 2025 roku?
    Należy jednak zachować ostrożność – ale właśnie dlatego to porównanie jest interesujące. Niektóre podstawowe kwestie polityczne pozostają aktualne przez dziesięciolecia: w jakim stopniu państwo powinno ingerować w gospodarkę? Jak szeroki powinien być zakres zabezpieczenia społecznego? Jakie uprawnienia powinny posiadać służby bezpieczeństwa? Jaką rolę powinny odgrywać Niemcy w sferze wojskowej? Inne kwestie uległy natomiast zasadniczej zmianie lub w 1983 roku w swojej obecnej formie jeszcze w ogóle nie istniały. Dlatego nie stosuje się po prostu dzisiejszych pojęć z mocą wsteczną do programów historycznych. Tam, gdzie można rozpoznać merytorycznie porównywalne stanowisko zasadnicze, można je zestawić. Tam, gdzie nie jest to możliwe, odpowiednia kwestia pozostaje otwarta. Porównanie historyczne nie oznacza ignorowania różnic między epokami, lecz właśnie uwidocznienie tych różnic.
  5. Dlaczego uwzględniono partię AfD, skoro w latach 1983 i 1990 jeszcze w ogóle nie istniała?
    Partia AfD służy wyłącznie jako dodatkowy punkt odniesienia dla spektrum partii politycznych w 2025 roku. Oczywiście nie może istnieć historyczna seria danych dotyczących AfD. Pominięcie tej partii nie miałoby jednak większego sensu w kontekście stawianego pytania, ponieważ partia ta reprezentuje obecnie znaczną część wyborców, a liczne aktualne debaty polityczne koncentrują się właśnie wokół jej stanowisk. Porównanie to pozwala ponadto na sformułowanie interesującego dodatkowego pytania: Czy postulaty polityczne, które w 1983 lub 1990 roku były reprezentowane przez inne partie, mogą pojawić się w 2025 roku w programie AfD? Taka zbieżność w poszczególnych kwestiach merytorycznych w żadnym wypadku nie oznacza, że dzisiejszą AfD można by utożsamiać z historyczną CDU, SPD, FDP czy ówczesnymi Zielonymi.
  6. Dlaczego CDU i CSU traktuje się jako jedną całość?
    CDU i CSU startują w wyborach do Bundestagu jako unia polityczna, tworzą w Bundestagu wspólną frakcję i zazwyczaj publikują wspólny program wyborczy do Bundestagu lub wspólne założenia wyborcze. W celu porównania programów wyborczych do Bundestagu sensowne jest zatem rozpatrywanie ich łącznie jako CDU/CSU. Nie oznacza to jednak, że obie partie zajmowały całkowicie identyczne stanowiska w każdej historycznej lub aktualnej kwestii merytorycznej. W przypadku, gdy w konkretnej sprawie istotne byłyby znaczne różnice między CDU a CSU, należałoby to oddzielnie zaznaczyć. Przedmiotem niniejszego artykułu są jednak podstawy programowe, z którymi Unia startowała w poszczególnych wyborach do Bundestagu.
  7. Dlaczego rok 1990 stanowi szczególny przypadek metodologiczny w przypadku Partii Zielonych?
    Ponieważ dzisiejsza partia Sojusz 90/Zieloni nie istniała jeszcze w 1990 roku w swojej późniejszej formie. W Niemczech Zachodnich startowali Zieloni, podczas gdy w NRD, a raczej w nowych krajach związkowych, rolę odgrywały inne ugrupowania polityczne i ruchy obywatelskie. Sojusz 90 powstał z części wschodnioniemieckiego ruchu na rzecz praw obywatelskich; połączenie z Zielonymi nastąpiło dopiero później. Dlatego też historycznie błędne byłoby retroaktywne przenoszenie dzisiejszego rozumienia partii na rok 1990. Odpowiednie dokumenty należy rozpatrywać oddzielnie, a ich pochodzenie organizacyjne należy jasno wskazać. Wspólna prezentacja w niektórych tabelach służy jedynie przeglądowi i nie może przesłaniać faktu, że zbiegały się tu różne tradycje polityczne.
  8. Co dokładnie oznaczają kropki, półkola, koła i krzyżyki w tabelach?
    Oceny te nie mają na celu przyznawania politycznych ocen szkolnych i wyraźnie nie odnoszą się do tego, czy dane postulaty są dobre, czy złe. Wypełnione kółko oznacza, że dana koncepcja jest w danym programie wyraźnie podkreślona i przypisano jej wyraźną wagę. Półokrąg oznacza istnienie danego stanowiska, ale o ograniczonym, zróżnicowanym lub mniej centralnym charakterze. Puste kółko oznacza słabe, pośrednie lub drugorzędne ujęcie danego zagadnienia. Krzyżyk stosuje się wyłącznie wtedy, gdy dane stanowisko jest wyraźnie odrzucone lub gdy reprezentowane jest jednoznacznie przeciwne postulat. Myślnik pełni szczególnie ważną funkcję: oznacza on jedynie, że w badanym programie nie udało się stwierdzić wystarczająco jednoznacznego stanowiska. Symbole mają na celu umożliwienie porównania obszernych programów bez tworzenia z nich politycznego systemu punktowego.
  9. Czy myślnik w tabeli oznacza, że dana strona była przeciwna tej pozycji?
    Nie. Właśnie to rozróżnienie ma decydujące znaczenie dla całego porównania. Program wyborczy może milczeć na jakiś temat, ponieważ partia nie miała w tej sprawie żadnych konkretnych postulatów. Może jednak milczeć również dlatego, że dana kwestia wówczas jeszcze nie istniała lub nie była przedmiotem dyskusji politycznej. Program z 1983 roku nie może na przykład zawierać sformułowanego stanowiska w sprawie dzisiejszych metod nadzoru cyfrowego, sieci społecznościowych czy określonych instrumentów polityki klimatycznej. Nie można z tego wywnioskować, że partia odrzucała te kwestie. Dlatego znak „—“ oznacza wyłącznie: w badanym dokumencie nie stwierdzono wystarczająco porównywalnego i jednoznacznego stanowiska. Wyraźne odrzucenie jest natomiast oddzielnie oznaczone symbolem „✕“.
  10. Na ile obiektywna może w ogóle być taka klasyfikacja programów wyborczych?
    Taka analiza nie może być całkowicie wolna od interpretacji. Już sam dobór tematów oraz decyzja o tym, które stwierdzenia można ze sobą porównać, wymagają decyzji redakcyjnych. Dlatego przejrzystość jest ważniejsza niż dążenie do matematycznie doskonałej obiektywności. Podstawę powinny stanowić w miarę możliwości oryginalne programy. Szczególnie istotne klasyfikacje są poparte oryginalnymi sformułowaniami i źródłami, dzięki czemu można je zweryfikować. Ponadto rozróżnia się między wyraźnie sformułowanym postulatem, słabszą tendencją programową a zwykłym brakiem wzmianki. Tabele należy zatem traktować jako skondensowaną orientację. Każdy, kto chciałby zweryfikować daną klasyfikację, powinien mieć możliwość powrotu do oryginalnego dokumentu na podstawie podanych źródeł.
  11. Dlaczego stosuje się krótkie cytaty z oryginału, skoro i tak podsumowuje się te stanowiska?
    Ponieważ streszczenie z konieczności stanowi już językowe skondensowanie tekstu przez autora. Krótki cytat z oryginału pozwala – przynajmniej w przypadku szczególnie ważnych lub zaskakujących stanowisk – od razu zobaczyć, jakie sformułowanie wybrała sama partia. Jest to szczególnie cenne w przypadku programów historycznych, ponieważ znaczenie pojęć politycznych może ulegać zmianom. Jednocześnie pełne przytoczenie wszystkich istotnych fragmentów byłoby praktycznie niemożliwe. Dlatego w artykule połączono rzeczowe streszczenia z wybranymi krótkimi cytatami oraz możliwie precyzyjnymi odniesieniami źródłowymi. Celem jest udostępnienie wystarczającej ilości materiału źródłowego, aby klasyfikacja pozostała zrozumiała, nie zamieniając przy tym artykułu w zwykły zbiór wielostronicowych fragmentów programów.
  12. Czy pojęcia takie jak „konserwatywny“, „liberalny“, „lewicowy“ i „prawicowy“ pozostały w ogóle niezmienne przez ostatnie 42 lata?
    Tylko w ograniczonym stopniu. Właśnie w tym tkwi jedna z najciekawszych kwestii całego porównania. Chociaż pojęcia polityczne mają swoje historyczne tradycje, ich konkretne znaczenie zależy jednak od danego kontekstu społecznego i politycznego. Stanowisko, które w 1983 roku było czymś oczywistym w ramach dużej partii ludowej, w 2025 roku może wydawać się niezwykłe. Z drugiej strony postulaty, które na początku lat osiemdziesiątych uważano za radykalne lub marginalne, kilkadziesiąt lat później mogą być popierane przez wiele partii. Zmienia się również powiązanie różnych stanowisk. Liberalizm gospodarczy, liberalizm społeczny, suwerenność narodowa, ochrona środowiska czy powściągliwość wojskowa niekoniecznie dają się połączyć w jeden stabilny pakiet lewica–prawica. Dlatego w niniejszym artykule poszczególne obszary polityki są rozpatrywane oddzielnie.
  13. Czy partia Zielonych uległa szczególnie znaczącym zmianom w latach 1983–2025?
    W niektórych obszarach polityki widać bardzo wyraźną zmianę, w innych natomiast – godną uwagi ciągłość. Szczególnie niezmienne pozostają podstawowe kwestie ekologiczne oraz sprzeciw wobec energii jądrowej. Liczne postulaty dotyczące ochrony środowiska, z którymi pierwsi Zieloni pozostawali wówczas poza ówczesnym głównym nurtem politycznym, można obecnie znaleźć w różnej formie również w programach innych partii. Znacznie większe zmiany zaszły natomiast w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa. Pierwsi Zieloni byli ściśle związani z ruchem pokojowym, rozbrojeniem, krytyką odstraszania militarnego i sceptycyzmem wobec NATO. W 2025 roku Zieloni opowiadają się za NATO, za Bundeswehrą zdolną do obrony oraz za wojskowym wsparciem dla Ukrainy. Nie wynika z tego żadna ocena tego rozwoju. Pokazuje to jedynie, dlaczego partii nie należy ogólnie opisywać jako „niezmiennej“ lub „skierowanej w jednym kierunku“.
  14. Czy można powiedzieć, że AfD z 2025 roku pod względem programowym odpowiada CDU lub CSU z 1983 roku?
    Takie ogólne zrównanie nie byłoby uzasadnione metodologicznie. W przypadku poszczególnych kwestii historyczne stanowiska Unii mogą wykazywać większe podobieństwo do dzisiejszych stanowisk AfD niż do stanowisk CDU/CSU z 2025 roku. W innych obszarach pojawiają się jednak znaczne różnice. To, że dwie partie mają na przykład zbieżne stanowiska w kwestiach suwerenności narodowej, migracji, energii jądrowej lub niektórych zagadnień społeczno-politycznych, nie oznacza, że ich polityka gospodarcza, społeczna, europejska, bezpieczeństwa i zagraniczna byłaby ogólnie porównywalna. Do tego dochodzą zupełnie odmienne uwarunkowania historyczne. Dlatego sensowne jest jedynie konkretne stwierdzenie: w tej konkretnej kwestii historyczne stanowisko wykazuje największe podobieństwo do dzisiejszego stanowiska. Wszystko, co wykracza poza to, musiałoby zostać osobno zbadane i udokumentowane.
  15. Dlaczego w przypadku NATO, Rosji i rozbrojenia potrzebny jest szczególnie szeroki kontekst historyczny?
    Ponieważ w latach objętych badaniem sytuacja w zakresie polityki bezpieczeństwa uległa zasadniczej zmianie. W 1983 roku istniały dwa bloki militarne. Republika Federalna Niemiec należała do NATO, a NRD do Układu Warszawskiego, a na terytorium Niemiec stanęły naprzeciw siebie potężne siły zbrojne. W 1990 roku porządek ten uległ rozpadowi, nastąpiło zjednoczenie Niemiec, a kompleksowe rozbrojenie w Europie wydawało się możliwe. W 2025 roku Niemcy są zjednoczone, liczni byli członkowie Układu Warszawskiego należą do NATO, Związek Radziecki już nie istnieje, a Rosja prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie. Dlatego też postulat rozbrojenia, odstraszania lub porozumienia nie ma automatycznie takiego samego znaczenia strategicznego w 1983, 1990 i 2025 roku. Kontekst historyczny wyjaśnia te różnice, nie zmieniając jednak z perspektywy czasu znaczenia ówczesnych deklaracji programowych.
  16. Dlaczego w rozdziałach historycznych Związek Radziecki nie jest po prostu utożsamiany z dzisiejszą Rosją?
    Ponieważ pod względem politycznym, terytorialnym i instytucjonalnym nie jest to to samo państwo. Związek Radziecki był komunistycznym państwem wieloetnicznym i jednym z dwóch globalnych supermocarstw okresu zimnej wojny. Chociaż Federacja Rosyjska jest jej najważniejszym następcą prawnym w świetle prawa międzynarodowego, to ani jej system polityczny, ani granice, ani pozycja w systemie międzynarodowym nie są identyczne. Do tego dochodzi fakt, że w 1983 roku sama Republika Federalna Niemiec była częścią podzielonego porządku niemieckiego. Dlatego też nie można na przykład wprost utożsamiać ówczesnego postulatu porozumienia ze Związkiem Radzieckim z dzisiejszym postulatem poprawy stosunków z Rosją. Porównywalne są raczej nadrzędne koncepcje polityczne, takie jak odprężenie, odstraszanie militarne, współpraca gospodarcza czy unikanie konfrontacji.
  17. Dlaczego nie należy wyciągać zbyt daleko idących wniosków na podstawie pojedynczych, zaskakujących zbieżności?
    Ponieważ programy polityczne składają się z wielu różnych wymiarów. Dwie partie mogą zajmować niemal identyczne stanowisko w kwestii energii jądrowej, a w sprawie państwa socjalnego mieć całkowicie przeciwne poglądy. Mogą zgadzać się co do demokracji bezpośredniej, ale mieć zupełnie odmienne wyobrażenia na temat Europy, migracji czy gospodarki. Szczególnie kuszące są historyczne porównania poszczególnych przypadków, ponieważ zaskakująca zbieżność poglądów szybko prowadzi do chwytliwego nagłówka: „Partia X z tamtych czasów byłaby dziś partią Y“. Jednak właśnie takie stwierdzenia upraszczają wynik analizy. Często ciekawszym spostrzeżeniem jest to, że historyczne stanowiska rozeszły się w różnych kierunkach. Poglądy historycznej partii na temat polityki gospodarczej mogą dziś pokrywać się z poglądami innej partii, podczas gdy jej stanowiska w kwestiach społecznych lub polityki zagranicznej mogą się różnić.
  18. Jaki wniosek powinienem wyciągnąć jako czytelnik z tego porównania?
    Nie ma z góry ustalonej. Artykuł ma dostarczyć materiału do wyrobienia własnej opinii, a nie od razu podawać pożądaną opinię. Być może po lekturze odnieść można wrażenie, że pewna partia zmieniła się szczególnie znacząco. Być może bardziej zaskakujące jest to, jak bardzo inna partia pozostała niezmienna. Być może okaże się, że dawne skrajne stanowiska polityczne stały się obecnie czymś oczywistym lub że dawne stanowiska większościowe są dziś reprezentowane jedynie przez jedną partię. Równie możliwe jest, że klasyczna oś lewica–prawica w niektórych kwestiach nadal dobrze funkcjonuje, a w innych już prawie nie ma znaczenia. Kluczowe znaczenie ma wyciąganie takich wniosków na podstawie konkretnych stanowisk, a nie odwrotnie – dopasowywanie dokumentów do już ustalonej narracji politycznej.
  19. Jaka jest, z punktu widzenia tego artykułu, najważniejsza zasada dotycząca dyskusji politycznych?
    Zanim sklasyfikuje się jakieś stanowisko lub partię, należy przyjrzeć się sprawie jak najdokładniej. Dyskusje polityczne szybko stają się abstrakcyjne: dane postulaty uznaje się za lewicowe, prawicowe, konserwatywne, liberalne, postępowe lub populistyczne, i na tym klasyfikacja wydaje się już zakończona. Porównanie historycznych programów wyborczych pokazuje jednak, jak płynne mogą być takie klasyfikacje. Dlatego rozsądniej jest najpierw zapytać, co konkretnie się proponuje, jak partia uzasadnia swoje postulaty, jakie mają z tego wyniknąć konsekwencje i jak odpowiadano na to samo pytanie w przeszłości. Dopiero potem warto dokonać oceny politycznej. Nie oznacza to rezygnacji z własnego osądu. Wręcz przeciwnie: osąd staje się bardziej rzetelny, gdy opiera się na faktycznych stanowiskach, a nie jedynie na etykietkach, wspomnieniach lub wypowiedziach przeciwników politycznych.

Aktualne artykuły na temat sztucznej inteligencji

Markus Schall

Markus Schall jest wydawcą, autorem książek oraz architektem oprogramowania, a także twórcą rozwiązań biznesowych opartych na FileMaker od lat 90. XX wieku. Skupia się przede wszystkim na łączeniu technologii, przedsiębiorczości i jasnego myślenia strategicznego. W swoich artykułach i książkach zajmuje się cyfrowymi modelami biznesowymi, sztuczną inteligencją, holistycznym podejściem do zdrowia i psychiki oraz kwestią powstawania zrównoważonych, samodzielnych systemów. Przyjmuje przy tym spokojne, analityczne podejście, którego celem jest przedstawienie złożonych zależności w sposób zrozumiały i praktyczny.

Zostaw komentarz